Ministrowie spraw zagranicznych Brazylii, Niemiec, Indii i Japonii wezwali do reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ, oceniając we wspólnym oświadczeniu, że „w obliczu coraz trudniejszej sytuacji geopolitycznej jest ona potrzebna bardziej niż kiedykolwiek”.


W oświadczeniu opublikowanym na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ ministrowie państw określanych jako G4 stwierdzili, że Rada Bezpieczeństwa ONZ „nie jest obecnie w stanie skutecznie zajmować się swoją podstawową odpowiedzialnością utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa”.
„Reprezentatywność, legitymacja, wiarygodność i skuteczność Rady Bezpieczeństwa ONZ są obecnie kwestionowane” - czytamy w dokumencie.
Jako jedną z przyczyn szefowie MSZ wymienili „anachroniczną, liczącą osiem dekad strukturę, która nie odzwierciedla współczesnych realiów geopolitycznych (...)”.
Wezwali do reformy, której głównym elementem byłoby rozszerzenie składu Rady Bezpieczeństwa zarówno w kategorii członków stałych, jak i niestałych. W tym kontekście ponownie wskazali na poprawę reprezentacji Afryki, Azji i Pacyfiku oraz Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Dokument podpisali szefowie MSZ Brazylii Mauro Vieira, Niemiec Johann Wadephul, Indii Subrahmanyam Jaishankar oraz Japonii Toshimitsu Motegi.
G4 tworzą Brazylia, Niemcy, Indie i Japonia. Grupa od ponad dwóch dekad zabiega o kompleksową reformę Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wszystkie cztery państwa aspirują do uzyskania stałego miejsca w Radzie i wzajemnie popierają swoje kandydatury. W 2005 r. G4 przedstawiła projekt przewidujący zwiększenie liczby członków Rady z 15 do 25 poprzez dodanie sześciu miejsc stałych i czterech niestałych. Projekt nie został jednak poddany pod głosowanie w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ.
Obecnie RB składa się z pięciu posiadających prawo weta członków stałych - USA, Chin, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii - raz dziesięciu członków niestałych, którzy są wybierani według klucza geograficznego na dwuletnie kadencje.
Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ adj/






















































