Gospodarstwa domowe wycofują z banków depozyty terminowe, a jednocześnie zwiększają wartość rachunków bieżących. To naturalna konsekwencja spadku realnego oprocentowania depozytów do ujemnych poziomów.
W sierpniu wartość depozytów terminowych gospodarstw domowych w bankach wyniosła 283,2 mld zł i była aż o 20 mld zł niższa niż przed rokiem. Gotówka odpływa z banków i płynie na giełdę, na rynek nieruchomości i do innych aktywów, które oferują dodatnie stopy zwrotu. Obecnie oprocentowanie lokat w bankach ledwo przekracza 1 proc., co po uwzględnieniu niemal 2-procentowej inflacji daje wyraźnie ujemny zysk z lokat. Co najważniejsze, nie ma perspektyw ani dla spadku inflacji, ani dla wzrostu stóp procentowych.
Z drugiej strony wartość rachunków bieżących gospodarstw domowych cały czas rośnie – w lipcu wyniosła 430,5 mld zł i była o 50,5 mld zł wyższa niż przed rokiem. Dynamika roczna jest wciąż dwucyfrowa. Wynika to z wielu czynników. Wzrost płac i wzrost zatrudnienia sprawia, że rośnie suma wypłat dla pracowników, które najczęściej lądują najpierw na rachunkach bieżących. Ponadto, część osób decydujących się zainwestować w inne aktywa niż lokata terminowa, czeka z decyzją, a pieniądze trzyma w tym czasie na rachunku bieżącym. Trzeba też pamiętać, że kredyty udzielane gospodarstwom domowym również lądują na rachunku bieżącym.
Generalnie, dynamika rachunków bieżących dobrze odzwierciedla dynamikę aktywności gospodarczej w kraju, zaś dynamika depozytów terminowych reaguje na zmiany realnych stóp procentowych.
IM

































































