REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Tylko 1,20 zł za wypłatę. To stawka z 2010 roku”. Planet Cash o sporze wokół bankomatów i Blika

Wojciech Boczoń2026-02-25 07:35analityk Bankier.pl
publikacja
2026-02-25 07:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Biuro prasowe firmy IT Card tłumaczy, dlaczego wprowadza ograniczenia w wypłatach Blikiem z bankomatów Planet Cash. Zdaniem firmy, Polski Standard Płatności płaci operatorom bankomatów za wypłatę gotówki przez klienta 1,20 zł – niezależnie od kwoty wypłaty. „To stawka z 2010 roku” – tłumaczą przedstawiciele IT Card.

„Tylko 1,20 zł za wypłatę. To stawka z 2010 roku”. Planet Cash o sporze wokół bankomatów i Blika
„Tylko 1,20 zł za wypłatę. To stawka z 2010 roku”. Planet Cash o sporze wokół bankomatów i Blika
fot. krzysmam / / Shutterstock

Jak informowaliśmy wczoraj, po Euronet ograniczenia wypłat gotówki Blikiem wprowadzają też bankomaty Planet Cash. IT Card, operator tej sieci, ujawnia stawkę, jaką Polski Standard Płatności płaci właścicielom urządzeń: to płaskie 1,20 zł za transakcję, niezależnie od kwoty. Operatorzy mówią wprost, że przy rosnących kosztach obsługi gotówki taki model przestaje się spinać, a PSP zamiast rozwiązać problem przerzuca odpowiedzialność na sieci bankomatowe.

Ograniczenia wypłat Blikiem w bankomatach Planet Cash

Jeszcze w lutym Polski Standard Płatności uspokajał użytkowników, że kłopot z limitem 200 zł na pojedynczą wypłatę Blikiem dotyczy wyłącznie bankomatów Euronetu, a w pozostałych urządzeniach ma być „bez zmian”. W oświadczeniu z 11 lutego PSP pisał, że ograniczenia kwotowe nie są narzucane przez innych operatorów ani przez bankowe sieci własne, wskazywał też alternatywy w postaci wypłat w sklepach. Tyle że kilka dni później okazało się, że temat wychodzi poza jedną sieć. Planet Cash również zaczyna wprowadzać niższe limity.

IT Card odsłania kulisy sporu i podaje konkretną stawkę rozliczeń między operatorem Blika a właścicielem bankomatu. Według odpowiedzi przesłanej redakcji Bankier.pl, PSP płaci operatorom bankomatów 1,20 zł za wypłatę gotówki Blikiem i jest to kwota stała. Operator dostaje tyle samo przy wypłacie 100 zł, jak i przy wypłacie 800 czy 1000 zł. IT Card twierdzi, że problem zbyt niskich stawek, „opartych o poziom z 2010 roku”, jest znany od lat, a PSP mimo świadomości sytuacji nie podniósł swojej opłaty.

O co toczy się spór?

Utrzymanie bankomatu to nie jest tylko koszt postawienia urządzenia. W rachunku są czynsze za lokalizacje, prąd, łącza telekomunikacyjne, monitoring i bezpieczeństwo, serwis i części, amortyzacja, a wreszcie to, co najdroższe w realiach 2025 i 2026 roku, czyli obsługa gotówki. W badaniach i raportach dotyczących kosztów gotówki regularnie powtarzają się te same elementy: ubezpieczenie, przetwarzanie, transport, załadunki i serwis, a także koszty pracy. NBP w swoim raporcie o kosztach instrumentów płatniczych wskazuje, że po stronie banków i podmiotów infrastruktury płatniczej duża część kosztów gotówki wiąże się z samym procesem wypłacania, depozytami oraz odbieraniem i transportowaniem gotówki.

Wakacje na giełdzie

IT Card podkreśla też różnicę między Blikiem a kartami. Operator wskazuje, że Visa i Mastercard podniosły stawki i wprowadziły element zmienny zależny od kwoty wypłaty, co ma pozwalać utrzymywać wyższe limity kartowe. W tym samym duchu firma sugeruje, że jeśli Blik ma wrócić do wysokich limitów w bankomatach, prowizja dla operatorów musiałaby nie tylko wzrosnąć, ale też zawierać składnik procentowy. W przeciwnym razie, jak argumentuje IT Card, wypłaty Blikiem nie pokrywają kosztów wytworzenia usługi i będą „korygowane” limitami zależnie od ekonomiki konkretnej lokalizacji.

O ograniczeniu dowiesz się podczas wypłaty

Klient odczuje to w najmniej wygodny sposób. Z odpowiedzi IT Card wynika, że przy Bliku informacja o przekroczeniu limitu ma się pojawiać dopiero po wyborze kwoty i próbie wypłaty. Dopiero wtedy użytkownik zobaczy komunikat, że wyższą kwotę może wypłacić kartą. Same limity mają być „bardzo różne” i zależne od uzgodnień z bankami, a operator na tym etapie nie podaje widełek ani listy banków, których klienci mogą być traktowani inaczej.

Spór robi się tym bardziej niewygodny dla PSP, że w lutowej komunikacji spółka zachęcała do omijania Euronetu i korzystania z innych urządzeń, a teraz okazuje się, że ograniczenia wchodzą także u kolejnego dużego operatora. W oświadczeniu z 11 lutego PSP podkreślało też, że udziałowcami spółki są największe banki oraz Mastercard. W praktyce oznacza to, że decyzje o modelu rozliczeń Blika są podejmowane w gronie, które z jednej strony reprezentuje użytkowników i banki, a z drugiej musi brać pod uwagę realia biznesu infrastrukturalnego. Na razie to operatorzy bankomatów wychodzą do opinii publicznej z konkretnymi liczbami i argumentami, a PSP odpowiada głównie wskazywaniem alternatyw.

Teraz ruch po stronie banków skupionych w PSP

Jeśli PSP nie przedstawi czytelnej propozycji zmian, ryzyko jest proste: limitowanie wypłat Blikiem może zacząć „rozlewać się” na kolejne sieci i lokalizacje, a gotówka w aplikacji, która miała być wygodna i powszechna, stanie się usługą z rosnącą liczbą wyjątków. Po ujawnieniu stawki 1,20 zł kluczowe pytanie brzmi już nie „czy operatorzy przesadzają”, tylko kiedy PSP pokaże własny plan wyjścia z konfliktu i czy zrobi to, zanim użytkownicy na stałe przyzwyczają się, że Blik w bankomacie działa, ale tylko do pewnej kwoty.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
samsza
obsługa gotówki kosztuje, ok
samsza
w sklepach doliczajcie 1,2 zł każdemu placącemu gotówką niezależnie od kwoty na paragonie i będzie dobrze
kry5t3k
Może pora wrócić do wypłat w gotówce, skoro cały bankowy sektor tak bardzo cierpi na przetrzymywaniu i obsłudze nieoprocentowanych pieniędzy klientów?
peluquero
Tylko, że banki niczego nie przetrzymują, w momencie kliknięcia na wpłatomacie 'tak' przy potwierdzeniu kwoty i banknotów zachodzi niewidoczna dla klienta transakcja udzielenia "pożyczki" bankowi na wnioskowaną kwotę.

Udzielamy w ten sposób pożyczki (to samo dzieje się w momencie przelewu pensji na rachunek
Tylko, że banki niczego nie przetrzymują, w momencie kliknięcia na wpłatomacie 'tak' przy potwierdzeniu kwoty i banknotów zachodzi niewidoczna dla klienta transakcja udzielenia "pożyczki" bankowi na wnioskowaną kwotę.

Udzielamy w ten sposób pożyczki (to samo dzieje się w momencie przelewu pensji na rachunek bankowy), banki chcą tych pożyczek i stabilności, dlatego reklamy z kucharzynami i aktorzynami mówią "oszczędzaj" ale nie ma czegoś takiego jak oszczędzaj. Oszczędzania nie ma, jest tylko konsumuj (bieżące wydatki) lub inwestuj, nie ma absolutnie nic po środku, a już szczególnie nie należy kumulować kapitału w postaci banknotów będących wprost długiem. Tabuny ludzi przez całe życie nie dowie się że tak to działa, bo ta wiedza nikomu do niczego nie jest potrzebna, a jest kluczowa dla systemu

Powiązane: Kont(r)atak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki