REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tesla odbija piłeczkę. „Samochody na benzynę palą się częściej”

2013-10-07 09:36
publikacja
2013-10-07 09:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Zarejestrowany przez użytkownika serwisu YouTube pożar samochodu Tesli wywołał popłoch wśród inwestorów. Nastroje wśród udziałowców stara się uspokoić prezes kalifornijskiej spółki Elon Musk.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Tesli, jej szef przedstawia własną wizję wypadku, który doprowadził do pożaru Modelu S. W reakcji na to zdarzenie akcje producenta samochodów o napędzie elektrycznym zanurkowały o ponad 6% i chociaż straty zostały już odrobione, Elon Musk zdecydował się skomentować całą sprawę.

Jak przypomina Musk, pożar spowodowany był najechaniem samochodu na metalowy obiekt, który odpadł z naczepy TIR-a, co „doprowadziło do powstania dźwigni wywierającej nacisk 25 ton”, a w efekcie do „wybicia 3-calowej dziury w ćwierćcalowej osłonie zamocowanej na spodzie pojazdu”.

Zdaniem szefa Tesli, do zwiększenia rozmiarów pożaru przyczynili się sami strażacy, którzy chcąc dostać się do źródła ognia, niepotrzebnie wybili dziury w osłonie baterii, co pozwoliło na rozprzestrzenienie się ognia w przedniej części pojazdu. „Mimo to kombinacja wody i środków gaśniczych szybko ugasiła pożar, a ogień nigdy nie dotarł do wnętrza samochodu” – tłumaczy Musk.

Wakacje na giełdzie

Kluczowym argumentem kalifornijskiego biznesmena jest porównanie rzekomej „łatwopalności” jego samochodu z parametrami tradycyjnych samochodów. Jak przypomina, „zwykły samochód na benzynę ma pod spodem tylko cienką metalową osłonę, przez co łatwo uszkodzone mogą zostać przewody paliwowa lub cały zbiornik, a to może doprowadzić do doszczętnego spłonięcia takiego auta”.

- Energia zgromadzona w naszych bateriach odpowiada jedynie 10 procentom energii w baku z benzyną, a dodatkowo podzielona jest na 16 modułów oddzielonych ognioodpornymi przegrodami – pisze Musk.

Jak wynika z przywołanych przez szefa Tesli danych Narodowego Stowarzyszenia Ochrony Przeciwogniowej, każdego roku dochodzi do 150 tys. przypadków zapłonów tradycyjnych samochodów.

- Co roku Amerykanie przejeżdżają 3 biliony mil, co daje jeden pożar samochodu na każde 20 milionów mil. Dla porównania w Tesli jeden pożar zdarzył się na 100 milionów mil – tłumaczy Musk, który dodaje, że „nie powinno być żadnej wątpliwości”, że bezpieczniej zasilać samochodów baterią aniżeli dużym zbiornikiem łatwopalnej substancji.

/mz

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Obywatel
Dzięki że o tym napisaliście :)

Powiązane: Elon Musk

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki