REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Surowe kary nie poprawią bezpieczeństwa na drogach. Co pomoże?

2022-09-15 07:04
publikacja
2022-09-15 07:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Łącznie niemal połowa osób (prawie 48 proc.) jest przekonana, że nowe rozwiązania zdyscyplinują kierowców, jednak blisko 80 proc. młodych nie wierzy w skuteczność słonych kar za wykroczenia drogowe – wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej”.

Surowe kary nie poprawią bezpieczeństwa na drogach. Co pomoże?
Surowe kary nie poprawią bezpieczeństwa na drogach. Co pomoże?
fot. Kwangmoozaa /

Gazeta w czwartkowym wydaniu przypomina, że od 17 września br. wchodzą w życie nowe, podwójne mandaty przy tzw. recydywie – jeśli kierowca w okresie dwóch lat popełni to samo wykroczenie, to zapłaci podwójną stawkę. Uderzenie po kieszeni będzie bolesne – wiele "wyskoków" na drogach będzie karanych wydatkiem rzędu 3 tys. zł.

Czy to poprawi bezpieczeństwo? Starsi i zazwyczaj bardziej doświadczeni uważają, że tak. Jednak najmłodsi wiekiem są zdecydowanie krytyczni wobec podwójnych kar przy recydywie – wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Badanie przeprowadzono 9–10 września.

"Łącznie niemal połowa osób (prawie 48 proc.) jest przekonana, że nowe rozwiązania zdyscyplinują kierowców – sceptyków jest tylko nieznacznie mniej. Poglądy na tę kwestię zdecydowane różnią się w zależności od wieku. I tak aż 79 proc. 18–29-latków uważa, że od surowego karania nie będzie bezpiecznej. Z wiekiem wiara w skuteczność wysokich mandatów sukcesywnie rośnie i już 58 proc. osób po 50. roku życia jest przekonanych, że jeśli kierowca słono zapłaci za wybryki na drodze, to odstraszy go od podobnych zachowań w przyszłości" - czytamy w gazecie.

Tymczasem eksperci, z którymi rozmawiała "Rz" zauważają, że kierowcy w wieku 18–24 lat mają problem z przepisową jazdą i powodują najwięcej tragicznych wypadków. Raport Biura Ruchu Drogowego KGP mówi wprost, że "charakteryzującą się najwyższym wskaźnikiem liczby wypadków na 10 tys. populacji". Gazeta zaznacza, że w ubiegłym roku młodzi byli sprawcami niemal co piątego wypadku powstałego z winy kierujących, przy czym było w nich ponad 55 proc. zabitych, a więcej niż co trzecia kraksa powstała przez nadmierną prędkość.

Wakacje na giełdzie

"W skuteczność wysokich kar dla kierowców bardziej wierzą mężczyźni niż kobiety i częściej mieszkańcy dużych miast. Na wsi nieco więcej jest przeciwników niż zwolenników surowego karania" - zauważa "Rz".

Gazeta przypomina, że podwójne stawki, które wejdą, dotyczą najpoważniejszych przewinień na drodze. Np. za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o co najmniej 31 km/h czy nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu – zamiast 1,5 tys. zł – przy recydywie kara sięgnie 3 tys. zł. Z kolei 4 tys. zł wyniesie mandat za wjazd na tory przy opuszczonych zaporach, a za jazdę po alkoholu – aż 5 tys. zł.(PAP)

wni/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Gdyby politykom zabrać limuzyny, status samochodów uprzywilejowanych i kazać im się przesiąść za kierownicę aut, gdzie najmniejsze wykroczenie byłoby karane bez możliwości zasłaniania się immunitetem, to mandaty kosztowałyby grosze.
patriota_polski
Co poprawi? Normalna infrastruktura! Kto jechał przykładowo "nową" A1 w kierunku Katowic ten wie! Nowy odcinek już po oddaniu był pofalowany niczym karpatka! Jedziesz zgodnie ze znakami 140 i nagle BUM wybija Cię na garbach, że łeb w podsufitce. Kto to odebrał?! Tam kiedyś dojdzie do tragedii, ktoś wpadnie w drugi pojazd Co poprawi? Normalna infrastruktura! Kto jechał przykładowo "nową" A1 w kierunku Katowic ten wie! Nowy odcinek już po oddaniu był pofalowany niczym karpatka! Jedziesz zgodnie ze znakami 140 i nagle BUM wybija Cię na garbach, że łeb w podsufitce. Kto to odebrał?! Tam kiedyś dojdzie do tragedii, ktoś wpadnie w drugi pojazd albo bariery. Ograniczenie do 110 nie załatwia sprawy, bo i tak jadąc z pasażerami aż szura się o asfalt na tych garbach, kiedy podbije to nie ma zmiłuj! I tak się w Polsce oddaje drogi, ale największym złem KIEROWCA. Wincy grup speed, wincy mandatów, wincy punktów, wszystkiego WINCY szkoda, że tylko w jedną stronę, bo ten bandycki kraj najbardziej ciśnie zwykłego obywatela.
polityka_to_nie_ekonomia
Karać jest łatwo (i to widać po policji stojącej ciągle w tych samych miejscach, bardzo luźno związanych z bezpieczeństwem, nastawionych raczej na to by radiowóz nie rzucał się w oczy). Trudniej rozwiązywać problemy z ruchem drogowym czy bezpieczeństwem, gdy dotyczy to infrastruktury, koordynacji remontów czy optymalizacji pracy Karać jest łatwo (i to widać po policji stojącej ciągle w tych samych miejscach, bardzo luźno związanych z bezpieczeństwem, nastawionych raczej na to by radiowóz nie rzucał się w oczy). Trudniej rozwiązywać problemy z ruchem drogowym czy bezpieczeństwem, gdy dotyczy to infrastruktury, koordynacji remontów czy optymalizacji pracy by zmniejszała ilość obciążeń dla kierowców. Tylko naiwni albo ludzie, którzy nie prowadzą, będą przypuszczać, że kierowca, który ma w Polsce do przejechania np. 200 km i na remoncie w Krakowie przestoi w korku godzinę, nie będzie naginał przepisów. Na marginesie: hipotetycznie będzie całą trasę jechał zgodnie z przepisami i zajmie mu to 30-50% więcej czasu. Co się stanie z jego koncentracją, szybkością reakcji etc? Mandaty to nie wszystko.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki