REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Auta nam odjechały, ale wróciły. Tyle trzeba odkładać na samochód

Marcin Kaźmierczak2024-10-28 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-10-28 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Średnio od 8 w przypadku pracowników branży IT, do 17 w przypadku zawodów związanych z hotelarstwem i gastronomią. Tyle miesięcznych pensji (brutto) trzeba odłożyć, by zostać właścicielem najpopularniejszego modelu w polskich salonach aut wśród klientów indywidualnych - wynika z danych Bankier.pl.

Auta nam odjechały, ale wróciły. Tyle trzeba odkładać na samochód
Auta nam odjechały, ale wróciły. Tyle trzeba odkładać na samochód
fot. Africa Studio / / Shutterstock

W ciągu ostatnich trzech lat, współczynnik ten, pomimo rosnących w 2022 i 2023 r. cen aut, nieznacznie się obniżył. Szukający auta na rynku wtórnym, po trudniejszych dla siebie latach 2022-2023, wrócili do sytuacji sprzed trzech lat.

W naszej analizie posłużyliśmy się uproszczonym współczynnikiem wskazującym, ile miesięcznych pensji brutto trzeba by w całości odłożyć, by kupić popularne modele w polskich salonach. Wykorzystaliśmy stawki katalogowe w cennikach producentów aut oraz dane Głównego Urzędu Statystycznego o średnim wynagrodzeniu brutto w poszczególnych grupach zawodowych, oraz województwach we wrześniu 2024 r.

W analizie wzięliśmy pod uwagę: toyotę yaris cross, kię sportage, toyotę c-hr, toyotę corollę, toyotę yaris i skodę octavię, czyli trzy najpopularniejsze samochody w 2024 r. wśród polskich klientów indywidualnych oraz firm rejestrujących na REGON.

Informatyk odłoży dwa razy szybciej od kelnera

Zgodnie z tak przyjętymi założeniami, najmniej czasu na odłożenie pieniędzy na zakup auta, potrzebują zatrudnieni w firmach z branży IT – od 6,4 pensji brutto w przypadku toyoty yaris do 10,5 pensji brutto decydując się na toyotę c-hr.

Wakacje na giełdzie

Na drugim biegunie znaleźli się zatrudnieni w branżach związanych z gastronomią i zakwaterowaniem – od niespełna 14 pensji brutto, jeśli chcieliby kupić najtańszą w zestawieniu toyotę yaris do blisko 23 pensji brutto w przypadku toyoty c-hr.

Jak z kolei na tle ceny najpopularniejszej wśród klientów indywidualnych toyoty yaris cross, prezentują się przeciętne zarobki w poszczególnych województwach? Tradycyjnie najkrócej na samochód musieliby odkładać mieszkańcy woj. mazowieckiego, zarabiający we wrześniu przeciętnie 9446 zł brutto. Kupno toyoty yaris cross byłoby w ich przypadku możliwe po odłożeniu 11,6 pensji. Mieszkańcy woj. warmińsko-mazurskiego potrzebowaliby z kolei ponad 4 pensji więcej.

Lepiej niż trzy lata temu

Na dwa najpopularniejsze modele aut, pomimo rosnących w ostatnich latach cen w salonach, trzeba pracować obecnie nieznacznie krócej niż jeszcze dwa, trzy lata temu. Biorąc pod uwagę średnią pensję brutto w sektorze przedsiębiorstw oraz ceny katalogowe toyoty yaris cross z najpopularniejszym napędem hybrydowym, tak liczony współczynnik obniżył się z 15,1 pensji we wrześniu 2021 r. do 13,5 pensji we wrześniu 2024 r.

Jeśli spojrzymy w analogiczny sposób na najpopularniejsze od kilku lat auto rejestrowane przez firmy i bez podziału na typ klienta – toyotę corollę, to w przypadku wersji z nadwoziem hatchback współczynnik ten obniżył się w ciągu ostatnich trzech lat z 17,2 do 15,4.

Gorzej niż na przełomie wieków

Jeśli jednak na siłę nabywczą naszych portfeli w salonach samochodowych spojrzymy w znacznie dłuższej perspektywie i cofniemy się do 2000 r., gdy przy niewielkim wyborze, bezapelacyjnym królem polskich salonów był fiat seicento (21 tys. zł), okaże się, że na nowe auto potrzeba było wówczas nieco ponad 10 średnich pensji brutto liczonych przez GUS dla sektora przedsiębiorstw (2056,8 zł).

Pamiętajmy jednak, że wybór w polskich salonach samochodowych był wówczas, w porównaniu z dzisiejszym, wybitnie ograniczony. Chcący kupić nowe auto mogli wybierać pomiędzy pojazdami produkowanymi przez FSO, Daewoo, Fiata, pierwsze hyundaie i kie czy tak egzotyczne obecnie marki jak Łada.

W komisach wystarczy kilka pensji

Znacznie mniej i niemal tyle samo, ile trzy lata temu, trzeba odkładać na używane auto. W tym przypadku średnie wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw zestawiliśmy z medianą ceny ofertowej notowanej w polskich komisach, w oparciu o dane AAA Auto.

Pomimo notowanych w 2022 i 2023 r. drastycznych podwyżek cen używanych samochodów, ostatnie zahamowanie wzrostów i ustabilizowanie się stawek, choć na wysokim poziomie, sprawiło, że podobnie jak we wrześniu 2021 r., tak i we wrześniu 2024 r. wspomniana mediana była równa niespełna 4 pensjom brutto.

Biorąc pod uwagę poszczególne branże, współczynnik ten wahał się od 2,3 w przypadku IT do 5 (hotelarstwo i gastronomia).

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
7-Eleven może dać Żabce więcej niż tylko pieniądze. Japończycy też mają się czego uczyć
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (22)

dodaj komentarz
drzaraza
W bankierze wpisy są weryfikowane wyłącznie pod kątem z zgodności z głównym ściekiem. Jeżeli nie jest zgodny to nawet się nie pojawi.
karbinadel
Spieszmy się kupować normalne auta, tak szybko odchodzą
harrytracz
Kupno salonówki to pikuś.
Prawdziwy dylemat mają ci, którzy posiadają 15 letnie auto którym się dobrze jeździ, ale trzeba wykonać kosztowny remont by go utrzymać bezawaryjnym. To niestety kosztuje i tutaj zaczyna się prawdziwa kalkulacja co się bardziej opłaca.
zenonn
Każdy szofer ma auto. Gdzieś parkują i zawadzają.
Wiele pełnoletnich, właściciela nie stać na prawidłowy remont.
Popularne Audi 80 oferowane od 2 do 75 tys zł.
https://www.otomoto.pl/osobowe/audi/80?search%5Border%5D=filter_float_price%3Adesc
Kogo stać na utrzymanie? Pracownika z najniższą płacą nie stać.

"po
Każdy szofer ma auto. Gdzieś parkują i zawadzają.
Wiele pełnoletnich, właściciela nie stać na prawidłowy remont.
Popularne Audi 80 oferowane od 2 do 75 tys zł.
https://www.otomoto.pl/osobowe/audi/80?search%5Border%5D=filter_float_price%3Adesc
Kogo stać na utrzymanie? Pracownika z najniższą płacą nie stać.

"po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach". Adwokat jechał 2-letnim Mercedesem CLA, ofiary wypadku - Audi 80.

diewelt
Podawanie pensji brutto, a potem przeliczanie tego na wartość samochodu ma nawet jakiś sens w branży IT, bo większość pracuje na B2B, więc dodatkowo sobie odzyskają 50% VAT z tego auta i w praktyce pozwoli jeszcze taniej kupić samochód, co jest logiczne, bo jak ktoś jest bogaty to musi mieć taniej, ale branie do obliczeń wynagrodzenia Podawanie pensji brutto, a potem przeliczanie tego na wartość samochodu ma nawet jakiś sens w branży IT, bo większość pracuje na B2B, więc dodatkowo sobie odzyskają 50% VAT z tego auta i w praktyce pozwoli jeszcze taniej kupić samochód, co jest logiczne, bo jak ktoś jest bogaty to musi mieć taniej, ale branie do obliczeń wynagrodzenia kelnera brutto nie ma sensu.
pseudoanalityk
to "odzyskiwanie" VAT-u jest iluzoryczne - 3 lata temu kupiłeś za 100 tys. + VAT i odliczyłeś 11,5 tys. dzisiaj sprzedajesz za 75 tys + VAT i zwracasz 17,25 tys. Informatycy, poza tym, najczęściej są na ryczałcie więc z odliczaniem kosztów też nie poszaleją. Faktem jest, że w Polsce używa się nagminnie kwoty brutto zarobków,to "odzyskiwanie" VAT-u jest iluzoryczne - 3 lata temu kupiłeś za 100 tys. + VAT i odliczyłeś 11,5 tys. dzisiaj sprzedajesz za 75 tys + VAT i zwracasz 17,25 tys. Informatycy, poza tym, najczęściej są na ryczałcie więc z odliczaniem kosztów też nie poszaleją. Faktem jest, że w Polsce używa się nagminnie kwoty brutto zarobków, a to praktycznie nigdy nie odpowiada temu co jest do wydania.
diewelt odpowiada pseudoanalityk
Gadasz głupoty. Okres korekty VAT wynosi 5 lat. Po tym okresie żadnego VATu nie zwracasz.

Zgodnie z przepisami, 5 letni okres korekty VAT dla samochodów o wartości początkowej powyżej 15 000 zł oznacza, że po jego upływie VAT nie podlega już korekcie, nawet jeśli sprzedasz samochód lub zmienisz jego przeznaczenie. Możesz więc
Gadasz głupoty. Okres korekty VAT wynosi 5 lat. Po tym okresie żadnego VATu nie zwracasz.

Zgodnie z przepisami, 5 letni okres korekty VAT dla samochodów o wartości początkowej powyżej 15 000 zł oznacza, że po jego upływie VAT nie podlega już korekcie, nawet jeśli sprzedasz samochód lub zmienisz jego przeznaczenie. Możesz więc sprzedać pojazd bez konieczności odprowadzania dodatkowego VAT.
drzaraza
Napiwki też suę liczą!
aleusz
Yaris kosztuje brutto 100k. Średnia netto 5k.
Teraz będzie trudne dla Bankier pl: 100/5=20. 20 miesięcy. +OC/AC... Czyli prawie 2 lata przy założeniu, że nie bede jadł i pił oraz nie bede opłacał rachunków. Realnie 5 lat odkładania. Pod 7 latach będzie problem z przegladem bo yarisy nie są ocynkowane:D
obeznany
pamiętaj, by nie tankować - tego nie ma w budżecie

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki