REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Leyen musi się wytłumaczyć? "Trump dobrze ocenił unijny próg bólu"

2025-07-28 02:06, akt.2025-07-28 11:33
publikacja
2025-07-28 02:06
aktualizacja
2025-07-28 11:33

Ogłoszona w niedzielę umowa handlowa, przewidująca 15-procentowe cła na większość towarów eksportowanych z Europy do USA, będzie miała „znaczące negatywne reperkusje dla niemieckiego przemysłu” – ocenił Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu (BDI). Francja wskazuje na nieproporcjonalność umowy i apeluje o równowagę handlową.

Leyen musi się wytłumaczyć? "Trump dobrze ocenił unijny próg bólu"
Leyen musi się wytłumaczyć? "Trump dobrze ocenił unijny próg bólu"
fot. Evelyn Hockstein / /  Reuters / Forum

Niemcy wskazują na "bolesne cła"

„To porozumienie jest w niewystarczającym stopniu kompromisowe i wysyła fatalny sygnał gospodarkom po obu stronach Atlantyku, które są od siebie uzależnione” – podkreśla w komunikacie BDI, który zrzesza kilkadziesiąt niemieckich stowarzyszeń przemysłowych.

Według BDI „UE godzi się na bolesne cła”, co będzie miało „znaczące negatywne reperkusje dla niemieckiego przemysłu, który jest w dużym stopniu nastawiony na eksport”.

Węgry: Umowa handlowa USA-UE gorsza od amerykańsko-brytyjskiej

Umowa handlowa, którą Stany Zjednoczone i Unia Europejska zawarły w niedzielę, jest gorsza od porozumienia osiągniętego wcześniej przez USA z Wielką Brytanią - ocenił w poniedziałek premier Węgier Viktor Orban.

- To żadne porozumienie; prezydent USA Donald Trump po prostu zjadł (przewodniczącą Komisji Europejskiej) Ursulę von der Leyen na śniadanie - powiedział Orban w trakcie podcastu Fight Hour emitowanego na Facebooku i YouTube. - Podejrzewaliśmy, że tak się stanie, bo prezydent USA jest zawodnikiem wagi ciężkiej, jeśli chodzi o negocjacje, a szefowa KE reprezentuje wagę piórkową - dodał węgierski premier.

Orban już w sobotę skomentował rozmowy UE z USA, mówiąc, że „obecne kierownictwo UE zawsze będzie zawierało najgorsze umowy ze Stanami Zjednoczonymi”.

Brytyjskie media: Walec ceł Trumpa rozjechał UE

Unia Europejska uległa walcowi ceł amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa – ocenił w poniedziałek osiągnięcie porozumienia handlowego między USA a UE brytyjski „Financial Times”. W komentarzach media zauważają możliwe problemy ze stabilnością rynków w Irlandii i Irlandii Północnej.

Zdaniem „FT”, ustanowienie stawki celnej w wysokości 15 proc. na unijne towary eksportowane do Stanów Zjednoczonych, przyniosło przedstawicielom Wspólnoty „ulgę z powodu uniknięcia wojny handlowej, która przeplata się z żalem z powodu braku bardziej stanowczego stanowiska od samego początku negocjacji” z administracją Trumpa.

Dziennik dobitnie stwierdza, że UE została zmiażdżona przez machinę prezydenta USA, przytaczając wypowiedź jednego z unijnych dyplomatów, który oświadczył, że „Trump dokładnie obliczył, gdzie jest nasz próg bólu”.

„FT” przypomina działania ministra handlu i wicepremiera Irlandii Simona Harrisa, który w ostatnich tygodniach odbywał wielokrotnie spotkania z amerykańskimi politykami, chcąc uchronić przemysł farmaceutyczny, alkoholowy oraz rolny swojego kraju, w tym szczególnie sprzedaż wołowiny, przed trumpowskimi cłami.

Osiągnięcie bowiem umowy między prezydentem USA a przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen powoduje podział na irlandzkiej wyspie, ponieważ przedsiębiorcy z Irlandii Północnej, należącej do Zjednoczonego Królestwa, mogą sprzedawać swoje towary do USA płacąc cło w wysokości 10 proc.

Według dziennika „Guardian”, stwarza to „podwaliny pod trudne rozmowy dyplomatyczne na temat gwarancji utrzymania stabilności na całej wyspie w ramach porozumienia wielkopiątkowego”. Gazeta przytacza też komentarz Harrisa, który powiedział, że „żałuje” 15-procentowej stawki celnej, ale dodał, że ważna jest „jedność” państw Unii.

BBC zauważyła, że osiągnięte w Szkocji porozumienie „przynosi Stanom Zjednoczonym wiele korzyści, mniej jasne jednak jest, jakie korzyści przyniesie ono UE”.

Brytyjski nadawca analizuje słowa von der Leyen, która mówiła podczas spotkania z prezydentem USA o „przywróceniu równowagi” w stosunkach handlowych. Jak przypomina BBC, wcześniej UE twierdziła, że w tej relacji nie brakuje równowagi, ponieważ UE kupuje od Ameryki o wiele więcej usług, niż im sprzedaje. „Brzmiało to tak, jakby von der Leyen celowo mówiła językiem Trumpa, aby przypieczętować porozumienie” – uważa BBC. „Jedno jest pewne: Trump świętuje zawarcie największej umowy handlowej w historii” – podsumowała stacja.

Francja: To mroczny dzień, gdy Europa godzi się z podporządkowaniem

Premier Francji Francois Bayrou ocenił w poniedziałek, że nastąpił „mroczny dzień”, w którym Europa „godzi się z podporządkowaniem”; premier skomentował w ten sposób zarys umowy w sprawie ceł, przedstawiony w niedzielę przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen i prezydenta USA Donalda Trumpa.

To mroczny dzień, gdy sojusz wolnych narodów, zrzeszonych po to, by potwierdzić swe wartości i bronić swych interesów, godzi się z podporządkowaniem” - napisał francuski premier na platformie X. 

We Francji minister ds. europejskich Benjamin Haddad i minister przemysłu Marc Ferracci ocenili w poniedziałek, że porozumienie w sprawie ceł między Unią Europejską a USA wnosi pewną stabilność, ale jest nieproporcjonalne. Haddad twierdzi, że należy „walczyć o poszukiwanie równowagi handlowej z USA”.

Ferracci, wypowiadając się w radiu RTL, podkreślił, że dobrą stroną porozumienia jest „stabilność” dla przedsiębiorstw i przemysłu. Dodał, że szczegóły porozumienia będą znane w ciągu dnia i że będą trwać jeszcze negocjacje techniczne między UE i USA.

- Jednak trzeba sobie powiedzieć, że to jest porozumienie nieproporcjonalne i które powinno nas skłaniać, by pracować dalej nad zrównoważeniem w handlu między Europą i Stanami Zjednoczonymi - dodał minister. Wskazał, że to zwiększenie równowagi powinno dotyczyć usług eksportowanych przez USA, szczególnie usług cyfrowych. Wyraził nadzieję na to, że dyskusje nad usługami cyfrowymi rozpoczną się wkrótce.

Ferracci podkreślił, że porozumienie z USA jest pewnego rodzaju „ulgą” i pozwala na zakończenie niepewności, jednak „to nie jest koniec tej historii”.

- Musimy (w Europie) przyspieszyć naszą agendę dotyczącą konkurencyjności. Konkretnie, oznacza to narzucenie przy zamówieniach publicznych preferencji europejskich, lepszą ochronę przed nielojalną konkurencją w branżach takich jak metalurgia czy chemia, które dziś odczuwają konfrontację z produkcją pochodzącą z Chin i masowo dotowaną. Europa musi iść szybciej i energiczniej - powiedział Ferracci.

Haddad, minister ds. europejskich w MSZ Francji, w komentarzu zamieszczonym w serwisie X podkreślił, że porozumienie zwalnia od cła „sektory kluczowe dla gospodarki francuskiej”, jak samoloty, leki, branżę napojów alkoholowych. (https://tinyurl.com/m5une8ce)

Jednak - jak dodał - „sytuacja nie jest satysfakcjonująca i nie może być trwała”. Minister podkreślił, że wolny handel „przyniósł dobrobyt po obu stronach Atlantyku”, ale obecnie Stany Zjednoczone go odrzucają, „całkowicie lekceważąc reguły Światowej Organizacji Handlu”. Jest to „strukturalna zmiana” i „wyzwanie gospodarcze, jak i polityczne” - podkreślił Haddad.

„Co robić? W krótkoterminowej perspektywie walczyć, by poszukiwać nadal równowagi handlowej ze Stanami Zjednoczonymi” - ocenił.

W tym kontekście minister podkreślił, że UE importuje z USA usługi cyfrowe i uznał, że odpowiedzią może być uruchomienie regulacji unijnych, tzw. instrumentu antyprzymusowego UE, „by opodatkować usługi cyfrowe”. Jednocześnie UE powinna zredukować na dużą skalę te normy i regulacje, które hamują konkurencyjność jej gospodarki i pogłębić unijny rynek wewnętrzny.

Haddad ocenił, że firmy i gospodarstwa domowe w USA odczują skutki protekcjonizmu, inflacji i niepewności. Wyraził przekonanie, że „naciski na uniwersytety i polityka migracyjna” zahamują innowację w Ameryce. Jednak - jak podkreślił - „jeśli Europejczycy się nie obudzą”, to cudze problemy będą wydawać się względne w obliczu zapóźnienia gospodarki UE.

Z kolei dziennik „El Pais” podkreślił, że choć poziom wymiany handlowej między Hiszpanią a USA nie jest specjalnie wysoki, to niektóre sektory odczują ograniczenia handlowe. Dotyczy to m.in. wina, oliwy z oliwek, przemysłu maszyn i urządzeń elektrycznych oraz chemii i farmaceutyków.

"Le Figaro": Europa musi nauczyć się bronić w obliczu ceł USA i dumpingu z Chin

Francuski dziennik „Le Figaro”, komentując porozumienie handlowe między UE a USA, podkreśla, że Europa znalazła się między Stanami Zjednoczonymi, które „wznoszą barykady” celne i Chinami, które stosują „dumping na wielką skalę” i w tej sytuacji musi „nauczyć się bronić”.

„Reguły zostały ustanowione. Przedsiębiorstwa muszą więc się zorganizować i poruszać naprzód w wyłaniającym się globalnym pejzażu gospodarczym. Z jednej strony, Ameryka, która wznosi barykady. Z drugiej - Chiny, które stosują dumping na dużą skalę, by upłynnić swe nadwyżki. W tym kontekście, Europa musi się dostosować i odbić. Jeśli chce nadal być przywiązana do wolnego handlu, musi nauczyć się bronić” - ocenia „Le Figaro” w poniedziałkowym artykule redakcyjnym.

Tą obroną, według dziennika, powinny być „skuteczne mechanizmy antydumpingowe, wymóg zawartości europejskiej w strategicznych produktach chińskich, którymi nasze kraje są zasypywane”. To również „ukierunkowane i w razie potrzeby realnie odstraszające cła”.

„Le Figaro” podkreśla, że obroną nie jest „wypieranie się swych poglądów”, lecz „udostępnienie sobie narzędzi do ich wdrażania”.

Europa powinna też wiedzieć, jak stawić czoła „tym, którzy korzystają z jej otwartości” - dodaje „Le Figaro”. Podkreśla, że powinna ona „opierać się wpływom amerykańskich gigantów cyfrowych i wielkich banków”, które w Europie dobrze prosperują i „przechwytują nasze kapitały i dane”.

„Niezbędne jest wyznaczenie granic, postawienie naszych warunków i uczynienie, by respektowano nasze reguły” - apeluje dziennik. Wzywa także to „wyzwolenia się od własnych barier”, w tym „nadmiernej biurokracji” i „absurdalnych norm”, krępujących przedsiębiorstwa i inicjatywę.

„Le Figaro” ocenia zarazem, że porozumienie z USA przyniosło „rodzaj ulgi”, ponieważ jeszcze bardziej niż barier handlowych, szefowie przedsiębiorstw nie znoszą niepewności.

Hiszpania: Umowa UE-USA o cłach to „najmniej niekorzystny z możliwych scenariuszy”

Porozumienie UE z USA o 15-procentowej stawce celnej to „najmniej niekorzystny z możliwych scenariuszy” - ocenił w poniedziałkowym komentarzu redakcyjnym hiszpański dziennik „El Mundo”, podkreślając m.in. rosnące uzależnienie Hiszpanii od amerykańskiego gazu.

„Umowa handlowa między USA a UE (…) jest najmniej niekorzystnym z możliwych scenariuszy”, który „zapewnia przynajmniej pewność i bezpieczeństwo” – napisał dziennik. Według gazety, Waszyngton „również potrzebował porozumienia” ze swoim największym partnerem handlowym, jakim jest UE.

Jak zauważył „El Mundo”, w wyniku umowy USA „ostatecznie zastąpią Rosję jako dostawca energii do UE”, a Hiszpania „gwałtownie zwiększy swoją zależność od amerykańskiego gazu”, rezygnując z energii jądrowej.

UE zobowiązała się do zakupu energii z USA o łącznej wartości 750 mld euro. Choć według „El Mundo” pozwoli zmniejszyć to zależność od Rosji, ale „powinno również skłonić Europę do zdecydowanego postawienia na suwerenność energetyczną”.

Premier Hiszpanii popiera, ale sie nie cieszy 

Rząd Hiszpanii popiera porozumienie wynegocjowane przez Komisję Europejską z USA o 15-procentowej stawce celnej, ale czyni to „bez entuzjazmu” – oświadczył w poniedziałek premier Hiszpanii Pedro Sanchez.

- Doceniam wysiłki Komisji Europejskiej i negocjacyjną, konstruktywną postawę jej szefowej (Ursuli von der Leyen); popieram to porozumienie handlowe, ale robię to bez żadnego entuzjazmu – powiedział Sanchez w Pałacu Moncloa, siedzibie hiszpańskiego premiera, podczas wystąpienia podsumowującego rok polityczny.

Szef hiszpańskiego rządu wezwał również do dywersyfikacji stosunków handlowych przez zawieranie umów „z blokami regionalnymi, które chcą zawrzeć porozumienie z Europą, tak jak w przypadku Mercosuru”.

Wcześniej minister transportu Hiszpanii Oscar Puente wyraził nadzieję, że ogłoszone w niedzielę porozumienie „będzie początkiem stabilnych stosunków” UE z USA. Dodał, że rząd zapewni pomoc tym przedsiębiorstwom, które poniosą straty w związku z wprowadzeniem taryf.

Nowe cła skrytykował za to lewicowy blok Sumar, partner koalicyjny Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) Sancheza w mniejszościowym rządzie.

Szczegóły umowy celnej między USA a UE

Prezydent USA Donald Trump i przewodnicząca KE Ursula von der Leyen poinformowali w niedzielę o osiągnięciu porozumienia handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską. Umowa nakłada 15 proc. cło na większość europejskich towarów wysyłanych do USA; UE ma też kupować broń i energię ze Stanów Zjednoczonych.

Von der ogłosiła, że zgodnie z umową 15-proc. stawka celna obejmie przeważającą część eksportu unijnego do Stanów Zjednoczonych, m.in. przemysł samochodowy, półprzewodnikowy i farmaceutyczny. Według przewodniczącej KE obie strony zniosą natomiast cła na samoloty, niektóre chemikalia, leki generyczne i produkty rolne.(PAP)

Z Paryża Anna Wróbel. Z Madrytu Marcin Furdyna. Z Londynu Marta Zabłocka

wia/ sp/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (36)

dodaj komentarz
endes
Socjalizm europejski jest z zalozenia skazany na kompletny upadek.
arturnow
"To mroczny dzień, gdy sojusz wolnych narodów, zrzeszonych po to, by potwierdzić swe wartości i bronić swych interesów, godzi się z podporządkowaniem" - lol, co to za gra na emocjach. Myślę, że jesteście tacy fajni, że jak wprowadzicie 3 dniowy tydzień pracy, to Trump da wam lepsze warunku, bo tak mu zależy na waszym samopoczuciu :*
barysza51
Czy ona zrobiła taki sam dil jak z szczepionką Pfizer'a
barysza51
Najwyższy czas podziękować tej pani.
romulus6
Ta EU idzie na dno. Pontoniarze, Trump i cła,zielony syf, cała ta ideologia bycia lg++++++++pozytywna. Ciekawe co jeszcze wymyślą żeby nas bardziej pogrążyć.
sterl
Naturalnie najgorzej będzie dla konsumentów amerykańskich, którzy będą musieli za to samo płacić dużo więcej , czyli zrezygnować z wielu zakupów co wtedy spowodowuje spadek produkcji również w Europie..
sterl
Tyle że wpływy z ceł będą systematycznie spadać o ile w ogóle będą..
samsza odpowiada sterl
Nareszcie, wrócił ton komentarzy z czasu "liberation day", że to konsumenci z USA zapłacą cła, brawo.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/mroczny-dzien-dla-ue-premier-francji-o-umowie-handlowej-z-usa/v8esy9s

Skąd płacz w komentarzach, płacz polityków UE...?
:)
bha
Czyli co zrobił dobry ,korzystny i Zyskowny na Unii Deal?.

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki