Reakcje na porozumienie handlowe między USA a UE pokazują całe spektrum emocji: większość rządów ją krytykuje, wskazując na znacznie słabszą pozycję unii. Z kolei rynki finansowe oceniły umowę zgoła inaczej - "na plusie".


Analityk mBanku: Rynki finansowe dobrze przyjęły porozumienie handlowe USA-UE
Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy wyszły na nowe szczyty wszech czasów - to reakcja rynków finansowych na porozumienie handlowe między Unią Europejską o Stanami Zjednoczonymi - poinformował Rafał Sadoch z mBanku. Dodał, że niemiecki Dax również notował wzrosty.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von Der Leyen poinformowali o zawarciu porozumienia handlowego między UE a USA. Szefowa KE informowała, że 15-procentowa stawka celna obejmie przeważającą część eksportu UE do USA, w tym samochody, choć zniesione mają zostać taryfy na samoloty, niektóre chemikalia, leki generyczne i produkty rolne. Natomiast Trump przekazał, że UE zobowiązała się do znacznych zakupów amerykańskiego sprzętu wojskowej oraz energii; tej ostatniej za kwotę 750 mld dolarów - co potwierdziła Ursula Von Der Leyen. Dodał, że porozumienie przewiduje również inwestycje UE w USA o wartości 600 mld dolarów. Kwestia stali i aluminiom ma pozostać bez zmian, tzn. będą one objęte 50 proc. stawką celną.
Rafał Sadoch z Biura Maklerskiego mBanku zauważył, że informacja o umowie handlowej została dobrze przyjęta przez rynki finansowe. „Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy wyszły na nowe szczyty wszech czasów, a ten na S&P500 notowany jest powyżej 6450 pkt.” - podał analityk. Dodał, że niemiecki Dax również rósł, a futures odzwierciedlający wyniki 40 największych i najpłynniejszych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych we Frankfurcie notowany jest powyżej 24600 pkt., choć to wynik poniżej lipcowych szczytów. W ocenie Sadocha porozumienie powinno przynieść ulgę inwestorom, a to może odblokować potencjał do kolejnych wzrostów.
Przedstawiciel mBanku dodał, że dolar odbija na wartości, a kurs euro do dolara spada w kierunku 1.17. „Notowania złota utrzymują się w dość wąskiej konsolidacji i odbijają od rejonu 3330 USD za uncję. Zarówno silniejszy dolar, jak i porozumienie handlowe nie są argumentami na korzyść notowań żółtego metalu. Ropa bez większych zmian w okolicy 65 dolarów za baryłkę WTI” - poinformował.

Jak wcześniej przekazywali inni analitycy, pierwsza reakcja rynku ropy w Nowym Jorku na zawarcie porozumienia była pozytywna. Ropa WTI rosła o 0,61 proc. do poziomu 65,56 dolarów za baryłkę, a ropa Brent o 0,69 proc. do 68,91 dolarów za baryłkę. Ponadto, ogłoszenie porozumienia ma osłabiać obawy inwestorów dot. potencjalnej wojny handlowej. Wcześniej, że polityka handlowa Donalda Trumpa i groźby działań odwetowych ze strony krajów objętych amerykańskimi cłami wzbudziły obawy na rynkach o perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego, co negatywnie odbiło się m.in. na rynkach ropy naftowej i innych surowców.
Leyen musi się wytłumaczyć? Kraje UE nie zostawiają suchej nitki na nowej umowie z USA
Ogłoszona w niedzielę umowa handlowa, przewidująca 15-procentowe cła na większość towarów eksportowanych z Europy do USA, będzie miała „znaczące negatywne reperkusje dla niemieckiego przemysłu” – ocenił Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu (BDI). Francja wskazuje na nieproporcjonalność umowy i apeluje o równowagę handlową.
Pekao: Umowa UE - USA to kolejne porozumienie na amerykańskich warunkach
Niedzielne porozumienie między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi to kolejna umowa handlowa podpisana de facto na amerykańskich warunkach - stwierdzili analitycy Banku Pekao. Zaznaczyli jednak, że mimo wszystko umowa niweluje niepewności na globalnym rynku.
W ocenie analityków Banku Pekao, to kolejna w ostatnich dniach umowa handlowa (po m.in. Japonii i Wietnamie) „podpisana na de facto amerykańskich warunkach”, choć wspólnocie udało się uniknąć 50-proc. stawki celnej, która miała wejść w życie od sierpnia. Analitycy zaznaczyli jednak, że porozumienie eliminuje niepewność, która zawisła nad gospodarkami i handlem światowym od tzw. Dnia Wyzwolenia, kiedy Trump ogłosił 10-proc. podstawową stawkę celną na towary importowane do USA.
Bank Pekao podkreślił, że dzięki umowie nie realizuje się wizja wojen celnych, gdyż partnerzy handlowi USA nie wprowadzają ceł wzajemnych. Zauważył, że do tej pory strategia negocjacyjna Trumpa „wydaje się działać”. Zrealizował on bowiem większość zapowiadanych w kampanii punktów, a amerykańska gospodarka - wbrew konsensusowi prognoz - nie wpadła w recesję. „Naszym zdaniem przede wszystkim dlatego, że w odróżnieniu od lat 30. Stany to teraz kraj z deficytem handlowym, a nie nadwyżką” - wskazał bank.
W ocenie przedstawicieli Pekao groźby wyższych ceł mogą jeszcze wracać. „Naprawdę «byle co» może otworzyć ten temat - regulacje, podatki, polityka wobec Ukrainy, czyjś kontrowersyjny tłit. Nie ukrócono tego ryzyka w zarodku” - podkreślili.
Jak wcześniej przekazywali inni analitycy, pierwsza reakcja rynku ropy w Nowym Jorku na zawarcie porozumienia była pozytywna. Ropa WTI rosła o 0,61 proc. do poziomu 65,56 dolarów za baryłkę, a ropa Brent o 0,69 proc. do 68,91 dolarów za baryłkę. Ponadto, ogłoszenie porozumienia ma osłabiać obawy inwestorów dot. potencjalnej wojny handlowej. Wcześniej polityka handlowa Donalda Trumpa i groźby działań odwetowych ze strony krajów objętych amerykańskimi cłami wzbudziły obawy na rynkach o perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego, co negatywnie odbiło się m.in. na rynkach ropy naftowej i innych surowców.
Konfederacja Lewiatan: Porozumienie UE - USA daje nadzieję dla niemieckiej motoryzacji
Zawarte w niedzielę porozumienie handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi daje nadzieję dla niemieckiej motoryzacji, choć konkurencja ze strony Chin i tak będzie ogromna - ocenił Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan. Dodał, że większość rynków dobrze reaguje na zawarcie umowy.
Według Mariusza Zielonki z Konfederacji Lewiatan w kwestii zawartego porozumienia „ciężko mówić o sukcesie”, gdyż warunki niekoniecznie są korzystne dla unijnych producentów, choć mogłoby być znaczniej gorzej gdyby w życie weszła 50-proc. stawka celna. „Z najważniejszych ustaleń umowy wynika, że branża motoryzacyjna będzie objęta ogólnym poziomem ceł. To daje nadzieję dla niemieckiej motoryzacji, choć konkurencja ze strony Chin i tak pozostanie ogromna” - stwierdził Zielonka.
Zwrócił uwagę, że podpisane umowy raczej nie są negowane przez amerykańską administrację, więc oddala się widmo wojen celnych. Tym samym - jak dodał - mamy przed sobą okres stabilizacji nastrojów w Europie. „W krótkim terminie widać na rynkach entuzjazm po podpisaniu porozumienia. Większość rynków otworzyła się w kolorze zielonym, poza polską giełdą. To po prostu wynik tego, że dużo większą ekspozycję na cła z USA miały państwa Europy Zachodniej niż Polska” - podał analityk.
Credit Agricole: Informacje o umowie UE-USA zwiększą zmienność na rynkach finansowych
Pojawiające się rozbieżności dotyczące umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi będą oddziaływać w kierunku podwyższonej zmienności na rynkach finansowych - uważają analitycy Credit Agricole.
Credit Agricole przypomniał, że w po niedzielnym spotkaniu Donalda Trumpa z Ursulą Von Der Leyen, prezydent USA poinformował, że w ramach porozumienia handlowego między UE a USA ustanowiono stawkę celną na unijny eksport towarów do USA w wysokości 15 proc. „Pojawiają się jednak rozbieżności dotyczące zakresu towarowego wynegocjowanej stawki celnej” - zauważyli analitycy banku. Wskazali, że szefowa Komisji Europejskiej stwierdziła, iż stawka ta ma dotyczyć wszystkich towarów, a Trump powiedział, iż nie obejmie ona produktów farmaceutycznych i metali.
„Trump ogłosił również, że UE zgodziła się na zakup amerykańskich produktów energetycznych o wartości 750 mld USD, zwiększenie inwestycji w USA o 600 mld USD ponad ich obecny poziom, otwarcie rynku na handel z USA bez ceł oraz zakup «ogromnych ilości» sprzętu wojskowego” - wskazali analitycy Credit Agricole. Dodali, że z wypowiedzi Von Der Leyen wynika natomiast, iż obie strony zgodziły się na zastosowanie zerowych stawek celnych na m.in. samoloty i ich części, niektóre chemikalia, leki generyczne, część produktów rolnych i krytyczne surowce.
Zwrócili jednak uwagę, że informacje o umowie wskazują nadal na „duże rozbieżności”. „Dlatego uważamy, że informacje napływające w tej sprawie będą oddziaływać w kierunku podwyższonej zmienności na rynkach finansowych” - podkreślili. Dodali, że umowa ma zacząć obowiązywać od 1 sierpnia.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump i przewodnicząca KE Ursula von der Leyen poinformowali o osiągnięciu porozumienia handlowego USA z Unią Europejską. Umowa nakłada 15 proc. cło na większość europejskich towarów wysyłanych do USA, a także zakupy broni i energii ze Stanów Zjednoczonych.
Jak informuję maklerzy, po osiągnięciu tego ważnego dla globalnych rynków porozumienia handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską przed zbliżającym się terminem 1 sierpnia, ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 65,56 USD, wyżej o 0,61 proc. Brent na ICE na IX jest wyceniana po 68,91 USD za baryłkę, po zwyżce o 0,69 proc.
Ogłoszenie zawarcia umowy USA - Unia Europejska na razie osłabia obawy inwestorów dotyczące groźnej dla gospodarki wojny handlowej. Wcześniej analitycy przypominali, że polityka handlowa Donalda Trumpa i groźby działań odwetowych ze strony krajów objętych amerykańskimi cłami wzbudziły obawy na rynkach o perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego, co negatywnie odbiło się m.in. na rynkach ropy naftowej i innych surowców.
Szczegóły umowy celnej między USA a UE
W niedzielę prezydent USA Donald Trump oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowali o zawarciu porozumienia handlowego między UE a USA. Szefowa KE informowała, że 15-procentowa stawka celna obejmie przeważającą część eksportu UE do USA, w tym samochody, choć zniesione mają zostać taryfy na samoloty, niektóre chemikalia, leki generyczne i produkty rolne. Natomiast Trump przekazał, że UE zobowiązała się do znacznych zakupów amerykańskiego sprzętu wojskowej oraz energii; tej ostatniej za kwotę 750 mld dolarów. Dodał, że porozumienie przewiduje również inwestycje UE w USA o wartości 600 mld dolarów. Kwestia stali i aluminiom ma pozostać bez zmian, tzn. będą one objęte 50 proc. stawką celną.
jls/ malk/



























































