REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tusk oskarża: Zondacrypto to rosyjskie pieniądze i mafia. Co na to prezydent?

2026-04-17 10:22, akt.2026-04-17 14:57
publikacja
2026-04-17 10:22
aktualizacja
2026-04-17 14:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Kariera firmy Zondacrypto zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii, u źródeł jej sukcesu finansowego stoją też pieniądze powiązane z rosyjskimi służbami - powiedział premier Donald Tusk. Problem polega na tym, że ta firma promuje bardzo konkretne siły polityczne - dodał.

Tusk oskarża: Zondacrypto to rosyjskie pieniądze i mafia. Co na to prezydent?
Tusk oskarża: Zondacrypto to rosyjskie pieniądze i mafia. Co na to prezydent?
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Tusk zabrał głos w Sejmie przed głosowaniem nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Odniósł się m.in. do sprawy giełdy kryptowalut Zondacrypto, która - jak mówił - ma „kilka wymiarów politycznych”.

Według premiera, Zondacrypto powstała w „okolicznościach zasługujących na mocny film kryminalny”. - Założyciel zaginął w nieznanych okolicznościach, według wszystkich przypuszczeń nie żyje - mówił. Jak przypomniał, „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu - rosyjskiej mafii. - Taką informację dysponują nasze służby - powiedział.

- U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi - mówił Tusk.

Wakacje na giełdzie

Jak dodał, „problem polega na tym, że ta firma, o takich źródłach, stała się firmą, która sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne”.

- Firma ta była strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda - PAP) był w to spotkanie mocno zaangażowany - mówił Tusk. - Związki Telewizji Republika i Zondacrytpo nie wymagają żadnego uzasadnienia - dodał.

Tusk o Zondacrypto: według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tys. osób

Według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi - powiedział w piątek premier Donald Tusk, pytany o liczbę potencjalnie pokrzywdzonych osób ws. giełdy Zondacrypto. Dodał, że prokuratura otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych podejmie odpowiednie działania w tej sprawie.

Premier Tusk w piątek na konferencji prasowej, pytany o ilu potencjalnie pokrzywdzonych osobach i jakiej sumie mowa w przypadku giełdy Zondacrypto, odpowiedział, że przez weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach brakuje narzędzi, które pozwoliłyby wniknąć w głąb dokumentacji tej firmy.

- Według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi. Tłumaczenia przedstawicieli firmy są bardzo niejasne, nie budzą zaufania. Zaufanie budzi ten, kto wypłaca zgodnie ze swoim zobowiązaniem pieniądze, a nie ten, kto nagrywa filmiki i mętnie tłumaczy, dlaczego nie wypłaca tych pieniędzy - powiedział szef rządu, nawiązując do czwartkowego oświadczenia prezesa Zondacrypto.

Premier podkreślił, że prokuratura otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych podejmie „odpowiednie działania”.

Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od Zondacrypto?

Premier Donald Tusk przed sejmowym głosowaniem ws. odrzucenia weta do ustawy o rynku kryptoaktywów zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z pytaniem, czy wiedział, że jego zastępca „bierze pieniądze od Zondacrypto?”. Dodał też, że prezydent miał pełną wiedzę na temat pochodzenia tej firmy.

Szef rządu powiedział też, że „kiedy pan prezydent decydował o swoim drugim wecie do tej samej ustawy, dysponował pełną wiedzą, taką jaką ja dysponuje, na temat pochodzenia tej firmy, na temat kłopotów finansowych, na temat powiązań tej firmy z polską polityką”. - I zdecydował się mimo wszystko na weto - dodał premier. 

Siemoniak: wokół Zondacrypto pojawiły się ślady działania rosyjskich służb

Wokół Zondacrypto pojawiły się ślady działania rosyjskich służb - powiedział w piątek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Świat nieuregulowanego biznesu przenikał i wpływał na politykę - dodał.

Siemoniak na konferencji prasowej w KPRM powiedział, że gdy giełda Zondacrypto została wpisana na listę ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego w 2018 roku: „według naszych służb pojawili się wokół tej firmy rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady działania rosyjskich służb”.

Siemoniak podkreślił, że z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służby specjalne zajmowały jednoznaczne stanowisko, że kwestie kryptowalut muszą być uregulowane w ustawie.

– To dwukrotne weto absolutnie działa przeciw temu, żeby ten sektor kontrolować dla bezpieczeństwa Polaków – ocenił. Dodał, że kolejne przyjęcie weta jest czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.

– Przypomnę o tym, wielokrotnie mówiliśmy, że mnóstwo działań przestępczych, działań dywersyjnych, działań szpiegowskich jest finansowane za pośrednictwem kryptowalut. I takie regulacje, jakie proponowaliśmy w ustawach, dawały polskim władzom, polskim instytucjom, też polskim służbom, narzędzia do działania – zaznaczył minister Siemoniak.

Powiedział, że przykład Zondacrypto pokazuje, jak powstawał i działa ten rynek.

– Ta firma powstała w roku 2014 i według wszelkiego prawdopodobieństwa powstała w środowisku środków pochodzących od ludzi zajmujących się nielegalnym obrotem paliwami płynnymi i papierosami - podał.

– Potem, gdy giełda tej firmy została wpisana na listę ostrzeżeń KNF w roku 2018, według naszych służb pojawili się wokół tej firmy rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady - działania rosyjskich służb. Tu pojawiły się pieniądze z zewnątrz, pieniądze, które uratowały działanie tej firmy i utorowały jej drogę do dalszych wielu lat działalności – wskazał.

Według ministra są to pieniądze związane z wielkimi piramidami finansowymi, związanymi z rosyjskimi mafiami, z rosyjskimi służbami.

– W tym kontekście, w tym środowisku rozwijała się przez lata działalność tej firmy. Przypomnę rok 2022, tajemnicze zaginięcie prezesa tej firmy, zmiany własnościowe również pogłębiające różne relacje z zagranicznymi firmami powiązanymi z Rosją – mówił minister koordynator służb specjalnych.

Zaznaczył, że to wszystko pokazuje, „w jakim kontekście te wszystkie działania sponsorujące polityków, wydarzenia polityczne należy oceniać”.

– Organizowanie konferencji politycznych, takich jak konferencja CPAC w Rzeszowie bezpośrednio przed wyborami prezydenckimi, konferencja służąca promocji kandydata (na prezydenta – PAP), pana Karola Nawrockiego, głównym sponsorem strategicznym tej konferencji była właśnie firma Zondacrypto – przypomniał.

Wymienił również wyjazd dziennikarzy i konferencję poświęconą kryptowalutom przy okazji wizyty prezydenta w Waszyngtonie czy sponsorowanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

– Ta sprawa ma dalszy ciąg, myślę, że tutaj też różne działania w tym obszarze będą podejmowane – zaznaczył.

– Mamy do czynienia z taką sytuacją, gdy świat biznesu – nieuregulowanego biznesu – absolutnie przenikał i wpływał na politykę – stwierdził.

Dodał, że jak powiedział w ubiegłym tygodniu premier: „uzyskaliśmy informacje, które rzuciły nowe światło na to, dlaczego mamy dwa weta, dlaczego największa partia opozycyjna zdecydowanie była przeciwna na różnych etapach uregulowaniu tych kwestii”.

– I to nie były tylko działania, o jakich powiedziałem, to znaczy sponsorowanie wydarzeń politycznych, ale sponsorowanie pewnych polityków – mówił dziennikarzom na konferencji prasowej.

Siemoniak powiedział też, że 450 tys. zł wprost od właściciela firmy Zondacrypto otrzymała Fundacja Instytut Polski Suwerennej, której prezesem i założycielem jest Zbigniew Ziobro.

Podkreślił, że pieniądze od właściciela Zondacrypro w dużej części nie są kierowane na działalność związaną z nazwą Fundacji, czyli na wzmocnienie suwerenności Polski, „ale służą opłacaniu, bardzo sutemu, prawników, którzy bronią uwikłanych w liczne problemy prawne i kryminalne polityków PiS-u”.

- Jednym z największych beneficjentów tych pieniędzy był sławny pan Bartosz Lewandowski pisząc ustawy, analizy dla prezydenta (Karola) Nawrockiego, ale też będący aktywnym uczestnikiem polityki i też obrońcą m.in. Zbigniewa Ziobry - powiedział Siemoniak.

Dodał, że dziesiątki tysięcy złotych kierowane były do Adama Gomoły, pełnomocnika Zbigniewa Ziobry i Michała Wosia. Zaznaczył, że pieniądze kierowane były również do pełnomocników posła Dariusza Mateckiego.

Kaczyński i Błaszczak przestraszyli się prawdy o kryptoaferze PiS

Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak przestraszyli się prawdy o kryptoaferze PiS i nie zagłosowali za wetem prezydenta – napisał po głosowaniu nad wetem do ustawy o kryptoaktywach premier Donald Tusk. Niczego się nie wystraszyliśmy; po prostu jesteśmy przeciwnikami kryptowalut - mówił prezes PiS.

O to dlaczego nie wziął udziału w tym głosowaniu Kaczyński był później pytany na konferencji prasowej. - Myśmy się niczego nie wystraszyli. Po prostu obydwaj jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami nie tylko tej firmy (Zondacrypto - PAP), ale w ogóle kryptowalut – powiedział Kaczyński. Jak dodał, jest to „jeden wielki przekręt, albo - nie używając zbyt potocznego języka - po prostu jedno wielkie nadużycie”.

- No i oczywiście jeszcze raz podkreślam, że ta ustawa jest ustawą korzystną (dla krypowalut - PAP). Natomiast my mamy poprawki do tej ustawy, które już zostały złożone, czy nawet nowy projekt ustawy, który nawet został już złożony – podkreślił prezes PiS. – To będzie taki sprawdzian, komu o co tutaj naprawdę chodzi i kto tak naprawdę jakieś związku z tymi miał – dodał.

Prezes Zodnacrypto wraca do przeszłości i mówi, że zostawił w niej miliard złotych

Zondacrypto posiada 4500 BTC, ale tak naprawdę ich nie ma, a odzyskanie tych środków (wartych przeszło miliard złotych) zależy od odnalezienia człowieka, który zaginął 4 lata temu - mniej więcej to powiedział w czwartek prezes giełdy Przemysław Kral. Obserwuję ten rynek od 8 lat i jeszcze nigdy nie widziałem takiego zarządzania kryzysem - pisze Michał Misiura.

(PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (55)

dodaj komentarz
investorr
Jak zawsze Bankier usuwa posty niewygodne dla premiera Tuska, prawdy nie wolno przedstawiać w mediach, ale rząd może kłamać, wygłaszać brednie i manipulować. Nadzór cyfrowy z Brukseli już działa.
stain
Myślę, że to nie Bruksela. To lokalni "właściciele Polski" czyli postkomuna broni niepokalanej opinii o Wodzu, który jest gwarantem ich pomyślności
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
stain odpowiada (usunięty)
Dotyczący Ambergold, o którym wasz nieskazitelny moralnie Wódz, pouczający nas o uczciwości, wiedział, ze to złodziejstwo, ale nic nie zrobił
stain odpowiada (usunięty)
Zwróćciue uwagę co jest w Polsce cenzurowane. Bo później będą wam prać mózgi kitami o jakimiś "hate speech". A to jest prymitywna polityczna cenzura.
miketheripper
"Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo

Rolnicy mają od 700 tys. do 1 mln ton niesprzedanych ziemniaków i bez szybkiego zagospodarowania nadwyżek producentom może grozić bankructwo, jak zaalarmował Tomasz Bieńkowski, prezes Polskiej Federacji Ziemniaka. Ministerstwo rolnictwa przekazało
"Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo

Rolnicy mają od 700 tys. do 1 mln ton niesprzedanych ziemniaków i bez szybkiego zagospodarowania nadwyżek producentom może grozić bankructwo, jak zaalarmował Tomasz Bieńkowski, prezes Polskiej Federacji Ziemniaka. Ministerstwo rolnictwa przekazało PAP, że prowadzi rozmowy z branżą w tej sprawie." - money pl
inwestor.pl
30 000 jeleni... Polska to jest raj dla ludzi pokroju Palikota....
miketheripper
Jak tak gada to wiem, że znowu mu się dach nie zamknął he he
j2oen
Jak on nienawidzi Polski i Polaków...
techniki-manipulacji
A to dlatego że zabił swojego brata bliźniaka.

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki