Po wczorajszych drastycznych spadkach, dziś ceny surowców odrabiają straty. Zmiany cen złota w odmienny sposób komentują przedstawiciele banków centralnych z Azji i Australii.
Przed południem na londyńskiej giełdzie towarowej złoto i srebro zyskiwały ponad 2%. W górę szły także ceny metali przemysłowych z wyjątkiem miedzi i niklu, które plasowały się lekko pod kreską. Wraz z odbiciem cen surowców, zwyżkują spółki surowcowe notowane na londyńskiej giełdzie.

Notowania surowców z godz. 11:35. Źródło: Bankier.pl
W światowych mediach największe emocje budzą wciąż piątkowe i poniedziałkowe spadki cen złota. Odmienne spojrzenie na ostatnie wydarzenia mają przedstawiciele banków centralnych krajów Azji i Pacyfiku.
W wypowiedzi dla Bloomberg TV szef Banku Centralnego Sri Lanki Ajith Nivard Cabraal stwierdził, że przecena żółtego metalu rodzi dobrą okazję do zwiększenia krajowych rezerw złota. Spadki cen złota nie robią natomiast wrażenia Banku Korei, dla którego budowanie rezerw kruszcu jest elementem długoterminowej strategii. Z kolei Guy Debelle z banku centralnego Australii uznał, że piątkowe i poniedziałkowe spadki cen to jasna oznaka pęknięcia bańki na złocie, a sam kruszec nie ma "wartości wewnętrznej".
| »Złoto przecenione najmocniej od ponad 30 lat |
Jak wynika z danych World Gold Council, w posiadaniu banków centralnych znajduje się obecnie 19% dotychczas wydobytego złota. W ostatnim roku instytucje monetarne zwiększyły swoje rezerwy po raz pierwszy od 1964 r.

/mz/bloomberg




























































