Po serii sukcesów w wyborach do regionalnych parlamentów AfD domaga się zmiany polityki wobec Rosji i rozważa spotkanie ze stroną rosyjską w sprawie przywrócenia dostaw gazu ziemnego z Rosji - podaje prasa. Politycy innych ugrupowań ostrzegają przed skutkami działań prawicowo-populistycznej partii.


„Kierownictwo AfD rozważa podjęcie rozmów z Rosją o ewentualnym przywróceniu dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec” – pisze w środę „Handelsblatt”, największy niemiecki dziennik o profilu ekonomicznym. Szefowa Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel zapowiedziała, że razem ze Stanami Zjednoczonymi „wyjdzie naprzeciw” stronie rosyjskiej.
Gazeta przypomina niedawną wypowiedź Weidel, że zamierza rozmawiać „z obiema stronami”.
„Uważamy, że ważne jest otwarcie razem z Amerykanami kanału rozmów ze stroną rosyjską” – powiedziała. Jak dodała, USA i Rosja zrozumiały, że z ich perspektywy „jako solidny partner w Niemczech w rachubę wchodzi jedynie Alternatywa dla Niemiec”.
Weidel odpowiedziała tak na pytanie dziennikarza o planowane na wiosnę spotkanie z szefem rosyjskiego funduszu państwowego RDIF Kiriłłem Dmitrijewem. Tematem ma być przywrócenie dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec.
Plany AfD są, zdaniem „Handelsblatt”, kontrowersyjne. Politycy z partii tworzących koalicję rządową – chadeckie CDU/CSU i socjaldemokratyczna SPD - ostrzegają przed zbliżeniem z Moskwą.

„Podejmując rozmowy o dostawach gazu, AfD naruszyłaby niemiecką konstytucję” – ocenił minister spraw wewnętrznych Turyngii Georg Maier. „Pozostająca w opozycji AfD nie ma kompetencji do negocjowania umów międzynarodowych. Takie kompetencje posiada wyłącznie niemiecki rząd” - zaznaczył socjaldemokrata.
Zdaniem deputowanego CDU Rodericha Kiesewettera plany AfD pokazują, że jest ona „pachołkiem Rosji” i aktywnie wspiera politykę Kremla.
Agencja Reutera informowała wcześniej, że kierownictwo AfD i Dmitrijew, bliski doradca ekonomiczny przywódcy Rosji Władimira Putina, przygotowują na wiosnę 2027 r. spotkanie, w którym mieliby uczestniczyć współprzewodniczący AfD, Weidel i Tino Chrupalla.
Chrupalla potwierdził gotowość partii do dialogu „ze wszystkimi państwami Europy i świata”, z Rosją, Chinami i USA włącznie”. Przyznał jednocześnie, że AfD jako partii opozycyjnej będzie „stosunkowo trudno” dyskutować o wznowieniu dostaw gazu. „Dopóki nie rządzimy, dopóty nasze możliwości są ograniczone” – powiedział.
Jak pisze „Handelsblatt”, Rosja z zadowoleniem przyjęła deklarację AfD. Wypowiedzi AfD o wznowieniu relacji z Rosją „imponują nam” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
„Handelsblatt” zwraca uwagę na aktywność Dmitrijewa przed niedawnymi wyborami regionalnymi w Niemczech i po nich. 19 września, na dzień przed głosowaniem w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, zapowiedział on na platformie X, że północne Niemcy rozkwitną, gdy „bezpieczny gaz” z rurociągu Nord Stream znów popłynie dzięki współpracy z AfD. Tańsza energia doprowadzi do powstania nowych miejsc pracy i przyczyni się do wzrostu gospodarczego - przekonywał. „Koniec z energetycznym i przemysłowym samobójstwem” – oświadczył. Po wyborach Dmitrijew nazwał wygraną AfD „zapierającym dech zwycięstwem” i oświadczył, że „Niemcy się obudziły”.
Dziennik przypomina, że w zamian za zniesienie sankcji Rosja od dawna oferuje wznowienie korzystnych dostaw gazu do Niemiec. Po wysadzeniu w powietrze rurociągów Nord Stream 1 i 2 drożna pozostaje jedna z czterech nitek magistrali. Rząd Niemiec odrzuca możliwość wznowienia importu gazu z Rosji ze względu na wojnę w Ukrainie. Przed pełnoskalową inwazją Moskwy na to państwo w 2022 r. dostawy rosyjskiego gazu pokrywały ponad połowę niemieckiego zapotrzebowania na ten surowiec.
Zdaniem posła CDU Kiesewettera Rosja, „kusząc dostawami gazu, stara się podkopać odpowiedzialność Niemiec za Europę i NATO”. Przypomniał, że wpływy ze sprzedaży gazu służyły Moskwie do finansowania wojny, a dostawy umożliwiały Kremlowi „geopolityczny szantaż” wobec Niemiec. W jego ocenie było to szkodliwe z punktu widzenia ekonomii i bezpieczeństwa.
Według „Handelsblatt” Dmitrijew zapowiedział na przyszły rok forum biznesowe z udziałem firm z Niemiec, USA i Rosji. Jak twierdził rosyjski doradca, z Niemiec wpłynęło już 20 zapytań. Pomysł forum poparła amerykańska izba handlu w Moskwie. To krok „pozytywny i zgodny z duchem czasu” – ocenił prezes izby Robert Agee. „Każda platforma, która wspiera przywrócenie biznesowego dialogu i powrót zdrowego rozsądku, zasługuje na uwagę” – dodał.(PAP)
lep/ akl/






























































