REKLAMA

Turcja stawia kolejny krok na drodze do Unii Europejskiej

Maciej Kalwasiński2013-11-05 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2013-11-05 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po trzech latach politycznego impasu Unia Europejska wznawia negocjacje akcesyjne z Turcją. Kwestia przystąpienia kraju do Wspólnoty Europejskiej wzbudza kontrowersje po obu stronach Bosforu. Europejczycy obawiają się zalewu taniej siły roboczej z kraju muzułmańskiego, a Turcy narzekają na kiepską kondycję gospodarczą Unii.

Turcja stawia kolejny krok na drodze do Unii Europejskiej
Źródło: iStockphoto/Thinkstock

Turcja stara się o przyjęcie do Unii Europejskiej od 26 lat, ale końca procesu negocjacyjnego wciąż nie widać. Pomimo że status oficjalnego kandydata uzyskała w 2005 roku, do tej pory udało się rozpocząć rokowania dotyczące tylko 13 z 35 rozdziałów nakreślonych przez unijne władze.

Dzisiaj zostanie otwarty rozdział dotyczący polityki regionalnej. Przedstawiciele Unii i Turcji będą rozmawiać m.in. o drażliwej kwestii Kurdów, czyli mniejszości narodowej, która od lat walczy o niezależność od Ankary.

Terytorium Turcji jest większe niż któregokolwiek państwa Unii. Pod względem liczby obywateli (około 78 milionów) Turcja ustępuje tylko Niemcom (blisko 82 miliony). Część europejska stanowi tylko 3% powierzchni całego kraju, którego mieszkańcy są w większości wyznawcami islamu.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z wolą założyciela współczesnego państwa tureckiego – Mustafy Kemala - kolejne rządy dążyły do europeizacji i laicyzacji kraju. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z objęciem władzy przez aktualnego premiera Recepa Erdogana, który reprezentuje opcję proislamską.

Przyszła potęga gospodarcza?

Od 2002 roku, gdy władzę objęła partia AKP premiera Erdogana, przeciętny roczny wzrost PKB wynosił 5% i należał do najwyższych na świecie. Dochód na głowę mieszkańca podskoczył blisko trzykrotnie – do ponad 10 tysięcy dolarów.

Po spowolnieniu wywołanym przez światowy kryzys, Turcja wróciła na ścieżkę szybkiego rozwoju. W 2010 i 2011 roku PKB rosło w tempie blisko 10% rocznie. Postęp był jednak oparty na niepewnych fundamentach – napływie środków zagranicznych i wysokiej konsumpcji, napędzanej przez znaczące obniżki stóp procentowych. Gdy zagraniczni inwestorzy odcięli kurek z pieniędzmi w 2011 roku, turecka gospodarka zachwiała się.

»Tam mieszkam: Turcja

Deficyt na rachunku obrotów bieżących sięgnął 10% PKB, co wywołało obawy inwestorów o możliwość spłaty długów krótkoterminowych. Turecka waluta – lira – tąpnęła o blisko 20%, a inflacja poszybowała z zaledwie 4% do ponad 10%. Kolejny raz tureckiej gospodarce oberwało się w tym roku. Obawy o ograniczenie polityki luzowania ilościowego przez Fed wywołały popłoch na rynkach rozwijających się. Lira ponownie zanurkowała, poszybowały za to rentowności tureckich obligacji.

Pomimo sporych problemów z utrzymaniem stabilności ekonomicznej turecka gospodarka wciąż radzi sobie relatywnie dobrze. Rząd utrzymuje niski deficyt budżetowy (1,7% PKB) i poziom zadłużenia (37% PKB). MFW prognozuje, że wzrost PKB przyspieszy z 2,2% w 2012 roku do 3,8% w przyszłym roku. Spadną za to inflacja, która w tym roku ma wynieść 6,6%, a w przyszłym o ponad procent mniej i deficyt na rachunku obrotów bieżących (z 7,4% do 7,2%).

Szansa na rozwój czy utrata miejsc pracy

Zdaniem zwolenników przystąpienia Turcji do Unii obie strony odniosłyby znaczące korzyści gospodarcze. Zmagający się z problemami demograficznymi Stary Kontynent zyskałby dostęp do taniej siły roboczej i nowego, dynamicznie rozwijającego się rynku. Dla Turków byłaby to przede wszystkim szansa na poprawę sytuacji materialnej.

»Zagraniczni inwestorzy ewakuują kapitał z Turcji


Przeciwnicy tureckiego członkostwa podkreślają, że państwo Atatürka wciąż jest krajem biednym, który musiałby otrzymać silne wsparcie z unijnego budżetu. Przede wszystkim obawiają się jednak rzeszy imigrantów, która mogłaby zalać państwa europejskie i przejąć miejsca pracy obywateli starej Unii. Ich zdaniem Turcy pozostają narodem muzułmańskim, a ich kultura, tradycja i historia znacząco różnią się od europejskich.

Bosfor furtką do Bliskiego Wschodu

Dzięki obecności Turcji w Unii Europejskiej organizacja zyskałaby większy wpływ na sytuację w regionie Bliskiego Wschodu. W procesie negocjacji akcesyjnych z pewnością musiałoby dojść do załagodzenia konfliktów cypryjsko-tureckiego i kurdyjsko-tureckiego.

Należy się niestety spodziewać także negatywnych implikacji politycznych. Nie wiadomo, jaka byłaby reakcja mieszkańców sąsiadujących z Turcją krajów – Iranu, Syrii czy Iraku, na sprzymierzenie się państwa muzułmańskiego ze „zgniłym Zachodem”. Warto zauważyć, że to właśnie z tymi, niezbyt stabilnymi i bezpiecznymi krajami, graniczyłaby Unia Europejska.

Turcja kolejnym członkiem UE?

Perspektywa obecności Turcji w zjednoczonej Europie wydaje się zatem bardzo odległa. Wciąż istnieją poważne wątpliwości, czy kraj powinien w ogóle przystąpić do tej organizacji. Tylko 4 na 10 Turków chce akcesji ojczyzny do Unii. Mieszkańcy Europy również nie są nastawieni do pomysłu zbyt entuzjastycznie.

Maciej Kalwasiński
Redaktor Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~A.Nonim
Do Pana "redaktora"
Proszę nie uprawiać "kreatywnej historii". Radzę poczytać, kto był założycielem współczecnego państwa tureckiego. Pozwolę sobie podpowiedzień Panu "redaktorowi", że można skorzystać. np. z google.pl i wpisać słowo kluczowe "Ataturk". Powodzenia!
~Mason
Turcja to nie Europa, niech sobie zbudują Unię Azjatycką i tam się zapiszą. W UE nie ma dla nich miejsca - już lepiej przyjąć do UE Ukrainę i Białoruś.
~europ
gruzja,turcja, mongolia,korea-to ma być unia europejska?,idiotyzm kompletny, związek wolnego handlu, to już kojarzy się lepiej
~marek
Niech ta masońska organizacja podporządkowana koncernom z USA i ich klonów z Niemiec (których nie bombardowano w II wojnie światowej), przyjmie do UE Rosję i będzie po kłopocie, Rosja i Niemcy niech rządzą. Islamską Turcję do UE... szczyt wszystkiego...
~Mirta
Po ostatnich decyzjach premiera Turcji Erdogana widać ze Turcja zmierza w kierunku islamizacji nawet poslanki jego partii zaczeły nosić husty,On sam ma autorytarne zapędy.Wyznawcy Islamu nie chca się w Europie integrować ,wrecz chca wszystkim innym narzucic Islam.Dlatego Unia Europejska powinna Turkom pod rzadami Erdogana powiedziec Po ostatnich decyzjach premiera Turcji Erdogana widać ze Turcja zmierza w kierunku islamizacji nawet poslanki jego partii zaczeły nosić husty,On sam ma autorytarne zapędy.Wyznawcy Islamu nie chca się w Europie integrować ,wrecz chca wszystkim innym narzucic Islam.Dlatego Unia Europejska powinna Turkom pod rzadami Erdogana powiedziec stanowcze NIE.Dla mnie własciwym kierunkiem dla Unii w jej rozwoju jest Ukraina gdzie dążenie i sympatia do Unii jest ogromna i region jest nam wychowanym w kulturze chrześcijanskiej bliski kulturowo i ludność jest bardziej chętna do integracji z mieszkańcami Europy/ISLAMU W UNII TRZEBASIE WYSTRZEGAĆ JAK OGNIA bo to ta religia przyniesie UNii Europejskiej i Europie jako takiej jak przed wiekami,a historia lubi sie powtarzać,
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki