Napięcia geopolityczne i próby osłabienia rubla przez Kreml nie zapobiegną umocnieniu rosyjskiej waluty, uważa najlepszy prognosta w ankiecie Bloomberga Jason Schenker z ośrodka Prestige Economics.
W poniedziałek rubel osłabiał się trzeci dzień z rzędu - do 57,3 RUB za dolara, po tym jak jeszcze w ubiegłą środę rosyjska waluta była najsilniejsza wobec amerykańskiej od 21 miesięcy. Przyczynił się do tego powrót napięć na linii Rosja-USA, mogący oznaczać koniec nadziei na zniesienie sankcji oraz wypowiedzi przedstawicieli rządu, sugerujących przewartościowanie waluty. Jednak zdaniem będącego najlepszym prognostą w ankiecie Bloomberga Jasona Schenkera z Prestige Economics korekta to dobra okazja do zakupów rubla.
- Geopolityka przyniosła sporo szumu informacyjnego, jednak fundamenty gospodarki powinny wspierać rubla – powiedział Jason Schenker w rozmowie z agencją Bloomberg.
W ubiegłym tygodniu ministerstwo gospodarki zapowiedziało, że do końca roku rubel straci do dolara 16 proc., co mogłoby być skutkiem przeceny ropy do 40 USD za baryłkę. Jednak zdaniem specjalisty to tylko próby osłabienia własnej waluty, które nie przyniosą efektu. Globalne ożywienie będzie wspierało ceny eksportowanych przez Rosję ropy i metali, co wesprze gospodarkę znad Wołgi, oceniał Jason Schenker.
- Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby ropa przeceniła się do 40 USD za baryłkę – przyznawał specjalista, według którego do końca roku rubel umocni się o 10 proc., do 52 RUB za dolara.
MWIE, Bloomberg





























































