REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef MSZ Litwy: Brak działań w kwestii Białorusi podważa wiarygodność UE

2020-09-06 16:50
publikacja
2020-09-06 16:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Brak działań w kwestii Białorusi, gdzie Unia Europejska powinna wspierać demokrację i przeciwdziałać wpływom Rosji, podważa wiarygodność unijnej polityki zagranicznej - powiedział w rozmowie z "Financial Times" minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkeviczius.

Szef MSZ Litwy: Brak działań w kwestii Białorusi podważa wiarygodność UE
Szef MSZ Litwy: Brak działań w kwestii Białorusi podważa wiarygodność UE
fot. JOHANNA GERON / / Reuters

"Czasami reagujemy zbyt późno, a nasze działania są fragmentaryczne i nie robią żadnego wrażenia na społeczeństwie i na rządzących. Jeśli nie będziemy wierni naszym narodowym zobowiązaniom, zniszczy to nasze własne fundamenty. Musimy być stanowczy" - oświadczył Linkeviczius.

Jak podkreśla "FT", Litwa zajmuje najbardziej zdecydowane stanowisko spośród krajów UE w kwestii sfałszowanych wyborów prezydenckich na Białorusi z 9 sierpnia. Dziennik zwraca uwagę, że Linkeviczius nazywa Alaksandra Łukaszenkę "byłym prezydentem", a Litwa wraz z Łotwą i Estonią nałożyła na niego i 29 innych białoruskich oficjeli sankcje. Linkeviczius powiedział, że sankcje UE byłyby lepsze, ale "lepiej mówić jednym głosem, bo brak głosu nie wchodzi w grę".

"FT" przypomina też, że Litwa od dawna była sceptyczna wobec Rosji i wielokrotnie po jej inwazji na Gruzję w 2008 roku i anektowaniu ukraińskiego Krymu sześć lat później ostrzegała przed działaniami Moskwy.

Linkeviczius uważa, że w UE jest dziś "lepsze zrozumienie" w kwestii Rosji niż 10 lat temu, ale dodał: "Nasi koledzy powinni zdać sobie sprawę, że to, co mówimy, nie jest fantastyką naukową, lecz dzieje się w rzeczywistości". Wskazał, że w Europie "nie wyciągnięto żadnych wniosków" z poprzednich konfrontacji z Moskwą, więc w ostatnich latach Rosja zaangażowała się w Syrii i Libii, gdzie "zamiast zarządzać kryzysami, tworzy kryzysy".

Wakacje na giełdzie

Szef litewskiej dyplomacji podkreślił, że UE musi udzielić "znaczącego i namacalnego" wsparcia białoruskiej opozycji - która w ostatnich dniach wykazuje oznaki wewnętrznych podziałów - poprzez znalezienie sposobów na przekazywanie pieniędzy i pomocy właściwym ludziom.

"Naród białoruski nie powinien czuć się opuszczony. Powinniśmy dać im perspektywę znalezienia się wśród państw demokratycznych. Jeśli przeprowadzą reformy, to na pewno powinni oczekiwać bliższej współpracy z UE, co przyniosłoby korzyści społeczeństwu" - podkreślił.

Zapytany, czy w UE istnieje podział na Wschód i Zachód, Linkeviczius odparł: "Nie powinienem nazywać tego podziałem". Przyznał, że UE ma do czynienia także z innymi problemami, takimi jak spór we wschodniej części Morza Śródziemnego między Grecją a Turcją, a także pandemia Covid-19. Ale wskazując na Białoruś dodał: "To również coś, co zasługuje na naszą uwagę - jest to terytorium europejskie. Oni są Europejczykami i zasługują na lepsze traktowanie".

Linkeviczius powiedział, że UE powinna wysłać jasny sygnał Rosji, iż ingerowanie w wewnętrzne sprawy Białorusi jest nie do zaakceptowania. Dodał, że wysłanie przez Rosję dziennikarzy na pomoc władzom w Mińsku wpisuje się w "dobre tradycje wojny hybrydowej" i że nie można wykluczyć rosyjskiej inwazji wojskowej.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ ap/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
anna_domagalczyk
Chyba odwrotnie.
itso_ready_to_by_cool
a pisałem ze sie z gosciem zgadzam i wychodzi na to ze eu popiera dyktature !!
itso_ready_to_by_cool
moderator usuwa bezpodstawnie moje komentarze
itso_ready_to_by_cool
to osoba stronnicza

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki