Poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie upłynęła w mieszanych nastrojach. Wzrostowe otwarcie przerodziło się szybko w spadki, które okresowo kontrować starał się popyt. Brak obranego kierunku kojarzyć się może z wakacyjną flautą, co sugerować mogą także nieco niższe niż zwykle obroty. Taki obraz rynku współgrał ze sprzecznymi sygnałami płynącymi z Bliskiego Wschodu oraz wysypem krajowych niejednoznacznych danych makroekonomicznych.


Ostatecznie WIG20 spadł o 0,53 proc., a szeroki rynek reprezentowany przez indeks WIG również zniżkował o 0,56 proc. Nieco większą przecenę zaliczyły średnie spółki, przez co mWIG40 poszedł w dół o 0,84 proc., a z kolei małe podmioty ucierpiały najmniej – sWIG80 stracił zaledwie 0,11 proc. Obniżone tempo handlu zdradzały także obroty, które na szerokim rynku nie przekroczyły nawet 2 mld zł (1,99 mld zł). Z kolei na WIG20 handel podliczono na niespełna 1,59 mld zł.
W tym samym czasie na rynkach zagranicznych nastroje także były zróżnicowane. W momencie zamknięcia handlu w Warszawie niemiecki DAX zyskiwał 0,3 proc., francuski CAC40 spadał o 0,2 proc. a brytyjski FTSE100 zyskiwał 0,6 proc. Z kolei za oceanem Wall Street rozpoczęła poniedziałek od wzrostów, które z czasem przerodziły się spadki. O godz. 17.00 S&P500 tracił 0,4 proc. ale Nasdaq zniżkował już o przeszło 1 proc.
Bliski Wschód dyktuje warunki, krajowe makro bez echa
Najwięcej na rynkach znów mówiło się o doniesieniach dotyczących rozmów dyplomatycznych USA z Iranem. Choć mediatorzy z Kataru i Pakistanu informowali o konstruktywnej atmosferze pokojowej, niepewność podsyciła decyzja Teheranu o ponownym zamknięciu cieśniny Ormuz, będąca reakcją na izraelskie bombardowania Libanu.
Oliwy do ognia dolał prezydent Donald Trump, grożąc Iranowi atakiem w przypadku dalszych akcji Hezbollahu. Wcześniej wiceprezydent USA JD Vance, informował po rozmowach w szwajcarskim Bürgenstock, że Iran zgodził się na powrót inspektorów MAEA – co mogło zostać pozytywnie odebrane przez inwestorów.

Na rodzimym podwórku inwestorzy zostali zasypani twardymi danymi. Po piątkowej produkcji przemysłowej, w poniedziałek poznaliśmy wskaźniki dotyczące handlu detalicznego, budownictwa oraz rynku pracy. Odczyty te nie miały jednak większego wpływu na ostateczny przebieg sesji na GPW.
Zielony CD Projekt i wiatrowy Orlen, Allegro w korekcie
W gronie blue chipów liderem wzrostów w drugiej części dnia został CD Projekt, którego akcje podrożały o 2,41 proc. Powody do zadowolenia dało akcjonariuszom także Pepco, rosnące o 1,61 proc. Z pozytywnej strony pokazał się Orlen (0,9 proc.) – koncern podał, że flagowy projekt morskiej farmy wiatrowej Baltic Power wszedł w końcową fazę, a na morzu stoi już 50 z 76 turbin. Ponad kreską dzień zamknęły również KGHM (0,7 proc.) oraz spółki energetyczne: PGE (0,63 proc.) i Tauron (09,04 proc.).
Po drugiej stronie barykady znalazły się Kęty, tracące 4,04 proc. Ponad 2-procentową przecenę zaliczyło Allegro (-2,22 proc.), którego akcje jednak w ostatnie dwa tygodnie podrożały o przeszło 15 proc. Słabością w WIG20 raziły banki z mBankiem (-01,67 proc.), Pekao (-1,66 proc.) i Aliorem (-1,22 proc.) na czele.
List Solorza ciąży Cyfrowemu Polsatowi, unieważniony przetarg Mirbudu
W indeksie mWIG40 działo się bardzo dużo. Uwagę zwracał cyber_Folks, którego kurs wystrzelił o ok. 4 proc., ale sesję skończył wynikiem 2,33 proc. na plusie. O mocne 3,7 proc. podrożały także papiery JS, a o 3,44 proc. Synektika. Natomiast słabością raził Cyfrowy Polsat, tracąc aż 4,74 proc. To bezpośrednia reakcja na opublikowany list Zygmunta Solorza do akcjonariuszy przez poniedziałkowym WZA. Na Bankier.pl jako pierwsi przedstawiliśmy jego szczegóły. Solorz pisze w nim, że firma jest dziełem jego życia i zapowiada, walkę o nią przed skutkami narastającego konfliktu o kontrolę nad biznesem.
Słabą sesję zanotował także Mirbud (-2,76 proc.). Spółka ucierpiała po informacji, że warszawski oddział GDDKiA unieważnił wybór oferty konsorcjum Mirbudu na projekt i budowę odcinka autostrady A2 od węzła "Biała Podlaska" do granicy państwa.
Wśród maluchów z sWIG80 formą imponowała Mennica (5,97 proc.), mocno zyskiwały też Bogdanka (4,71 proc.) oraz Digital Network (3,45 proc.). Czerwoną latarnią rynku małych spółek pozostał Creotech Quantum, którego akcje zostały przecenione o 8,06 proc.


























































