REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

USA przygotowują wyższe cła "na cały pozostały import z Chin"

2019-05-11 02:23
publikacja
2019-05-11 02:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Donald Trump polecił "rozpocząć procedurę podwyższenia ceł na praktycznie cały pozostały import z Chin o wartości 300 miliardów dolarów" - oświadczył w piątek wieczorem czasu lokalnego pełnomocnik USA ds. handlu Robert Lighthizer.

fot. Jonathan Ernst / / Reuters

W piątek rano USA wprowadziły już, zapowiadaną wcześniej przez prezydenta Trumpa, podwyżkę karnych ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Pekin wyraził ubolewanie z powodu tej decyzji i zapowiedział użycie "koniecznych środków odwetowych", ale nie wyjaśnił, jakie konkretnie kroki zostaną podjęte.

Przedstawiciele USA i Chin lakonicznie wyrażają zadowolenie z piątkowych rozmów handlowych w Waszyngtonie, ale nie informują o postępach. Chociaż prezydent USA Donald Trump uspakaja, że pośpiech nie jest potrzebny, Reuters pisze o "eskalacji wojny handlowej".

Rozmowy odbyły się kilka godzin po wprowadzeniu w piątek nad ranem w USA zapowiadanej przez Trumpa podwyżki karnych ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Pekin wyraził ubolewanie z powodu tej decyzji i zapowiedział użycie "koniecznych środków odwetowych", ale nie wyjaśnił, jakie konkretnie kroki zostaną podjęte.

Negocjacje amerykańsko-chińskie w Waszyngtonie mają zakończyć trwającą od 10 miesięcy wojnę handlową między USA i ChRL. Stany Zjednoczone reprezentował w nich w piątek, w drugim dniu rozmów, pełnomocnik USA ds. handlu Robert Lighthizer i szef resortu finansów USA Steven Mnuchin, a Chiny wicepremier Liu He.

Wakacje na giełdzie

"To były konstruktywne dyskusje" - powiedział Mnuchin dziennikarzom po 90-minutowych negocjacjach. Liu oświadczył z kolei, że rozmowy przebiegały "całkiem dobrze".

Trump ocenił natomiast na Twitterze, że w czwartek i piątek "USA i Chiny przeprowadziły szczere i konstruktywne rozmowy o stanie relacji handlowych między państwami". Zapewnił też o ich kontynuacji w przyszłości i swoich dobrych stosunkach z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. Dalsze obowiązywanie podwyższonych ceł, które - jak napisał - "mogą, ale nie muszą zostać zniesione", uzależnił od przebiegu dalszych negocjacji.

Wicepremier Chin zapewnił, że negocjacje handlowe z USA będą kontynuowane "w najbliższej przyszłości" w Pekinie. "Nie uważam, że rozmowy w Waszyngtonie zakończyły się fiaskiem" - powiedział w piątek wieczorem czasu lokalnego Liu He przed odlotem do Pekinu.

"Jest rzeczą normalną, że w negocjacjach zdarzają się drobne niepowodzenia" - podkreślił Liu He, który przewodził chińskiej delegacji na rozmowy w Waszyngtonie. Powiedział, że podczas negocjacji w stolicy USA, w czwartek i piątek, obie strony przedstawiły swoje stanowiska i ustaliły kwestie, które będą dyskutowane podczas kolejnej rundy rokowań - w Pekinie. "Jesteśmy ostrożnymi optymistami" - stwierdził Liu He. Wicepremier Chin nie odniósł się do groźby rozszerzenia przez USA karnych ceł na cały import z Chin.

Agencja Associated Press zauważa, że pod koniec spotkania Mnuchin i Liu podali sobie ręce, ale nie wiadomo, czy w stolicy USA planowane są kolejne rozmowy. Według chińskich mediów strony zgodziły się, że spotkają się ponownie w Pekinie, nie podano jednak konkretnej daty.

Oceniając negocjacje, Reuters pisze o "eskalacji wojny handlowej", a AP o "braku widocznego porozumienia". "Ryzyko całkowitego załamania w rozmowach handlowych z pewnością wzrosło" - uważa z kolei Michael Taylor z Moody's Investors Service.

Wcześniej w piątek Trump oświadczył, że "absolutnie nie ma pośpiechu" z finalizacją porozumienia handlowego z Chinami. W serii porannych tweetów Trump bronił swojej decyzji o nałożeniu dodatkowych ceł na chiński import. Napisał też, że taryfy te wzmocnią Stany Zjednoczone bardziej niż jakakolwiek umowa handlowa.

"Cła przyniosą naszemu krajowi O WIELE WIĘCEJ bogactwa niż fenomenalna nawet, tradycyjna umowa" - ocenił Trump na Twitterze.

Reuters interpretuje słowa amerykańskiego prezydenta jako sygnał, że rokowania przeciągną się poza bieżący tydzień.

Trump skarży się na olbrzymi deficyt swojego kraju w wymianie handlowej z Chinami i zarzuca Pekinowi nieuczciwe praktyki, w tym wymuszanie transferu technologii od działających w Chinach zagranicznych firm, jak również dotowanie rodzimego sektora technologicznego. (PAP)

mobr/ kar/ arch/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
lelo1949
Czajna da sobie radę,większość towarów pójdzie do Indii,Brazylii za soję ,Filipin i Indonezji , polityka wymachiwania szabelką przyniesie więcej strat niż pożytku,każdy rok zmniejsza dystans pomiędzy tymi krajami ,zbliża się nieuchronne 0
sel
Czyli cały świat będzie kupować tańszą produkcję z Chin tylko Amerykanie drogo ?..
szlachta-nie-pracuje
chyba ze sie sankcje zalozy na chiny jak na Tehheran
open_mind
To że problemy świata staja się coraz większe a ekonomia coraz miej zrozumiała ze względu na powszechną defraudacje wcale nie znaczy że któregoś dnia to wszystko samoczynnie zniknie.
bha
A kto straci na tym najbardziej nie bogaci,elity miliarderzy bo ich stać na ewentualne wyższe ceny na rynku ..tylko zwykły konsument.Komu ewentualnie się poprawi finansowo Korpo Siecią ,koncernom ,i wielkiemu monopolowi i nic więcej.
open_mind
Trochę się zgubiłem, to kiedy Amerykanie zwrócą ziemie zajumaną Indianom? Że nie wspomnę o sukcesywnie zabezpieczanym złocie z ”podbitych krain”, które znika w USA jak w czarnej dziurze, a nam będą ględzić o:
Ustawie 447 (przyjętej przez Senat USA ) klepnięta dla korzyści gości z pejsami. Jest to dla Polski bardzo poważna, a zarazem
Trochę się zgubiłem, to kiedy Amerykanie zwrócą ziemie zajumaną Indianom? Że nie wspomnę o sukcesywnie zabezpieczanym złocie z ”podbitych krain”, które znika w USA jak w czarnej dziurze, a nam będą ględzić o:
Ustawie 447 (przyjętej przez Senat USA ) klepnięta dla korzyści gości z pejsami. Jest to dla Polski bardzo poważna, a zarazem konsekwentnie zamilczana przez media głównego ścieku, dlatego wymaga szerokiego nagłaśniania.
wektorwg
Kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy panie kubik
open_mind
Ale się wysiliłeś, wręcz poszedłeś na maksa. Dzięki ci o panie wektorwg.
grzegorzkubik
Gdyby w Polsce nie było cła i podatku VAT na produkty sprowadzane z Chin to ja już miałbym działalność gospodarczą.
talmud
nie wazne kto wygra "wybory" w joo sa - aipac tam rzadzi a propos cel to trupowi ekonomiczno-spolecznemu nie pomoze juz nic....upadajace imperium zla jedyne co moze zrobic to wywolac wojne -inaczej w ciagu 2 dekad bedzie drugorzedna republika bananowa jak uk :)

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki