22.02. Głubczyce (PAP) - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał we wtorek spółkę Wodociągi i Kanalizacja z Głubczyc (Opolskie) za stosowanie we wzorach umów niedozwolonych postanowień. W efekcie klienci mogli mieć odciętą wodę, jeżeli spóźnili się jeden dzień z opłatą.
Przedstawiciele Urzędu poinformowali w komunikacie, że postępowanie UOKiK wykazało, że we wzorach umów stosowanych przez spółkę znajdowały się niezgodne z prawem postanowienia. Firma ma zapłacić ponad 17 tys. zł kary. Spółka, która zajmuje się poborem, uzdatnianiem i dostarczaniem wody oraz odbiorem ścieków na terenie miasta i gminy Głubczyce, odwołała się od decyzji Urzędu.
UOKiK zakwestionował m.in. postanowienie, zgodnie, z którym przedsiębiorstwo mogło rozwiązać umowę z klientem bez wypowiedzenia w przypadku, gdy nie wywiązywał się on z obowiązku terminowego regulowania opłat za usługi.
ReklamaZobacz także
"Oznaczało to możliwość odcięcia wody konsumentowi z powodu każdego, nawet jednodniowego opóźnienia w zapłacie należności. Tymczasem zgodnie z prawem odcięcie wody jest możliwe dopiero wtedy, gdy odbiorca nie zapłaci za dwa pełne okresy obrachunkowe i otrzyma upomnienie w sprawie uregulowania zaległej opłaty" - podkreślono w komunikacie biura prasowego UOKiK.

Zastrzeżenia Urzędu dotyczyły też postanowienia, które zobowiązywało klientów do zapłaty za usługi w ciągu 14 dni od daty wystawienia faktury. Zgodnie z prawem termin uiszczenia należności za dostarczaną wodę i odprowadzone ścieki nie może być krótszy niż 14 dni od daty wysłania lub dostarczenia faktury. W praktyce faktura mogła być wysłana, lub dostarczona później, niż została wystawiona. W efekcie klienci mogli nie być w stanie zapłacić rachunki o czasie.
UOKiK nakazał spółce zaprzestanie stosowania niedozwolonych praktyk oraz modyfikację treści wzorców umów zawierających niezgodne z prawem postanowienia. "Cieszy fakt, że jeszcze w trakcie postępowania spółka zaniechała stosowania większości z kwestionowanych przez Urząd praktyk" - informuje UOKiK.
Prezes zarządu Głubczyckich Wodociągów, Adam Ratuś powiedział PAP, że jego firma bardzo szybko zareagowała na zastrzeżenia UOKiK i liczyła, że Urząd odstąpi od wymierzenia kary. "Nie analizując historii doszliśmy do wniosku, że najkorzystniej będzie, jeśli będziemy zgodnie współpracować i podjęliśmy intensywną akcje wymiany umów z zakwestionowanymi sformułowaniami" - wyjaśnił.
Dodał, że odwołanie dotyczy możliwości zwolnienia z zapłaty kary, lub jej ewentualnego zmniejszenia. "UOKiK mógł odstąpić od wymierzenia kary. Gospodarując groszem publicznym mamy obowiązek wykorzystać każdą możliwość jego zaoszczędzenia. Jeśli sąd odrzuci odwołanie, to zapłacimy" - zapowiedział Ratuś.(PAP)
jsz/ amac/






























































