REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Turcja podnosi stopy procentowe tak, aby Erdogan nie widział

2017-12-14 12:50
publikacja
2017-12-14 12:50

Bank centralny Turcji (TCBM) utrzymał bez zmian główne stopy procentowe. Ale zarazem kontynuował zaostrzanie polityki monetarnej „tylnymi drzwiami” poprzez podniesienie oprocentowania pożyczek na rynku międzybankowym.

Stopa LLW (Late Liquidity Window), po której bank centralny Turcji pożycza pieniądze bankom komercyjnym, została podniesiona z 12,25 do 12,75 proc., a więc o 50 punktów bazowych. Skala podwyżki rozczarowała rynek. 8 z 18 analityków ankietowanych przez Reutersa spodziewało się podwyżki stopy LLW aż o 100 punktów bazowych. Sześciu typowało podniesienie o 25-100 pb. stopy pożyczek overnight.

fot. Osman Orsal / / FORUM

Natomiast wszystkie główne stopy procentowe zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie. Benchmarkowa stopa tygodniowych pożyczek repo wciąż wynosi tylko 8 proc., oprocentowanie pożyczek overnight to nadal 9,25 proc., a oprocentowanie depozytów to 7,25 proc.

Bank Centralny Republiki Turcji kontynuuje zatem politykę podnoszenia stóp procentowych „tylnymi drzwiami”, którą rozpoczął w styczniu 2017 roku. Dzieje się tak, ponieważ dzierżący niemal sułtańską władzę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan za jednego ze swoich najważniejszych wrogów uważa wysokie stopy procentowe. Wielokrotnie domagał się od banku centralnego obniżenia stóp procentowych, aby ulżyć dłużnikom i „pobudzić gospodarkę”.

Erdogan już wiele lat temu  zasłynął z kontrowersyjnej tezy, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Wśród ekonomistów panuje rzadko spotykana zgodność poglądów, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – to zbyt niskie stopy procentowe pobudzają inflację.

Problemem tureckiej gospodarki jest najwyższa od 14 lat inflacja. W listopadzie inflacja CPI przyspieszyła do 12,98 proc., choć jeszcze na początku roku ceny rosły w tempie 6-7% rocznie. Równocześnie Turcja notuje imponujący wzrost gospodarczy, który w trzecim kwartale został oszacowany realnie (czyli po uwzględnieniu inflacji) na 11,1 proc. W połowie to efekt niskiej bazy z 2016 roku, gdy nieudana próba wojskowego przewrotu spowodowała jeden kwartał spadku PKB.

Rynek negatywnie przyjął grudniową decyzję (TCBM). Cena dolara podskoczyła ponad 1 proc., rosnąc z 3,83 do blisko 3,89 liry. Pod koniec listopada kurs USD/TRY osiągnął historyczne maksimum na poziomie niemal 3,98 liry za dolara.

KK

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
pluto85md
Czy my tez podniesiemy stopy za pozno? Tj. Przy inflacji powyzej 3.5%. Bedziemy gasic pozar zamiast ognisko.
silvio_gesell
Skończmy z tą religią pieniądza, to jest złoty cielec.
silvio_gesell
„Erdogan już wiele lat temu zasłynął z kontrowersyjnej tezy, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Wśród ekonomistów panuje rzadko spotykana zgodność poglądów, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – to zbyt niskie stopy procentowe pobudzają inflację.„

Wysokie stopy obniżają inflację tylko w krótkim
„Erdogan już wiele lat temu zasłynął z kontrowersyjnej tezy, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Wśród ekonomistów panuje rzadko spotykana zgodność poglądów, że w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – to zbyt niskie stopy procentowe pobudzają inflację.„

Wysokie stopy obniżają inflację tylko w krótkim terminie, bo lokaty stają się bardziej rentowne niż nieruchomości, więc spada cena nieruchomości i kreacja pieniądza pod ich zastaw. Więc ekonomiści mają rację w krótkim terminie.

Natomiast w średnim terminie inflację pobudza emisja przez wysokie deficyty budżetowe. A deficyt to wydatki publiczne, które nie wracają do budżetu, czyli oszczędności prywatne, do których zachęcają wysokie stopy. Więc w średnim terminie to Erdogan ma rację - wysokie stopy powodują wysokie deficyty a one z kolei inflację.

Natomiast w długim terminie oba efekty się niwelują, a inflacja zależy tylko od demografii, bo to przyrost populacji decyduje o popycie na mieszkania i obligacje pod zastaw których powstają pieniądze. Stąd w krajach o niskiej dzietności, pomimo ultraniskiej stóp, jest problem z osiągnięciem celu inflacyjnego. Przykładem może być Japonia, Szwajcaria, czy chociażby Polska.
eresz1
Co za bzdura. Nawet kierując się tą logiką zapominasz o stronie podazowej. Wysokie stopy procentowe zniechęcają rząd do emisji długu, więc ograniczają deficyty.

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki