Końcówka grudnia to nie tylko wyjątkowy, świąteczny czas, ale i spore wyzwanie dla portfela przeciętnego Polaka. Są jednak miejsca, gdzie tuż przez Wigilią i Nowym Rokiem można dorobić przez trzy dni nawet ponad 1 tys. zł.


W okresie przedświątecznym sklepy i firmy logistyczne planują wzrost zatrudnienia o 20-30 proc. Przyczyniły się do tego m.in. dwie niedziele handlowe. Za dodatkowe ręce do pracy np. przy inwentaryzacji są w stanie zapłacić 1080 zł „na rękę” za 3 dni.
Problemem jest brak rąk do pracy
Jak twierdzi Krzysztof Trębski, członek zarządu Tikrow, agencji pracy tymczasowej, obecnie wyzwaniem dla firm z branży handlowej, logistycznej i magazynowej staje się dynamiczne reagowanie na brak rąk do pracy.
– Spodziewamy się wzrostu zatrudnienia w sklepach i magazynach nawet o 20-30 proc., m.in. za sprawą aż dwóch niedziel handlowych poprzedzających święta – mówi Krzysztof Trębski. – Prostym dla biznesu i równie wygodnym dla poszukujących dodatkowych środków rozwiązaniem jest praca natychmiastowa. Praca magazyniera, kasjera, osoby pakującej zamówienia w sklepie lub układającej towary na półkach to szczególnie dla ludzi młodych doskonała okazja, aby zarobić na dodatkowe wydatki.
Jak twierdzi, stawki zaczynają się od około 200 zł na rękę za dniówkę, czyli za 8 godzin pracy.

Ile można zarobić?
- Pracownik produkcji opakowań, artykułów dekoracyjnych, wyrobów spożywczych - około 192 zł za 8 godzin
- Magazynier - niecałe 200 zł za dniówkę
- Pomoc logistyczna w sklepie - nawet 240 zł za 10 godzin pracy
- Kasjer/pracownik sklepu - 228 zł za dniówkę
- Pracownik inwentaryzacji - nawet 360 zł za 12 godzin realizacji zadań
*dane Tikrow
































































