REKLAMA

Sura: W lipcu za wcześnie na podwyżki stóp procentowych

2021-06-22 13:48
publikacja
2021-06-22 13:48
Sura: W lipcu za wcześnie na podwyżki stóp procentowych
Sura: W lipcu za wcześnie na podwyżki stóp procentowych
/ Katolicki Uniwersytet Lubelski

Podwyżka stóp proc. w lipcu byłaby przedwczesna wobec ryzyka wystąpienia IV fali pandemii, a kluczowa w tym względzie będzie projekcja inflacji z listopada - powiedział PAP Biznes członek RPP Rafał Sura. Dodał, że warunki do podwyżek stóp to trwały wzrost cen powyżej 3,5 proc. o popytowym charakterze.

"Polityka pieniężna jest na właściwym kursie. Wspieramy ożywienie gospodarcze po pandemicznej recesji, w tym w szczególności dbamy o to, by ożywienie było trwałe. Obecnie wszystkie poważne banki prowadzą właśnie taką politykę pieniężną, więc nasze działania doskonale się wpisują w działania innych banków" - powiedział Sura.

"Wskazane jest wyczekanie i przekonanie się, że nie dotknie nas kolejne załamanie aktywności gospodarczej. Tak zatem dla mnie, najbardziej znaczącym dokumentem prognostycznym okaże się projekcja inflacji i PKB w listopadzie br. Jeśli z tego dokumentu wyniknie, że inflacja w roku 2022 i 2023 trwale przekroczy 3,5 proc. i będzie podwyższana przez czynniki popytowe, a więc te, na które RPP poprzez stopy procentowe ma wpływ, to wówczas będę wskazywał na konieczność zaostrzenia polityki pieniężnej" - dodał.

Odnosząc się do kolejności normalizacji polityki pieniężnej członek RPP wskazał, że wszystkie wiarygodne banki najpierw kończą skup aktywów, a dopiero potem podnoszą stopy, natomiast kwestia rezerwy obowiązkowej ma "wyłącznie techniczne znaczenie".

"Jestem przekonany, że podobnie postrzegać problem będzie cała Rada, gdyż u podstaw takiego myślenia jest konstytucyjny i ustawowy mandat dbałości o wartość polskiego pieniądza" - dodał.

Według Sury jest pewne, że lipcowa projekcja pokaże wyższą ścieżkę inflacji i PKB, ale nie powinna być przesłanką do zaostrzania polityki pieniężnej z dwóch powodów.

"Po pierwsze, hipotetyczne podwyższenie stóp procentowych w III kw. br. nie zahamuje inflacji w roku bieżącym, bowiem swe główne źródło ma ona w czynnikach niemonetarnych. (...) Byłaby to operacja wyłącznie w interesie banków, a RPP nie jest rzecznikiem sektora bankowego, lecz całej gospodarki" - uważa Sura.

"Zwolennicy podwyższenia stóp milczą na temat pandemii w jesieni br. Owszem, jeśli dziś popatrzymy wokół, to sytuacja jest optymistyczna, ale proszę pamiętać, że w Polsce i w większości krajów nie ma powszechnego obowiązku szczepień, a nasze społeczeństwo nie wykazuje dużego zainteresowania szczepieniami. Jednocześnie liczba podanych szczepionek nie gwarantuje odporności populacyjnej. Oznacza to, że wielką niewiadomą pozostaje fakt IV fali pandemii i rodzaj wirusa, z którym możemy się zmagać na jesieni. (...) Skoro definitywnie nie możemy wykluczyć częściowego zamykania niektórych branż w przyszłości, to postulowane podwyższenie stóp, byłoby ciosem w plecy dla powstającej z kolan gospodarki. (...) Wskazane jest wyczekanie i przekonanie się, że nie dotknie nas kolejne załamanie aktywności gospodarczej" - dodaje.

Przejściowo podwyższona inflacja w Polsce to zdaniem Sury przede wszystkim wypadkowa czynników zewnętrznych: cen surowców, w tym paliw, wyższych cen energii elektrycznej (w efekcie polityki klimatycznej UE), cen wywozu śmieci (na skutek regulacji UE), a wreszcie przejściowo podwyższonych cen transportu międzynarodowego i dóbr przemysłowych na skutek globalnych zaburzeń podażowych.

Sura zaleca ostrożność w szacowaniu wpływu środków unijnych z Funduszu Odbudowy na inflację w kolejnych latach, skoro jeszcze nie napływają do krajowej gospodarki.

"KPO oraz Polski Ład może być dodatkowym impulsem inflacjogennym, bowiem, zgodnie z zapowiedziami, stanowić będzie gigantyczny bodziec stymulujący gospodarkę, pobudzając konsumpcję i inwestycje. Choć dziś to są czyste spekulacje. Ponadto, TSUE rozpozna w trybie pilnym skargę polskiego rządu dotyczącą niezgodności z Traktatami Europejskimi rozporządzenia w sprawie ogólnego systemu warunkowości. Wniosek o tryb przyspieszony złożył Parlament Europejski. Ten sam, który domaga się od Komisji Europejskiej, by zasada warunkowości została użyta przeciwko Polsce" - powiedział Sura.

MNIEJSZA SKALA SKUPU AKTYWÓW PRZEZ NBP NIE ZAPOWIADA ZMIANY KURSU POLITYKI PIENIĘŻNEJ

Mniejsza skala skupu nie powinna być interpretowana jako sygnał zmiany kursu w polityce monetarnej - wskazuje Sura.

"Za politykę skupu obligacji odpowiada Zarząd, a nie Rada Polityki Pieniężnej. Mniejsza skala skupu nie powinna być jednak w mojej opinii interpretowana jako sygnał zmiany kursu w polityce monetarnej. W przeszłości wielokrotnie zmieniały się wielkości skupu na poszczególnych aukcjach. NBP jasno od dawna wskazuje, że tempo i skala skupu zależą od warunków rynkowych. Słowem, skala skupu jest elastycznie dostosowywana i zależy od warunków rynkowych, w tym poziomów rentowności i cen oferowanych przez sprzedających" - powiedział Sura.

Podczas czerwcowej operacji strukturalnej NBP skupił obligacje o łącznej wartości nominalnej 2 mld zł, przy deklarowanej maksymalnej wielkości odkupu 10 mld zł. Na wcześniejszej aukcji 26 maja NBP odkupił wyłącznie 2 serie obligacji BGK, mimo deklaracji o odkupie również do 6 serii papierów skarbowych.

Po majowym ruchu banku centralnego na rynku pojawiły się spekulacje, że NBP rozpoczął wygaszanie programu skupu aktywów, jednak prezes NBP Adam Glapiński uciął je w trakcie wypowiedzi prasowej na początku czerwca. Szef banku centralnego poinformował, że program jest kontynuowany w pełnym zakresie i nie zostały podjęte żadne decyzje o ewentualnym wygaszaniu lub zakończeniu programu w przyszłości.

Sura zwrócił uwagę, że kurs złotego jest silnie skorelowany z fundamentami polskiej gospodarki, które jego zdaniem są "wyjątkowo mocne" w dobie wychodzenia z pandemii.

Wskazał, że interwencje walutowe są jednym z "trwałych" narzędzi polityki pieniężnej, co ma swoje odzwierciedlenie w założeniach polityki pieniężnej, przyjmowanych co roku przez RPP.

"Moment i zakres ewentualnych interwencji to również domena zarządu NBP" - dodał.

PRZY BRAKU IV FALI PANDEMII WZROST PKB POLSKI W '21 PRZEKROCZY 4,5 PROC., A W 2022 R. 5,5 PROC.

Według Sury informacje, które pojawiły się od ostatniej projekcji w marcu, potwierdzają scenariusz odbudowy krajowej aktywności gospodarczej w nadchodzących kwartałach w skali silniejszej od oczekiwań.

"Dotychczasowe zachowania konsumentów sugerują, że nawet w przypadku wolniejszego tempa znoszenia restrykcji, odłożony popyt może zostać w większej skali zrealizowany w II połowie br. Negatywne skutki restrykcji nakładanych na polską gospodarkę są w części niwelowane przez działania antykryzysowe podejmowane przez rząd, jak również przez akomodacyjną politykę monetarną NBP. Od II połowy 2021 r. gospodarka polska powinna wyraźnie przyspieszyć w ujęciu kdk, do czego będzie przyczyniało się dalsze otwieranie gospodarki" - powiedział członek RPP.

"W kolejnych latach dynamika PKB powinna wzrastać, czemu będzie sprzyjać wysoki poziom oszczędności gospodarstw domowych oraz wzrost popytu inwestycyjnego. Inwestycje będzie wspierać wykorzystanie przez Polskę funduszy z instrumentów UE, które będą łagodzić obniżenie dynamiki transferów kapitałowych, charakterystyczne dla początkowego okresu każdej nowej perspektywy finansowej UE. Wydaje się, że przy braku IV fali pandemii na jesieni, polski PKB w 2021 r. przekroczy 4,5 proc., a w 2022 roku 5,5 proc." - dodał.

******

W maju Krajowa Rada Sądownictwa zawnioskowała do prezydenta RP o powołanie Sury wolne stanowisko sędziego w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Członek RPP poinformował wówczas PAP Biznes, że procedury nominacji mogą potrwać bardzo długo i trudno powiedzieć, kiedy się zakończą.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dolar36
po co wałkować ten sam temat co kilka dni, powiedzieli że do końca roku nie podniosą to nie podniosą
scuti1986
Pamiętam jak te patałachy z NBP rok temu przy inflacji sięgającej 5 procent mówili, że za chwilę będziemy mieli deflację... hahaha, wtedy już cena benzyny poszła na dół zaniżając CPI, ale zaniżając do i tak wysokiego poziomu... gdyby nie ta benzyna w zeszłym roku pewnie już wtedy mielibyśmy 5,5-6 procent... w Pamiętam jak te patałachy z NBP rok temu przy inflacji sięgającej 5 procent mówili, że za chwilę będziemy mieli deflację... hahaha, wtedy już cena benzyny poszła na dół zaniżając CPI, ale zaniżając do i tak wysokiego poziomu... gdyby nie ta benzyna w zeszłym roku pewnie już wtedy mielibyśmy 5,5-6 procent... w dwa lata okradli ludzi podatkiem inflacyjnym około 10-procentowym... I oni chcą żeby dzieci robić w tym złodziejskim i zakłamanym catholickim kraju... śmiech
jo41
Cyrk z małpami to pikuś przy tym...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki