Ruszyły zapisy na obligacje Banku Pocztowego. To kolejna oferta bankowych obligacji kuszących odsetkami wyraźnie wyższymi niż na lokatach. Modne ostatnio papiery dłużne banków są inwestycją nieco wyższego ryzyka i nie powinny trafiać do początkujących inwestorów.


Modę na bankowe obligacje zainaugurował Alior Bank, który w połowie kwietnia zaoferował 6-letnie obligacje podporządkowane. Papiery za 150 mln złotych zostały sprzedane na pniu – całą pulę wyczerpano już po kilku godzinach. Bank skrócił okres subskrypcji do dwóch dni, a i tak potrzebna była redukcja zapisów.
Aktywnym emitentem obligacji jest Getin Noble Bank, który w kwietniu zaoferował papiery 7-letnie, dając aż 5 pkt. proc. marży ponad stawkę Wibor 6M. Bank Leszka Czarneckiego sprzedał całą pulę za 35 mln zł. W ciągu ostatniego półrocza GNB wyemitował obligacje za ponad sto milionów złotych.
Zobacz także
Bankowe obligacje to nie to samo co bankowa lokata
Ścieżką przetartą przez Alior i Getin zdecydował się podążyć kontrolowany przez państwo Bank Pocztowy, który zaoferował podporządkowane obligacje 10-letnie oprocentowane według wzrostu Wibor 6M + 2,8 pkt. proc. marży. W pierwszym okresie odsetkowym oprocentowanie „pocztowych” obligacji wyniesie 4,5%. Oferta opiewa na maksymalnie 50 mln zł i jest skierowana do inwestorów indywidualnych, o czym świadczy specjalny system redukcji mający chronić najmniejsze zapisy.
"Zdecydowaliśmy się wyjść naprzeciw oczekiwaniom inwestorów indywidualnych, którzy narzekają na zbyt wysokie redukcje zapisów. Chcemy szczególnie skupić się na mniejszych inwestorach" - tłumaczył prezes Banku Pocztowego Szymon Midera.

Zasady redukcji będą miały zastosowanie tylko w przypadku złożenia łącznych zapisów na kwotę powyżej 50 mln zł (tj. powyżej wartości nominalnej obligacji serii P1). Jeżeli klient zapisze się na nie więcej niż 300 obligacji, a pula całkowitego pokrycia obligacji nie przekroczy 30 mln zł, to zapis nie będzie podlegał redukcji. Gdy zapisze się na więcej niż 300 obligacji, jednak pula 30 mln nadal nie zostanie pokryta, to jedynie nadwyżka zapisów będzie podlegała redukcji proporcjonalnej. Po przekroczeniu puli wszystkie zapisy będą podlegały redukcji proporcjonalnej.
„Emitujemy obligacje podporządkowane, które po zgodzie ze strony KNF-u zostaną zaliczone do naszych funduszy własnych" - powiedział prezes Banku Pocztowego Szymon Midera. Bank będzie mógł swobodnie dysponować tymi środkami i przeznaczyć je na finansowanie bieżącej działalności.
Ważne, aby nabywcy obligacji Pocztowego mieli świadomość, czym jest obligacja podporządkowana. To papier dłużny, którego posiadacze są zaspokajani w ostatniej kolejności w razie upadłości emitenta. Co ważne, obligacje emitowane przez bank nie stanowią lokaty bankowej i nie są objęte systemem gwarantowania depozytów.
Przeczytaj także
Kupując obligację musimy liczyć się z ryzykiem bankructwa jej emitenta, nawet jeśli jego obecna kondycja finansowa prezentuje się nieskazitelnie. Przed ewentualnym zakupem bankowej obligacji warto zapoznać się z rodzajami ryzyka z nią związanymi.
W związku z tym oferowane przez Pocztowy oprocentowanie (4,5%) nie wydaje się specjalnie wysokie w porównaniu z obecnie notowanymi na rynku Catalyst obligacjami bankowymi. Ale ze względu na fakt, że Bank Pocztowy jest pośrednio kontrolowany przez Skarb Państwa można pokusić się o porównanie z obligacjami skarbowymi.
Oferowane obecnie 10-letnie detaliczne obligacje Skarbu Państwa płacą 2,5% odsetek w pierwszym rocznym okresie odsetkowym. W kolejnych ich oprocentowanie uzależnione jest od stopy inflacji CPI powiększonej o 1,5 pkt. proc, stałej marży, ale nigdy nie mniej niż 1,5%. W ciągu poprzednich 10 lat Wibor 6M był z reguły wyższy od rocznej stopy inflacji CPI, choć gdy dynamika CPI wyjdzie powyżej zera, to różnica w oprocentowaniu obu typów obligacje zapewne nieco zmaleje.
Inwestorzy liczący na niedomówione gwarancje państwa względem Banku Pocztowego powinni jednak mieć na uwadze nowe przepisy. 20 maja Sejm przyjął nowelizację ustawę o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, implementując słynną unijną dyrektywę BRRD. Nowe prawo ograniczy możliwość ratowania banków (nawet państwowych) za pieniądze podatników. Co więcej, osłabia ochronę obligatariuszy i deponentów - w przypadku uruchomienia procedury "przymusowej restrukturyzacji" najprawdopodobniej jedni i drudzy będą mogli się pożegnać z zainwestowanymi pieniędzmi.
Obligacje Banku Pocztowego - kolejny test popytu
W poniedziałek Bank Pocztowy rusza z pierwszą emisją publiczną obligacji o dziesięcioletnim terminie wykupu. Lecz to nie tenor jest testem rynku, lecz dodatkowe warunki składania zapisu.
Inwestorzy składający zapisy na obligacje Banku Pocztowego będą musieli założyć rachunek maklerski w DM Ipopema Securities, który jednak nie ma jednak tak dużej bazy inwestorów detalicznych jak DM mBanku, co może mieć pewne znaczenie dla wyników oferty pierwszej publicznej emisji Banku Pocztowego (stąd udział Expandera w dystrybucji obligacji).
Podobnie jak konieczność opłacenia 0,45 proc. prowizji od składanego zapisu. W przeszłości prowizje od składanych zapisów pojawiały się przy emisjach Bestu (0,1 proc.), czy prywatnych ofertach organizowanych przez Noble Securities (0,25 proc.), ale nie miały wyraźnego wpływu na wynik kilkuletniej inwestycji.




























































