Prawdopodobne jest, że rządowe działania nakierowane na obniżenie cen paliw zostaną przedłużone przynajmniej na wrzesień, kiedy to uwarunkowania rynkowe mogą pozwolić na powrót do rynkowego mechanizmu ustalania cen - oceniają ekonomiści Citi. Jak zaznaczaną, obniżenie cen paliw nie musi znaleźć w pełni odzwierciedlenia w inflacji publikowanej przez GUS.


"Program CPN ma zostać wdrożony na dwa tygodnie, czyli obowiązywałby wyłącznie do końca bieżącego miesiąca. Naszym zdaniem podobnie jak we wcześniejszej części tego roku program zostanie wdrożony na dłuższy okres, do czasu uspokojenia cen ropy w oczekiwaniu na ewentualne osiągnięcie porozumienia na Bliskim Wschodzie" - napisali ekonomiści Citi.
W scenariuszu obowiązywania CPN jedynie w sierpniu inflacja stopniowo rosłaby według naszych szacunków w okolice 4 proc. rdr na koniec tego roku. Z kolei w drugim skrajnym przypadku przedłużenia programu do końca tego roku inflacja rosłaby wolniej, w okolice 3,5 proc. grudniu. Widzimy prawdopodobieństwo, że działania nakierowane na obniżenie cen paliw zostaną przedłużone przynajmniej na wrzesień, kiedy to uwarunkowania rynkowe mogą pozwolić na powrót do rynkowego mechanizmu ustalania cen - dodali.
Rząd zdecydował w ubiegłym tygodniu o częściowym przywróceniu tzw. pakietu Ceny Paliw Niżej, tj. obniżeniu stawki VAT na paliwa do 8 proc. i wprowadzeniu ceny maksymalnej w dniach 17-31 sierpnia.
Ekonomiści wskazują, że obniżenie cen paliw nie musi znaleźć w pełni swojego odzwierciedlenia w inflacji publikowanej przez GUS, gdyż tradycyjnie dane o cenach paliw zbierane były między 5. a 22. dniem miesiąca.
Oznaczałoby to, że niższe ceny w drugiej połowie miesiąca mogłyby nie zostać całkowicie 'złapane' przez urząd statystyczny. Nasz wstępny szacunek inflacji za sierpień wskazuje, że wskaźnik CPI mógł nieznacznie wzrosnąć do 3,1 proc. rdr, wobec 3 proc. z lipca - prognozują ekonomiści.
W ocenie ekonomistów Citi, kolejna interwencja rządowa ws. cen paliw nie powinna mieć istotnego wpływu na działania Rady Polityki Pieniężnej, gdyż bez zauważalnego obniżenia rynkowych cen paliw inflacja wciąż pozostaje blisko górnego ograniczenia wahań wokół celu NBP.

"Ponadto, jak pokazały dane z zeszłego tygodnia, inflacja bazowa wzrosła w lipcu do 3,1 proc. rdr z 3 proc. w czerwcu. Według naszych założeń inflacja po wykluczeniu żywności, paliw oraz energii może zbliżać się do 3,5 proc. do końca roku. Zakładamy, że w najbliższym czasie RPP nie dokona zmian stóp procentowych i może nieco tonować łagodną retorykę przedstawioną w lipcu" - napisali w raporcie ekonomiści. (PAP Biznes)
pat/ osz/



























































