REKLAMA

TYDZIEŃ Z KRYPTOWALUTAMITakie będą konsekwencje weta do ustawy o rynku kryptoaktywów

Andrzej Stec2025-12-03 09:33redaktor naczelny Bankier.pl
publikacja
2025-12-03 09:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Uczestnicy dyskusji Bankier.pl, która odbyła się w cyklu „Tydzień z kryptowalutami”, przestrzegali przed chaosem, jaki może zapanować na rynku wskutek braku nowych regulacji.

Takie będą konsekwencje weta do ustawy o rynku kryptoaktywów
Takie będą konsekwencje weta do ustawy o rynku kryptoaktywów
/ Shutterstock

Jak informowaliśmy, prezydent Karol Nawrocki zdecydował się zawetować ustawę o rynku kryptoaktywów. Informując o tym rzecznik głowy państwa, Rafał Leśkiewicz, określił ją jako „bubel prawny, stwarzający realne zagrożenie dla majątku Polaków i stabilności państwa”.

Decyzja jest spełnieniem obietnicy wyborczej Karola Nawrockiego, ale jednocześnie powoduje kolejne opóźnienie w implementacji w Polsce europejskiego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation). Rozporządzenie ustanawia jednolite ramy prawne dla rynku kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej.

Głównym celem MiCA jest zwiększenie ochrony inwestorów, zapewnienie stabilności finansowej, wspieranie innowacji, a także ujednolicenie zasad na unijnym rynku kryptoaktywów. Przepisy, które stopniowo wchodzą w życie od grudnia 2024 roku, obejmują m.in. kwestie takie jak definicje kryptoaktywów, zasady ich emisji oraz wymogi wobec dostawców usług, w tym giełd kryptowalut.

Zgodnie z zapisami ustawy uchwalonej przez Sejm, a zawetowanej przez prezydenta, nadzór nad polskim rynkiem kryptoaktywów miała objąć Komisja Nadzoru Finansowego. KNF miała w tym celu zostać wyposażona w niezbędne narzędzia kontrolne i regulacyjne.

Wakacje na giełdzie
Bankier.pl

Konsekwencje weta do ustawy o rynku kryptoaktywów

Co decyzja prezydenta oznacza dla rynku kryptoaktywów? O możliwych konsekwencjach rozmawiali uczestnicy debaty Bankier.pl.

Zapraszamy do obejrzenia dyskusji, w której wzięli udział:

  • Adrian Andrychowski, partner w kancelarii AGK Legal,
  • Ignacio Aguirre Franco, dyrektor ds. marketingu (CMO) platformy Bitget,
  • Tomasz Wróbel, dyrektor ds. sprzedaży w Beta ETF.

Dyskusja – która odbyła się w ramach projektu Bankier.pl „Tydzień z kryptowalutami” – miała miejsce jeszcze przed ogłoszeniem decyzji głowy państwa. Jej uczestnicy analizowali różne scenariusze. Jednym z głównych tematów była przyszłość polskich regulacji właśnie po ewentualnym zawetowaniu ustawy o kryptoaktywach.

Teraz, gdy decyzja Karola Nawrockiego jest już znana, szczególnego znaczenia nabierają sformułowane w trakcie debaty wnioski odnoszące się bezpośrednio do tego wariantu.

Rynek wpadnie w legislacyjną próżnię

Debatę prowadził Andrzej Stec, redaktor naczelny Bankier.pl, który już na początku spytał wprost: – Co się stanie z polskim rynkiem krypto, jeśli prezydent zawetuje ustawę i nie pojawi się nowa wersja przepisów przed końcem okresu przejściowego dla MiCA?

Adrian Andrychowski, adwokat, partner w kancelarii AGK Legal, podkreślał, że polski rynek znalazł się w legislacyjnym potrzasku. Okres przejściowy wynikający z MiCA kończy się z końcem czerwca 2026 r., a bez ustawy nie będzie możliwe skuteczne wdrażanie nowych procedur.

– Rynek krypto w Polsce jest dziś w pewnym sensie w potrzasku. Kończy się okres przejściowy, a bez tej ustawy nie da się realnie funkcjonować na podstawie MiCA. Ostatecznie byłoby lepiej tę ustawę przyjąć i poprawić, niż ją zawetować i wracać od nowa na ścieżkę legislacyjną – mówił.

Jednocześnie w jego ocenie projekt ustawy wykracza poza minimalne wymogi europejskie, „jest nadmiernie rozbudowany i kazuistyczny”. – To jest najdłuższa implementacja MiCA w Europie. W Czechach czy Holandii te ustawy mają po kilka, kilkanaście stron. U nas uznano, że trzeba nadrobić wszystkie zaległości naraz, więc powstał potwór legislacyjny – ocenił Adrian Andrychowski.

Jednocześnie nie ukrywał, że brak ustawy byłby znacznie groźniejszy niż jej niedoskonałość. – Jeżeli prezydent podpisze ustawę, możliwe będzie składanie wniosków licencyjnych w Polsce. Jeżeli ją zawetuje i nie powstanie żadna sensowna alternatywa do końca czerwca – będziemy mieli sytuację patologiczną – podkreślił ekspert.

Wyjaśniał, że w takim przypadku w Polsce będą działały firmy z licencjami z innych państw, nie będzie natomiast możliwe uzyskanie zezwolenia w kraju. – Podmioty będą działać na podstawie zagranicznych licencji, ale w Polsce ich uzyskanie nie będzie możliwe. To oznacza odpływ firm, kapitału i podatków – wskazywał partner w kancelarii AGK Legal.

Zwrócił też uwagę na możliwy powód weta. – Nieoficjalnie mówi się, że prezydent ma zastrzeżenia co do wskazania KNF jako organu nadzorczego. Alternatywą byłoby stworzenie nowej instytucji, ale to oznaczałoby lata opóźnień – tłumaczył Adrian Andrychowski.

Biznes nie będzie czekał

Ignacio Aguirre Franco, dyrektor ds. marketingu (CMO) platformy Bitget, odnosił się do sytuacji z perspektywy globalnej platformy działającej na obszarach z różnymi regulacjami. Jego stanowisko jest jasne: brak klarownych zasad oznacza wycofywanie się biznesu z rynku.

– Z perspektywy globalnej platformy regulacje w Europie są bardziej szansą niż barierą. Jesteśmy w momencie przełomowym dla Europy, bo jeśli regulacje będą wspierać odpowiedzialne innowacje, region może stać się liderem w obszarze cyfrowych finansów. Klarowność przepisów napędza wdrażanie innowacji. A jeśli zasady są niejasne – innowacje zwalniają, a zaufanie użytkowników spada – mówił Ignacio Aguirre Franco.

Odnosząc się do możliwego weta w Polsce, podkreślał, że rynek krypto jest z natury globalny i nie będzie czekał na lokalne decyzje. – Jeśli regulacje staną się zbyt restrykcyjne albo proces legislacyjny będzie się przeciągał, ekosystem będzie rozwijał się gdzie indziej. Kapitał i firmy po prostu się przeniosą – stwierdził CMO platformy Bitget.

Przyznał też wprost, że dla globalnej platformy brak polskiej licencji nie oznacza wstrzymania działalności. – Współpracujemy z regulatorami w wielu krajach. Compliance jest dla nas absolutnie kluczowe, ale brak jednej lokalnej licencji nie wstrzymuje działalności globalnej.

Najbardziej ucierpią inwestorzy

Tomasz Wróbel z Beta ETF zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt braku krajowych regulacji, jakim są konsekwencje finansowe i inwestorskie. – Problemem nie jest tylko sam rynek kryptowalut. Jeśli firmy działają z licencją cypryjską, maltańską czy estońską – kapitał odpływa z Polski – wskazał.

Podkreślał również, że brak ustawy oznacza z punktu widzenia inwestora dalszy chaos na rynku. – Dla inwestora nie ma znaczenia, gdzie firma ma siedzibę – ale dla państwa to znaczenie jest już ogromne. To wpływy podatkowe, miejsca pracy, rozwój rynku – wyliczał przedstawiciel Beta ETF

W jego opinii szczególnie groźny jest brak realnej ochrony klienta. – Na rynku krypto wciąż nie ma takich mechanizmów jak na rynku kapitałowym. Nie ma testów odpowiedniości, nie ma obowiązkowych ostrzeżeń. Ustawa mogłaby ten obszar uporządkować – podkreślił Tomasz Wróbel.

W jego ocenie nie ma wątpliwości, że zawetowanie ustawy bez gotowej alternatywy tylko przedłuży okres niepewności na rynku. – Najgorsze, co może się stać, to długotrwała próżnia regulacyjna. Inwestorzy zostają wtedy bez ochrony, a firmy bez jasnych zasad gry – przestrzegał Tomasz Wróbel.

Cykl „Tydzień z kryptowalutami”

Z debaty w ramach cyklu „Tydzień z kryptowalutami” wynika, że brak ustawy o rynku kryptoaktywów oznacza chaos regulacyjny, odpływ firm i kapitału z Polski oraz dalsze osłabienie pozycji naszego kraju w europejskim ekosystemie kryptoaktywów.

Projekt „Tydzień z kryptowalutami” to cykl artykułów i rozmów poświęconych rozwojowi rynku aktywów cyfrowych w Polsce i na świecie – łączący perspektywę regulacyjną, biznesową i inwestorską. W centrum znajduje się pytanie – jak budować rynek krypto w sposób bezpieczny i odpowiedzialny, a jednocześnie nie tłumić innowacji.

Bankier.pl
Źródło:
Andrzej Stec
Andrzej Stec
redaktor naczelny Bankier.pl

Redaktor naczelny Bankier.pl. Do grudnia 2023 roku zarządzał newsroomem ekonomicznym w Gremi Media, gdzie od 2012 roku był redaktorem naczelnym „Parkietu”, a od 2016 roku również zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. Wcześniej przez pięć lat pełnił funkcję redaktora działu Puls Inwestora w „Pulsie Biznesu”, a w latach 2000-2007 pracował jako dziennikarz działu gospodarczego „Gazety Wyborczej”. Jest laureatem wielu dziennikarskich nagród. Był nominowany do nagrody Grand Press oraz uznany najlepszym dziennikarzem ubezpieczeniowym 2007 r. przez Polską Izbę Ubezpieczeniową. W 2022 roku został laureatem konkursu im. Władysława Grabskiego w kategorii Najlepszy wywiad, a w listopadzie 2023 r. Rada Programowa Kongresu Gospodarki Elektronicznej przyznała mu tytuł Dziennikarza roku. Jest maklerem papierów wartościowych. Pracował w BM Banku BPH. W latach 2010-2012 roku był członkiem zarządu, a następnie członkiem Rady w Związku Maklerów i Doradców.

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Tydzień z kryptowalutami

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki