REKLAMA
Mistrz inwestowania! Rywalizacja w Wakacjach na Giełdzie

Turecka waluta na krawędzi „deprecjacyjnej spirali”

2018-03-23 08:26
publikacja
2018-03-23 08:26

W nocy za dolara po raz pierwszy trzeba było zapłacić ponad cztery liry tureckie. Zagraniczni inwestorzy są poważnie przestraszeni ryzykiem tzw. przegrzania gospodarki Turcji.

Turecka waluta na krawędzi „deprecjacyjnej spirali”
Turecka waluta na krawędzi „deprecjacyjnej spirali”
/ YAY Foto

W okolicach północy kurs USD/TRY nagle wystrzelił, rosnąc z 3,94 do 4,03 lir za dolara. W piątek rano notowania amerykańskiej waluty opadły do 3,96 lir. Niemniej jednak w dalszym ciągu są to poziomy bliskie historycznym maksimom z listopada 2017 roku. Oznacza to też, że tylko przez ostatnie 6 miesięcy turecka waluta straciła do dolara przeszło 10%.

Według analityków wyprzedaż liry jest pochodną obaw o stabilność tureckiej gospodarki, w której w ostatnich latach pojawiła się istotna nierównowaga makroekonomiczna. Co prawda gospodarka rośnie w imponującym tempie (w III kwartale 2017 roczna dynamika PKB wystrzeliła do 11,1%), ale spod kontroli banku centralnego wyrwała się inflacja – w lutym wzrost cen dóbr konsumpcyjnych utrzymał się powyżej 10% rocznie. A tzw. inflacja bazowa – czyli wzrost cen z wyłączeniem żywności, paliw i energii – przyspieszył do 12% rdr.

Ekonomistów i zagranicznych inwestorów martwi jednak przede wszystkim coraz większy deficyt na rachunku bieżącym. Po danych za styczeń skumulowany deficyt za poprzednie 12 miesięcy wzrósł do 50,6 mld dol. wobec 47,2 mld dol. w grudniu i 33,6 mld dol. odnotowanych w styczniu 2017. Wzrost deficytu na rachunku bieżącym o ponad połowę w kraju rozwijającym się to poważne ostrzeżenie o niestabilności gospodarki. Tym bardziej, że relacja salda obrotów bieżących do PKB zbliża się do przekroczyła alarmowy poziom 5%.

Gwałtowna przecena liry stwarza ryzyko „spirali deprecjacyjnej” podobnej do tej z 2011 roku – uważa Ulrich Leuchtmann z Commerzbanku cytowany przez „Financial Times”. Osłabienie krajowej waluty napędza inflację, co przy braku reakcji banku centralnego napędza dalszą przecenę waluty. Ryzyko to jest w przypadku Turcji tym poważniejsze, że tamtejszy bank centralny - oględnie rzecz ujmując - nie słynie z niezależności względem „sułtana” Erdogana.

„Centralny Bank Turcji dokładnie wie, jak to zatrzymać – mógłby z łatwością przerwać tą spiralę, gdyby tylko miał ochotę podnosić stopy procentowe w znaczący sposób. Tak jak w ostatnich latach zademonstrowały to banki centralne Rosji czy Brazylii” – uważa Ferhan Salman, turecki ekonomista z Bank of America Merrill Lynch. 

KK

 

Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
ajwaj
Sultan Redzep Erdogan i jego sultanat dadza rade :)
Zaatakowal Niemcy (dochodzenie) za ceny dumpingowe na tworz. sztuczne na razie - jak Trump,
zreszta za swoja suwerennosc zmienil sie z "wzorowej demokracji" UE w "rezim dyktatora Erdogana" :) Zamamch stanu-nieudany 1 rok temu, kolejny obciach deep state.
Sultan Redzep Erdogan i jego sultanat dadza rade :)
Zaatakowal Niemcy (dochodzenie) za ceny dumpingowe na tworz. sztuczne na razie - jak Trump,
zreszta za swoja suwerennosc zmienil sie z "wzorowej demokracji" UE w "rezim dyktatora Erdogana" :) Zamamch stanu-nieudany 1 rok temu, kolejny obciach deep state.

M.in. buduje na kreche el. atomowa 4x1200 = 4800 MW (PISY po 2030 :)), polowa South Stream gotowa, (bedzie mial gaz dla przyjaciól Turków + kase za tranzyt do UE), ma S-400 p.-lot. lepsze i tansze od bubli Patriot itd.itp.
trooper
Erdogana największy fan: Kaczyński Polskę prowadzi w podobnym kierunku. Polityka ta sama, tylko skala na szczęście nieco mniejsza.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki