Do eksploatacji przywrócono połowę mocy South Pars, największego irańskiego złoża gazu ziemnego, uszkodzonych w izraelskim ataku w marcu – poinformowała w środę agencja Fars. Większość wydobywanego tam gazu jest przeznaczona na rynek krajowy.


Wiceminister ds. ropy, Ahmad Zeraatkar, powiedział agencji Fars, że część instalacji udało się uruchomić wcześniej, niż przewidywał harmonogram. Zapewnił, że wszystkie zaplanowane działania mają zostać zakończone przed zimą.
South Pars leży w Zatoce Perskiej i stanowi irańską część największego na świecie złoża gazu ziemnego. Złoże jest podzielone między Iran i Katar, gdzie nosi nazwę North Field. Według Reutersa złoże zawiera około 51 bln metrów sześciennych gazu nadającego się do wydobycia, co odpowiada mniej więcej 13-letniemu światowemu zapotrzebowaniu na ten surowiec.
Dla Iranu South Pars ma kluczowe znaczenie przede wszystkim jako źródło gazu na rynek krajowy. Gaz ze złoża trafia m.in. do elektrowni, systemów grzewczych i zakładów petrochemicznych.
Po izraelskim ataku 18 marca na instalacje gazowe Iran uderzył w obiekty energetyczne w państwach Zatoki Perskiej, w tym w Ras Laffan w Katarze. Ras Laffan jest kluczowym ośrodkiem, w którym przetwarzany jest gaz wydobywany z katarskiej części złoża.

We wrześniu państwowy koncern energetyczny Kataru poinformował, że wyłączone pozostaje około 17 proc. krajowych mocy produkcyjnych LNG, a naprawa dwóch uszkodzonych ciągów technologicznych może potrwać do trzech lat. Katar odpowiada za około jedną piątą światowych dostaw gazu, z których niemal całość przechodzi przez Ras Laffan, dlatego opóźnienia w przywracaniu produkcji mogą wpłynąć na podaż i ceny gazu na świecie. (PAP)
baj/ adj/





























































