REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Sytuacja przedpogromowa”. Prof. Sadura: Państwo ignoruje agresję radykałów wobec Ukraińców

2026-07-04 12:00
publikacja
2026-07-04 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Państwo nie reaguje na coraz bardziej agresywne antyukraińskie wypowiedzi i zachowania prawicowych radykałów - powiedział PAP socjolog dr hab. Przemysław Sadura. Bez odpowiedniej reakcji, w najgorszym scenariuszu zbudujemy sytuację przedpogromową i to się może wyrwać spod kontroli - podkreślił.

„Sytuacja przedpogromowa”. Prof. Sadura: Państwo ignoruje agresję radykałów wobec Ukraińców
„Sytuacja przedpogromowa”. Prof. Sadura: Państwo ignoruje agresję radykałów wobec Ukraińców
fot. Jacek Szydłowski / / Forum

Dr hab. Przemysław Sadura, prof. Uniwersytetu Warszawskiego, szef Katedry Socjologii Polityki na Wydziale Socjologii UW, jest współautorem raportu „Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami”, który przygotował wraz z badaczką migracji dr Oleną Babakovą dla Instytutu Krytyki Politycznej.

Instytut podkreślił, że z raportu wynika, iż ochłodzenie stosunków polsko-ukraińskich zauważa większość rozmówców, którzy wzięli udział w badaniu. Wśród nich są również ci najlepiej zintegrowani. „Wzrost nastrojów antyukraińskich rejestrują niemal wszyscy rozmówcy, w tym osoby mieszkające w Polsce od ponad dekady czy posiadające polskie obywatelstwo” - zaznaczyli twórcy raportu.

Dr hab. Sadura zapytany o działania, jakie trzeba podjąć, by sytuacja się zmieniła, odparł: - Nie chcemy wchodzić w kompetencje administracji publicznej, bo nie jesteśmy decydentami, ministrami i szefami resortów edukacji czy pracy - bo to są kompetencje tych ministerstw - powiedział. Natomiast - dodał - wydaje się, że polska administracja mogłaby uczyć się administracji w takich krajach, które z wielokulturowością mają dłuższe, bogatsze doświadczenia i mają też doświadczenia w realizowaniu polityki integracyjnej w różny sposób - ocenił.

Jego zdaniem, „nasze instytucje mają starać się być otwarte tam, gdzie można”. Na przykład - wskazał - mogą być dwujęzyczne, przychylne Ukraińcom; mogą nie posługiwać się „podwójnymi standardami, traktując obywateli ukraińskich czy innych obcokrajowców jako obywateli drugiej kategorii w porównaniu np. do obcokrajowcami z krajów Europy Zachodniej, czy tego świata uważanego za zachodni”. - A polskie państwo wysyła w tym momencie sygnały idące w inną stronę - z jednej strony wygaszenie specustawy, czyli tak naprawdę ograniczenie części Ukraińcom dostępu do niektórych świadczeń i usług publicznych, z drugiej strony te przypadki deportacji (...) za jakieś drobne wykroczenia. To jak mają się czuć Ukraińcy w Polsce? - pytał.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem eksperta „państwo nie reaguje na coraz bardziej agresywne wypowiedzi i zachowania prawicowych radykałów”. - To nie jest wysyłanie sygnału: jesteście mile widziani. I stąd te zachowania Ukraińców, którzy mówią, że coraz częściej starają się nie odzywać po ukraińsku w miejscach publicznych, że zaczynają odczuwać taką presję zewnętrzną - dodał.

Podkreślił przy tym, że „ze wzrostu niechęci między społeczeństwami polskimi i ukraińskim cieszyć się może tylko Rosja”. - To powinno nam dać do myślenia i też ostudzić zapał polityków po obu stronach - w Polsce i Ukrainie - do grania nastrojami polsko-ukraińskimi - ocenił.

Socjolog przyznał, że w badaniu zaskoczyło go „jak dobrze Ukraińcy wypowiadają się o Polakach”. - Ale to też tłumaczy taki mechanizm wyparcia, tzn. w pierwszej chwili większość rozmówców generalnie mówi, że jest okej w relacjach z Polakami, a dopiero dłuższa rozmowa pozwalała im przypomnieć sobie (...), że ileś razy zostali zaatakowani słownie w autobusie, że ileś razy ktoś im zwrócił uwagę ze względu na akcent - dodał. - Mamy skłonność do wypierania takich rzeczy, które są dla nas niewygodne. Jeżeli spotykamy się z przejawami wrogości, to żeby poprawić sobie nastrój, zapominamy o nich albo nie dostrzegamy i to jest ten mechanizm, który działa także w przypadku Ukraińców - powiedział.

Przyznał, że zaskakujące było też „podobieństwo tego, jak się dzisiaj czują Ukraińcy w Polsce, z tym, jak się czuli Polacy w Wielkiej Brytanii w latach bezpośrednio przed Brexitem, zwłaszcza w obszarach Północnej Anglii, zdominowanych przez radykałów, przez prawicę”. - Gdzie sam, prowadząc badania, wielokrotnie doświadczałem takich nieprzyjemnych zachowań ze strony Anglików, więc doświadczyliśmy tego tam, a teraz sami fundujemy to Ukraińcom w Polsce - powiedział.

W jego ocenie, doświadczenie wielokulturowości jest w Polsce nowe, pozwala zatem zrozumieć część zachowań po stronie społecznej i po stronie administracji publicznej, jednak „nie może być usprawiedliwieniem”. - To nie może być wymówka. Musimy jako społeczeństwo i jako państwo dorosnąć do obecnej sytuacji, kiedy staliśmy się społeczeństwem wielokulturowym, a ten proces się nie cofnie - zaznaczył.

Podkreślił, że musimy sobie również uświadomić, że „Ukraińcy nie znikną z Polski, że (...) migranci nie znikną, tylko będą częścią naszego społeczeństwa i dobrze, żeby się tutaj lepiej czuli, żeby od początku czuli się zintegrowani, bo inaczej zbudujemy podziały, które później będą prowadzić do różnego rodzaju problemów, a być może nawet agresji”.

Na pytanie, czy sprawa Orderu Orła Białego oraz Panteonu Narodowego wpłynie na relacje polsko-ukraińskie na poziomie społecznym, ocenił, że już wpływa. - To nie jest tak, że zwykli ludzie są oderwani od polityki. Śledzą ją - zaznaczył. - Nawet, jeśli Ukraińcy w Polsce nie oglądają polskich mediów, to oglądają media ukraińskie, które też relacjonują te wydarzenia. Pewnie w mediach ukraińskich nie jest to najważniejsze wydarzenie, jak to było w mediach polskich, ale wiedzą o tym - dodał.

Dr hab. Sadura powiedział, że - jak pokazują badania - „zachowanie prezydenta Nawrockiego było (...) przesadzone, eskalujące, bo wiedział, że tego oczekuje duża część polskich obywateli, więc próbuje budować polityczny kapitał na nastrojach antyukraińskich, ale w ten sposób je wzmacnia i powoduje, że inni politycy zaczynają też się w ten sposób zachowywać, nawet ci bardziej umiarkowani”.

- Powoli mamy do czynienia z tym, że nawet mainstream polityczny w Polsce potrafi odwoływać się do nastrojów antyukraińskich w celu zbudowania politycznego poparcia - ocenił.

Zdaniem eksperta, „w najgorszym scenariuszu, jeżeli ciągle państwo nie będzie reagowało na coraz bardziej radykalne zachowania polityków prawicy, jak doprowadzimy do budowania tych nastrojów, to zbudujemy już taką sytuację przedpogromową i to się może wyrwać spod kontroli”.

- Już w tym momencie statystyki policyjne pokazują, że wzrasta agresja w stosunku do Ukraińców, również na tle czysto narodowościowym, więc to jest bardzo niebezpieczne. Jak najszybciej należy rozbroić tę tykającą bombę - ocenił.

Publikacja „Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami” powstała na podstawie wywiadów pogłębionych, przeprowadzonych z 25 migrantami i uchodźcami z Ukrainy, zróżnicowanymi pod względem płci, wieku, stanu cywilnego, aktywności na rynku pracy oraz dalszych planów migracyjnych. 14 z respondentów stanowili uchodźcy wojenni (po 2022 r.), a 11 migranci zarobkowi (przed 2022 r.).

Paulina Kurek (PAP)

pak/ akar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (56)

dodaj komentarz
lubsuburbs
Skuteczność PAC-3 w strącaniu irańskich pocisków balistycznych podczas obecnej wojny w Zatoce wynosi poniżej 3%. Odsyłam zainteresowanych do niedawnej analizy profesora T. Postole'a z amerykańskiego MIT. Profesor pracował m.in. dla Pentagonu, w latach 90'tych badał skuteczność PAC-2, tj poprzedniej generacji. Patrioty są Skuteczność PAC-3 w strącaniu irańskich pocisków balistycznych podczas obecnej wojny w Zatoce wynosi poniżej 3%. Odsyłam zainteresowanych do niedawnej analizy profesora T. Postole'a z amerykańskiego MIT. Profesor pracował m.in. dla Pentagonu, w latach 90'tych badał skuteczność PAC-2, tj poprzedniej generacji. Patrioty są bardzo skuteczne w zwalczaniu lotnictwa, ale do zwalczania pocisków balistycznych się nie nadają.
shreczku
A kto ich lubi banderowcy to zło moja babcia uciekała z Wołynia do dziś nie ma tej wioski na mapach jak będą dalej tak robić to niech się pakują bo w Polsce ich nie chcemy
kkk1111
przecież on sie uczył ukraińskiego gdy startował do wyborów a mieszkał chyba w muskwie i tam ma mieszkanek no chyba ze mu zabrali
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
to_i_owo
Członek zespołu Krytyki Politycznej
trolley
Jeśli zwykli ukraińcy w Polsce popierają kult UPA i stoją za komikiem w sporze z Polską to nie ma dla nich tu miejsca. Won.
menas
Wania, ty to se decyduj u siebie, a nie nam będziesz mówił co mamy robić. Damy sobie rade bez ruskiej pomocy.
menas
no komus się marzy powrót do przeszłości 4,5. Nie wyjdzie. Brytole juz to wiedza, wiec lepiej nie iść ta droga.
menas
Ale Ukraińcy maja taka sama mentalność jak my, normalni ludzie. Co do ruskow, to możesz mieć nawet racje, nie będę się spierał.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Relacje Polska-Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki