REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szydło: Polskie zakłady zbrojeniowe podstawą dostaw dla polskiej armii

2016-12-14 17:47
publikacja
2016-12-14 17:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Beata Szydło powiedziała w Hucie Stalowa Wola, że - polskie zakłady zbrojeniowe powinny być "tymi, które stanowią podstawę produkcji wyposażenia dla polskiej armii".

fot. P. Tracz / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

W Stalowej Woli premier Szydło oraz minister obrony narodowej Antoni Macierewicz uczestniczyli w środę w uroczystości podpisania umowy na dostawę modułów ogniowych "Regina" dla Wojska Polskiego.

Reklama

"Gratulacje należą się determinacji wielu ludzi, którzy postanowili przede wszystkim, aby polska armia rozwijała się i była wyposażana w sprzęt produkowany w Polsce. Aby polskie zakłady zbrojeniowe były tymi, które stanowią podstawę produkcji wyposażenia dla polskiej armii" powiedziała premier.

"Chcemy ten kierunek nadal rozwijać, bo to zgodne z programem Prawa i Sprawiedliwości" podkreśliła Beata Szydło.

Wakacje na giełdzie

Dostarczenie dywizjonowego modułu ogniowego "Regina" to element programu modernizacji Wojsk Rakietowych i Artylerii. Umowa przewiduje, że wojsko otrzyma 96 armatohaubic Krab kalibru 155 mm. "Reginę" (której częścią jest armatohaubica "Krab") Huta Stalowa Wola ma dostarczyć do 30 sierpnia 2017 r. w ramach aktualnej umowy na realizację pracy wdrożeniowej.(PAP)

kyc/ huk/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~piotr
Na dodatek mija się z prawda, bo nie kto inny jak poprzedni rzad PiS rozwalił totalnie eksport polskiego uzbrojenia, sprzedał a właściwie oddał za darmo PZL Mielec. W latach 2003-2005 wartość nowo zawieranych umów eksportowych Bumaru wynosiła 200-500 mln USD rocznie. Już w 2006 i 2007, po politycznie motywowanych zmianach we władzach Na dodatek mija się z prawda, bo nie kto inny jak poprzedni rzad PiS rozwalił totalnie eksport polskiego uzbrojenia, sprzedał a właściwie oddał za darmo PZL Mielec. W latach 2003-2005 wartość nowo zawieranych umów eksportowych Bumaru wynosiła 200-500 mln USD rocznie. Już w 2006 i 2007, po politycznie motywowanych zmianach we władzach spółki, spadła do 35-80 mln USD. Udało się uzyskać jedynie niewielkie kontrakty z Gruzją i Egiptem. W latach 2003-2004 eksport Bumaru wynosił ok. 330 mln zł, w 2005 wzrósł do 1150 mln zł, a w 2006 do 1250 mln zł. W 2007 nastąpiło załamanie, do zaledwie 350 mln zł. Potem było jeszcze gorzej. Bumar utracił nawet swoje tradycyjne rynki. W 2006 PiS wymienił zarząd Bumaru. Gdy w 2006 do Bumaru i Agencji Rozwoju Przemysłu – mniejszościowego udziałowca spółki, weszli ludzie związani z rządem PiS, rozpoczęło się systematyczne zrywanie kontaktów międzynarodowych. Ujawniano nawet tajemnice spółki poprzez publikacje w mediach. Najbardziej zdeterminowani likwidatorzy polskiego przemysłu zbrojeniowego jeździli po świecie, wypowiadając już zawarte kontrakty. Tak stało się m.in. w Indonezji, która chciała kupować nie tylko wyroby Bumaru, ale także samoloty M28 z PZL w Mielcu wyposażone w elektronikę CPNEP Radwar i Przemysłowego Instytutu Telekomunikacji.W latach 2004-2005 Bumar przeprowadził w Malezji serię prób kołowych transporterów opancerzonych Rosomak. Okazały się one lepsze od konkurencyjnych pojazdów i niewiele brakowało do uzyskania kontraktu. Malezja zamierzała nabyć 320 transporterów wraz z pakietem serwisowym i szkoleniowym za ok. 900 mln USD. Kolejne zarządy Bumaru zmarnowały tę szansę. Wykorzystała ją Turcja, sprzedając Malezji 257 mniej nowoczesnych transporterów rodziny Pars za pół miliarda dolarów.

Podobnie stało się z możliwością sprzedaży Malezji zestawów przeciwlotniczych Poprad, dostarczanych wcześniej Indonezji. W czasie testów w 2006 udowodniono, że mogą one strzelać zarówno polskimi Gromami, jak i rosyjskimi Igłami, co zwiększało ich uniwersalność. Także tę szansę zmarnowano.
W latach 2007-2008 Bumar zerwał współpracę z dotychczasową siecią handlową i doradcami. Dziś nie prowadzi żadnych realnych rozmów kontraktowych, nawet o realizacji opcji na czołgi PT-91M. Tymczasem rząd Malezji potwierdził wolę zakupu uzbrojenia dla dwóch regimentów. Kontraktem interesują się dostawcy z Rosji i Ukrainy oraz innych krajów produkujących czołgi porównywalne z PT-91M.
Tak ze mówienie dzisiaj o polityce poprzedniego rządu PiS w sytuacji gdy był on pierwszym wbijającym gwoździe do trumny polskiego sektora zbrojeniowego, to bardzo gruba nieprzyzwoitość
~mnnbbb
Worek kamieni mogli zamówić. 2 atomówki załatwią całą Polską.
~edw
Szkoda tylko, że rząd PO-PSL bez żadnego powodu zrezygnował z polskich podwozi od OBRUMA. wybrano koreańskie, mino że polskie były w 95proc. ukończone, wymagały tylko drobnych poprawek, tym samym przekreślono prawie 20lat pracy Bumaru.
~tom
Tia, drobne poprawki. Przez 20 lat nie potrafili sprawnego podwozia zrobić specjaliści.
~mati
różne historie o tym krążą, również takie, że ktoś celowo dostarczył wadliwą stal i dlatego podwozia pękały (możliwe, że kontrwywiad zawalił sprawę). Podwozie już dawno należało kupić od kogoś zza granicy i klepać u siebie na licencji, tak jak rosomaki. Ja czekam na odbudowę potencjału polskiego przemysłu w zakresie budowy MTB (Main różne historie o tym krążą, również takie, że ktoś celowo dostarczył wadliwą stal i dlatego podwozia pękały (możliwe, że kontrwywiad zawalił sprawę). Podwozie już dawno należało kupić od kogoś zza granicy i klepać u siebie na licencji, tak jak rosomaki. Ja czekam na odbudowę potencjału polskiego przemysłu w zakresie budowy MTB (Main Battle Tank), czyli dużych ciężkich czołgów. To jest możliwe tylko na licencji, koreańczycy mają dobry nowoczesny i czołg i chętnie by nam licencję na niego sprzedali. Tylko u nas, poza Hutą w Stalowej, chyba nie ma zakładu, który by sobie z tym poradził. HSW teraz będzie klepać te Kraby, a w kolejce jest przecież program Borsuk i BWP, których trzeba naklepać z 1 tysiąc. ale ważne, że coś się dzieje. Liczę, że Antoni w końcu coś też da dla marynarki wojennej, bo tu bida, aż piszczy, a przecież są u nas i stocznie i pieniądze i partnerzy zzagranicy, którzy chętnie będą współpracować. Potrzebna jest tylko decyzja polityczną.
~tom odpowiada ~mati
Tylko po co nam marynarka jak nie mamy w zasadzie zadnej obrony p-lot i lotnictwa morskiego. Nawet szczyt NATO ochraniały wypożyczone od Norwegów wyrzutnie.
~militaryplk
I super! będzie praca dla ludzi w Polsce, wpływy z podatków, produkcja w kraju oraz rozwój. A także niezależność w serwisie i produkcji
~Twardejondro
Podwozie koreanskie, armata brytolska. Co tu niby jest polskiego? Wycieraczki?
~w_Polsce
Twardejondro:
"Podwozie koreanskie, armata brytolska. Co tu niby jest polskiego?"

Produkcja. Rozwiązania techniczne mogą być licencjonowane, ważne żeby produkować w kraju, bo to ułatwia dostawy i serwis. No i polski przemysł zarobi.
~Jon
Kraby-po perytetiach z podwoziem-są lepsze od niemieckich Panzer2000

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki