REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef Polskiej Agencji Kosmicznej: agencja może przynieść Polsce korzyści

2015-02-07 08:00
publikacja
2015-02-07 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Szef Polskiej Agencji Kosmicznej: agencja może przynieść Polsce korzyści
Szef Polskiej Agencji Kosmicznej: agencja może przynieść Polsce korzyści
fot. Maciej Biedrzycki / / FORUM

Bezpieczeństwo kraju, ochrona przed klęskami żywiołowymi, rozwój technologii i wykształcenie kadr, które będą zajmować się kosmosem - takie korzyści może nam przynieść Polska Agencja Kosmiczna - mówi PAP prof. Marek Banaszkiewicz, prezes agencji.

Prof. Marek Banaszkiewicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (fot. Maciej Biedrzycki / FORUM)
Polska Agencja Kosmiczna, czyli POLSA (od: Polish Space Agency) ma się przyczynić do usuwania barier w rozwoju firm i instytucji badawczo-rozwojowych z sektora kosmicznego. POLSA ma koordynować działania sektora, które dziś są rozproszone między różne instytucje i resorty, identyfikować ciekawe i ważne zastosowania technologii, tworzyć własne laboratoria, usprawniać dzielenie się wiedzą itp.

Banaszkiewicz w rozmowie z PAP tłumaczył, dlaczego warto wydać pieniądze na powołanie i utrzymanie Agencji. Przede wszystkim chodzi o bezpieczeństwo kraju. Na pewno chcemy uniknąć angażowania się w działania wojenne, ale w razie konieczności możemy się zabezpieczyć w ten sposób, że zostaniemy wcześniej ostrzeżeni o możliwości konfliktu w pobliżu granic Polski i podejmiemy stosowne działania. To wymaga obserwacji satelitarnej - wyjaśnił.

Jak dodał, drugim ważnym argumentem, przemawiającym za utworzeniem Polskiej Agencji Kosmicznej, jest ochrona przed klęskami żywiołowymi i wykorzystanie technologii satelitarnych w rolnictwie, np. dla prognozowania plonów.

Wakacje na giełdzie

Kolejny argument ma charakter technologiczny. Technologie kosmiczne na ogół są tak innowacyjne, że pociągają za sobą szybszy rozwój innych technologii wykorzystywanych na co dzień teleinformatycznych, czy medycznych - z pożytkiem dla całego społeczeństwa - zaznaczył.

Profesor przekonywał, że w sektorze kosmicznym pracują ludzie z wielką inwencją. Jeśli damy im pole do działania, to zwiększymy - nazwijmy to - kulturę rozwiązywania problemów. Oni później mogą przejść z przemysłu kosmicznego do innych gałęzi gospodarki, ale będą mieli w sobie tę kulturę holistycznego myślenia o konkretnym problemie - tłumaczył.

Następnym argumentem, który wymienił, są korzyści dla nauki. Istnieją badania naukowe, których nie można przeprowadzić z ziemi, np. obserwacje astronomiczne. Chodzi o to, żeby obserwować z orbity wokółziemskiej planety, na których może istnieć życie. Do tego teraz dąży jedna z gałęzi nauk zajmujących się kosmosem. My też możemy rozwijać ten kierunek - przekonywał.

Budżet Agencji w 2015 r. wyniesie 10 mln zł i - zdaniem obecnego szefa Agencji - powinno to w zupełności wystarczyć. "Na wynagrodzenia zostanie przeznaczone 3,54 mln zł. Kolejne 3,54 mln trafi na działalność merytoryczną. Reszta będzie przeznaczona na jednorazowy zakup wyposażenia i utrzymanie budynków - powiedział. Dodał, że w kolejnych latach budżet powinien rosnąć.

Agencja zaczyna oficjalnie działać w sobotę, bowiem tego dnia weszła w życie ustawa o Polskiej Agencji Kosmicznej. Trwają ostatnie prace nad statutem w KPRM. Jest on prawie gotowy, wymaga jeszcze pewnych retuszy. Potem musi trafić do uzgodnień międzyresortowych, pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów, do Rządowego Centrum Legislacji i uzyskać akceptację pani premier. Być może uda się to do połowy lutego - ocenił.

Dodał, że trwają prace nad wyborem siedziby Agencji w Gdańsku. Mam nadzieję, że na początku marca zaczniemy już pracować w nowej siedzibie. To optymistyczny termin. W agencji będzie dwóch wiceprezesów - jeden ds. naukowych, drugi ds. obronności i bezpieczeństwa - poinformował.

Zdaniem profesora jeśli Polska chce mieć za 10 lat duży sektor przemysłu kosmicznego, powinna już teraz zacząć sporo inwestować w tę branżę. Powinniśmy zainwestować w infrastrukturę i projekty. To rola państwa, które jednak w przyszłości będzie z tego czerpać korzyści. To, co będzie za 10 lat, zależy od obecnych inwestycji i trudnych decyzji politycznych, bo podejmowanych w perspektywie 10 lat - podkreślił.

Banaszkiewicz uważa, żeby aby gonić państwa zachodniej Europy, które rokrocznie przeznaczają na inwestycje w sektorze kosmicznym setki milionów euro, Polska musiałaby co roku inwestować ok. 300 mln euro. "Rozumiem, że rząd jest w tej kwestii ostrożny, bo musi sprawdzić, czy te inwestycje przyniosą zwrot. Jeśli zainwestujemy w nowe technologie, które osiągną dojrzałość za 10 lat, to być może warto przeznaczyć na to miliard złotych, a otrzymać 2 mld złotych zwrotu?" - zaakcentował.

Prof. Marek Banaszkiewicz został powołany na stanowisko prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej w listopadzie 2014 r. Agencja ma przede wszystkim koordynować działania polskiego sektora kosmicznego. Do tej pory prof. Banaszkiewicz był dyrektorem Centrum Badań Kosmicznych PAN. (PAP)

luo/ son/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (47)

dodaj komentarz
~Dżejms
Polityków i urzędników bym wystrzelił - niech lecąąąąąą i nie wracają.
~zxcv
Opowiem wam dowcip. Polacy w XXI wieku założyli agencję kosmiczną z budżetem 3 mln USD. 1 mln przeznaczyli na pensję, 1 mln na utrzymanie budynków i 1 mln na działania merytoryczne.
Czemu się nie śmiejecie ?
~machina
Znacie ten kawał, jak w piekle stoją trzy kotły? W jednym Ruscy, w drugim Niemcy, a w trzecim Polacy. Kotły z Ruskimi i Niemcami pilnowane są przez diabły, a kocioł z Polakami stoi nie pilnowany przez nikogo. Delegacja odwiedzająca piekło pyta się Lucyfera, dlaczego ten kocioł nie jest pilnowany, a ten odpowiada beztrosko, że jak Znacie ten kawał, jak w piekle stoją trzy kotły? W jednym Ruscy, w drugim Niemcy, a w trzecim Polacy. Kotły z Ruskimi i Niemcami pilnowane są przez diabły, a kocioł z Polakami stoi nie pilnowany przez nikogo. Delegacja odwiedzająca piekło pyta się Lucyfera, dlaczego ten kocioł nie jest pilnowany, a ten odpowiada beztrosko, że jak tylko któryś z Polaków próbuje się wybić, to reszta od razu ściąga go na sam dół.
Z pozdrowieniami dla was żenujące, żałosne, małostkowe żuczki. Taką informację można odebrać na dwa sposoby. Albo od razu gnoić wszystko i wszystkich, na zasadzie, że nikt nie będzie miał lepiej ode mnie - jak to wy robicie, albo cieszyć się z tego, że w ogóle cokolwiek ruszyło się w tym kraju, ponieważ możliwości, jakie otwarcie takiego ośrodka nam daje są naprawdę ogromne. Ja wolę cieszyć się i pilnować, czy wywiązują się ze swoich obietnic i motywować ich tym samym do pracy, niż upierdzielić nogi projektowi już na samym starcie, bo pewnie to kolejny przekręt. Zarzucacie urzędom, że wychodzą z założenia, że obywatele i przedsiębiorcy kłamią i oszukują, a sami jakie postawy reprezentujecie?
Jak w tym kraju ma się coś zmienić, skoro torpedujecie wszystko, co powstaje? Zastanów się jeden z drugim, czy nie jesteś przypadkiem tym balastem, który uniemożliwia krajowi wydostanie się z bagna.
Mentalność, która niszczyła polską innowację, patrz przykład Jacka Karpińskiego w dalszym ciągu silna, zrywna i bezmyślna.
~polskigupek
...bardzo dobrze prawisz , ale załóż okulary i spójrz ...: parchy nas obsiadły i już nic nie da się zrobić .....niestety ,ten kraj i jego mieszkańcy muszą ,powtarzam : muszą ! zostać zresetowani ,aby w ''przyszłości '' się odrodzić .......
~asd
Gdy z instytutów robi się urzędy, do naukowcy stają się urzędnikami!

Pana Karpińskiego zniszczyła nie 'mentalność', tylko sowieckie sługusy nadzorujące kraj.
Od tamtej pory niewiele się zmieniło jeśli chodzi o władzę nad tubylcami, chociaż metody są subtelniejsze.
Gdy już wyrzucą nas z własnego kraju, to z
Gdy z instytutów robi się urzędy, do naukowcy stają się urzędnikami!

Pana Karpińskiego zniszczyła nie 'mentalność', tylko sowieckie sługusy nadzorujące kraj.
Od tamtej pory niewiele się zmieniło jeśli chodzi o władzę nad tubylcami, chociaż metody są subtelniejsze.
Gdy już wyrzucą nas z własnego kraju, to z bagna wylecimy od razu w kosmos, bo gdzież będzie nasze miejsce skoro nie potrafimy zadbać o sprawy ziemskie wyrzucając okupantów.

Agencji ci u nas dostatek, ale i tę obsadzimy.
Pieniądza na badania z EU można było brać bez robienia kolejnego urzędu. Więcej zostałoby dla naukowców.
~as
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~as
inwestycja ważna bo Polska jest w ogonie innowacyjności w UE,
~Arek_Londyn
Słuszna decyzja. Tylko.. niewielkie pieniądze ida na to. I to mnie trchę przeraża. Ale zobaczymy.
~maciek
rozumiem, że dołożysz ze swojej kieszeni ?

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki