REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump: W niedalekiej przyszłości staniemy się większym krajem

2025-01-25 23:45
publikacja
2025-01-25 23:45
Dodaj Bankier.pl w Google

W niedalekiej przyszłości staniemy się większym krajem - zapowiedział w sobotę prezydent USA Donald Trump podczas wiecu w Las Vegas, czyniąc aluzję do wysuwanych przez niego roszczeń terytorialnych. Trump stwierdził też, że może odwrócić swoją decyzję o wyjściu ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Trump: W niedalekiej przyszłości staniemy się większym krajem
Trump: W niedalekiej przyszłości staniemy się większym krajem
fot. Leah Millis / /  Reuters / Forum

"Wkrótce staniemy się dużym krajem, w niezbyt odległej przyszłości, miło to będzie zobaczyć. Wiecie, przez lata mieliśmy ten sam rozmiar, co do metra kwadratowego - a tak właściwie to pewnie zmniejszyliśmy się - ale już wkrótce możemy się stać większym krajem" - mówił Trump podczas wiecu, mającego stanowić podziękowanie za jego wyborcze zwycięstwo w Nevadzie.

Choć Trump nie sprecyzował podczas sobotniego wystąpienia, co miał na myśli, w ostatnich dniach i tygodniach wielokrotnie mówił o swoich ambicjach pozyskania Grenlandii i odzyskania kontroli nad Kanałem Panamskim, a nawet przyłączenia Kanady jako 51. stanu.

W wystąpieniu prezydent podsumował dotychczasowy dorobek swojej prezydentury, twierdząc, że pod jego wodzą kraj przechodzi "rewolucję tworzenia bogactwa" i "rewolucję zdrowego rozsądku".

 Wspomniał m.in. o restrykcjach na granicy, zamrożeniu pomocy zagranicznej, a także wyjściu z paryskiego porozumienia klimatycznego i Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jak stwierdził, USA płaciły zbyt wiele na WHO w porównaniu do wielokrotnie mniej łożących na budżet organizacji Chin. Dodał jednak, że kiedy ogłosił wystąpienie z WHO podczas swojej pierwszej kadencji (decyzję tę wkrótce potem odwrócił Joe Biden), organizacja proponowała mu obniżenie składki do tej, którą płacą Chiny. Powiedział, że choć wówczas odrzucił tę propozycję, może wrócić do WHO, jeśli się "trochę oczyści".

Wakacje na giełdzie

Decyzja Trumpa w sprawie opuszczenia WHO ma wejść w życie w styczniu przyszłego roku.

Nowy prezydent USA mówił też, że w sobotę rozmawiał z przywódcą pewnego kraju, który miał się skarżyć na to, że za prezydentury Joe Bidena nie mógł się z nim skontaktować.

"Czy to przywódca Niemiec, czy (...) dajmy na to Francji, jakiegokolwiek kraju - nie miało to znaczenia. Nigdy nie odbierał telefonu. Mówili im: +oddzwoni do was za dwa miesiące. Ma swój grafik. Jest bardzo zajęty spaniem+" - drwił Trump, twierdząc że inne kraje są "spragnione miłości" ze strony Ameryki.

Choć Trump nie podał nazwiska swojego rozmówcy, niedługo po jego wystąpieniu Biały Dom zamieścił komunikat o rozmowie Trumpa z królem Jordanii Abdullahem II.

Wspomniał również o rozmowie z saudyjskim następcą tronu Mohamedem ibn Salmanem, który miał podczas rozmowy zapowiedzieć, że zainwestuje w USA 600 mld dol. w ciągu czterech lat. Trump relacjonował, że poprosił saudyjskiego przywódcę, by zwiększył tę kwotę do biliona.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
incitatus
Chodzi mu o Księżyc i Marsa. Ruscy nie będą zadowoleni...
miketheripper
Donaldzie - krajem? Prędzej "z prochu powstałeś w proch się obrócisz".
_jasko
Zadrości Putinowi?
Rosja już jest większym krajem.

Niedługo rozmowy Putin - Trump, czyli Jałta 2,0 już w niedalekiej przyszłości.
inwestor.pl
Jak Ameryka zyska to kto straci? W imieniu jaszczura pytam czy będą sankcje za ten chwyt bandycki? :-)
pstrzezek
Europa dała sie uzależnić od ruskiego gazu z jednej strony oraz amerykańskich "gwarancji bezpieczeństwa" w ramach NATO z drugiej. Dzisiaj widać to bardziej niż kiedykolwiek. W ramach integracji europejskiej zapomnano o obornności. Zamiast tego przepala sie mld euro na groteskowo rozbudowane instytucje które służą same sobie Europa dała sie uzależnić od ruskiego gazu z jednej strony oraz amerykańskich "gwarancji bezpieczeństwa" w ramach NATO z drugiej. Dzisiaj widać to bardziej niż kiedykolwiek. W ramach integracji europejskiej zapomnano o obornności. Zamiast tego przepala sie mld euro na groteskowo rozbudowane instytucje które służą same sobie i same siebie kontrolują
pstrzezek
Za naiwność płaci się wysoką cenę.
to_i_owo
Całe szczęście że UE zapomniało o obronnosci
Bo zupełnie by nic nie było, przecież UE niszczy wszystko za rozwój czego się weźmie
Zobacz co z przemysłem, innowacyjnoscią, zaraz z rolnictwem
bha
Od pięknych słów, obietnic i obiecanek przedwyborczych do namacalnych czynów widocznych, dobrych i korzystnych dla większości! jest daleka i kręta droga.
bawara
Ale lewi mają okazję do płaczu i wściekłości...Już choćby za to jestem wdzięczny Trampowi

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki