REKLAMA

UOKiK nałożył na Eurocash ok. 76 mln zł kary za pobieranie nieuczciwych opłat

2021-12-01 09:20, akt.2021-12-01 14:23
publikacja
2021-12-01 09:20
aktualizacja
2021-12-01 14:23
UOKiK nałożył na Eurocash ok. 76 mln zł kary za pobieranie nieuczciwych opłat
UOKiK nałożył na Eurocash ok. 76 mln zł kary za pobieranie nieuczciwych opłat
/ Shutterstock

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył ponad 76 mln zł kary na Eurocash za nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej - poinformował w środę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Decyzja dotyczy relacji spółki z dostawcami produktów rolnych i spożywczych do jej sklepów.

Jak poinformowano, przeprowadzone postępowanie wykazało, że spółka Eurocash pobierała od dostawców produktów rolnych i spożywczych szereg dodatkowych i nieuzasadnionych opłat. Wskazano, że głównym przedmiotem działalności Eurocash jest hurtowa i detaliczna sprzedaż artykułów spożywczych i codziennego użytku. Przedsiębiorca, również poprzez spółki zależne, jest właścicielem największej w Polsce sieci hurtowni i organizatorem licznych sieci sklepów, m.in.: ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Gama, Groszek i Euro Sklep. Wydana decyzja dotyczy relacji spółki z dostawcami produktów rolnych i spożywczych do tych sklepów - wyjaśniono.

"Część usług, za które płacili kontrahenci, w ogóle nie była wykonywana, a niektóre spółka powinna świadczyć w ramach podpisanej umowy bez dodatkowego wynagrodzenia. Ponadto dostawcy nie otrzymywali informacji o kosztach i rezultatach niektórych usług. Celem tego typu działań Eurocash było obniżenie wynagrodzenia podmiotom dostarczającym do sklepów produkty rolne i spożywcze" - powiedział, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Dodał, że określona w toku postępowania wartość nieuzasadnionej korzyści osiągniętej przez Eurocash w wyniku zakwestionowanych praktyk wobec podmiotów, względem których spółka dysponowała przewagą kontraktową, wyniosła w latach 2018-2020 ponad 43 mln zł.

Według UOKiK Eurocash nie zapewniał kontrahentom utrzymania ich produktów w ofercie handlowej, pomimo pobierania za to opłat. Z informacji uzyskanych w trakcie postępowania wynika, że podmioty, które ponosiły opłatę za tę usługę, były traktowane tak samo jak te, które jej nie płaciły. Dostawcy płacili również za umożliwienie i organizowanie w sklepach sieci handlowej ustalonych promocji i sprawowanie nadzoru nad nimi. Jednocześnie część z nich ponosiła inne opłaty i udzielała rabatów w celu organizacji promocji w sklepach Eurocash, np. 14,5 proc. miesięcznego wynagrodzenia za indywidualne usługi promocyjne lub za udział w gazetce.

Pobierane przez Eurocash opłaty obejmowały również możliwość sponsorowania przez dostawcę spotkań integracyjnych sieci handlowej, jednak kontrahent, który chciał się tego podjąć, musiał w rzeczywistości ponieść z tego tytułu dodatkowe koszty. Opłata ta nie gwarantowała również możliwości promowania się (np. degustacji produktów) podczas takich spotkań.

Prezes UOKiK zakwestionował również opłaty za szkolenie personelu sklepów dotyczące technik sprzedaży towarów dostawcy. Zdaniem Urzędu, w rzeczywistości były to ogólne szkolenia ze sprzedaży różnych kategorii produktów (np. mięso, wędliny, owoce, warzywa), a nie asortymentu konkretnych dostawców, którzy za to zapłacili. Podobnie było z opłatami za edukowanie i informowanie franczyzobiorców o nowościach z oferty dostawców. Zapytani przez UOKiK przedsiębiorcy nie wiedzieli nic o realizacji takich usług, a także nie przekazywali informacji o nowościach do Eurocash oraz wskazywali, że spółka zamawiała i dystrybuowała produkty według własnego uznania - przekazał Urząd.

Ponadto część odpłatnych działań i tak byłaby realizowana przez Eurocash ze względu na interes gospodarczy tego przedsiębiorcy. Tak było m.in. z monitorowaniem popytu rynkowego i trendów sprzedaży produktów dostawcy. Eurocash prowadził takie działania dla wszystkich produktów dostępnych w sklepach, nie tylko dla tych, których dostawcy za to zapłacili. Podobnie było z opłatami za sprawowanie nadzoru nad zamówieniami przez sklepy wchodzące w skład danej sieci handlowej.

"Analiza materiału dowodowego nie pozostawia wątpliwości, że celem wielu pobieranych przez Eurocash opłat nie było rzetelne wykonywanie usług, lecz pomniejszanie wynagrodzenia należnego dostawcom produktów rolnych i spożywczych. Kontrahenci spółki nie wiedzieli, w jaki sposób zostaną zrealizowane usługi, za które płacą, ani czy w ogóle zostaną bądź zostały one wykonane. Takie działania są niedopuszczalne i stanowią nieuczciwe wykorzystanie przewagi kontraktowej" – stwierdził Chróstny.

Eurocash odwoła się od kary

Zarząd Eurocash odniósł się do decyzji UOKiK w przesłanym mediom oświadczeniu. Wskazano w nim, że wśród rzekomo poszkodowanych według UOKiK dostawców znajdują się zlokalizowane w Polsce firmy będące częścią takich gigantów, jak koncern Nestle (największy producent żywności na świecie), amerykański Kraft Heinz, francuski Danone czy też niemiecka Unternehmensgruppe Theo Müller.

"Grupa Eurocash nie zgadza się z decyzją prezesa UOKiK, w tym ze stwierdzeniem, że spółka ma przewagę kontraktową nad zagranicznymi koncernami. Gdyby tak było, nie byłoby sytuacji, w której ceny oferowane dyskontom przez producentów są znacząco niższe niż ceny producentów w kanale zaopatrzenia niezależnych polskich sklepów" - podkreślono.

W ocenie członka zarządu Eurocash Jacka Owczarka, nałożenie kary na spółkę najprawdopodobniej wzmocni dyskryminujące praktyki dostawców wobec segmentu polskich sklepów niezależnych, co jeszcze bardziej pogorszy ich konkurencyjność względem sieci dyskontowych. "Nie leży to ani w interesie polskiego konsumenta ani polskiej gospodarki" – stwierdził cytowany w oświadczeniu Owczarek.

"Ustalenie przez UOKiK, że Eurocash ma przewagę kontraktową nad częścią największego koncernu spożywczego na świecie dobrze obrazuje problem możliwej nieprawidłowej interpretacji definicji przewagi kontraktowej" – dodał Owczarek.

Jak podano, Eurocash nie zgadza się z decyzją w całości i zamierza skorzystać z prawa odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ostateczna wysokość kary oraz termin zapłaty zostaną ustalone po zakończeniu postępowania odwoławczego i wydaniu prawomocnego wyroku w tej sprawie – przekazała spółka.

kmz/ mmu/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Komentarze (1)

dodaj komentarz
endes
I bardzo dobrze!… cwaniaki wykorzystujące polskich dostawców!

Powiązane: UOKiK karze nieuczciwe firmy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki