REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TYLKO U NASZygmunt Solorz „chroni dzieło życia”. Znamy treść jego listu do akcjonariuszy

Andrzej Stec2026-06-22 10:00, akt.2026-06-22 10:50redaktor naczelny Bankier.pl
publikacja
2026-06-22 10:00
aktualizacja
2026-06-22 10:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Nasza redakcja dotarła do listu, który Zygmunt Solorz kieruje dziś do akcjonariuszy Cyfrowego Polsatu, tuż przez zwyczajnym walnym ich zgromadzeniem (ma się odbyć dziś, czyli 22 czerwca). Biznesmen nazywa w nim firmę „dziełem swojego życia” i zapowiada, że będzie bronił jej przed skutkami narastającego konfliktu o kontrolę nad biznesem. Jednocześnie ostro krytykuje działania spadkobierców i niektórych byłych współpracowników, zarzucając im stawianie prywatnych interesów ponad dobrem Grupy. Do inwestorów w oddzielnym piśmie zwróciła się także Justyna Kulka, żona przedsiębiorcy.

Zygmunt Solorz „chroni dzieło życia”. Znamy treść jego listu do akcjonariuszy
Zygmunt Solorz „chroni dzieło życia”. Znamy treść jego listu do akcjonariuszy
fot. Lukasz Dejnarowicz / / FORUM / materiały autora

To jeden z najmocniejszych głosów, jakie padły dotąd w trwającym od prawie dwóch lat sporze sukcesyjnym. W liście, do którego jeszcze przed dzisiejszym walnym zgromadzeniem dotarła nasza redakcja, przedsiębiorca zwraca się bezpośrednio do akcjonariuszy. Podkreśla, że zawsze poszukiwał ochrony dla Cyfrowego Polsatu i nadal chce kontynuować te działania, by zapewnić spółce prawdziwą i długoterminową stabilność. Odsłania też kulisy sporu, który elektryzuje zarówno otoczenie firmy, jak i jej inwestorów oraz banki finansujące Grupę.

Zygmunt Solorz uspokaja rynki: Nadal mam ostatnie zdanie w Cyfrowym Polsacie

Solorz przekonuje, że mimo pojawiających się sugestii, nie utracił wpływu na przedsiębiorstwo. Przypomina, że nadal jest Kuratorem Fundacji (TiVi Foundation), co gwarantuje mu konkretne kompetencje ochronne i nadzorcze. Funkcja ta jest zastrzeżona dla biznesmena dożywotnio. Solorz zachowuje uprawnienia kuratorskie niezależnie od wyniku sprawy o kontrolę nad Fundacją, która obecnie czeka na rozstrzygnięcie przez Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie.

Jak czytamy w liście, Kurator wyraża zgodę na uchwały Rady Fundacji, czyli odpowiednika zarządu. Z kolei brak jego podpisu (kontrasygnaty) oznacza, że decyzje Rady Fundacji nie wejdą w życie.

W ten sposób niezależnie od tego, kto i jakie decyzje podejmie wobec głównego akcjonariusza Cyfrowego Polsatu, założyciel spółki będzie miał wobec nich ostatnie zdanie.

Według Solorza fakt ten jest celowo pomijany w dokumentach, co ma go fałszywie marginalizować. Adwersarzom zarzuca wykorzystywanie sprawozdawczości korporacyjnej do realizacji prywatnych interesów, łamanie zasad ładu korporacyjnego oraz prowadzenie działań dezinformacyjnych.

Wakacje na giełdzie

Solorz odrzuca zarzuty o „wrogie przejęcie” i uderza w zarząd

W liście pojawia się również odpowiedź na jeden z najcięższych zarzutów kierowanych pod jego adresem - próbę „wrogiego przejęcia” firmy. Solorz w całości odrzuca te oskarżenia, wskazując, że trudno przejmować przedsiębiorstwo, które sam budował przez całe życie i wobec którego nadal jest podmiotem dominującym. Jednocześnie krytycznie ocenia sprawozdania Zarządu i Rady Nadzorczej dotyczące ubiegłego roku obrotowego. Jego zdaniem zostały przygotowane tak, by tworzyć fałszywą narrację na jego temat oraz nie spełniają odpowiednich wymogów. W konsekwencji – jak argumentuje – mogą osłabiać wiarygodność spółki w oczach rynku, w tym instytucji finansowych.

Pismo jego żony Justyny Kulki rzuca światło na osobiste wątki sprawy. Pisze w nim o:

  • wycieku prywatnej korespondencji z prawnikami,
  • podsycaniu rodzinnego konfliktu,
  • budowaniu negatywnego wizerunku jej i męża w przestrzeni publicznej.

Jej zdaniem działania te są celowe i szkodliwe nie tylko dla rodziny, ale również dla przedsiębiorstwa, które przez lata budował Solorz. Kulka apeluje, by oceniać ich wspólne działania na podstawie faktów i wyników biznesowych, a nie plotek dotyczących zdrowia czy życia prywatnego. Przekonuje, że emocje i medialne spekulacje nie powinny przesłaniać rzeczywistych interesów firmy, jej akcjonariuszy oraz interesariuszy.

Rodzinna wojna o Polsat. Solorz i Kulka odkrywają karty w dramatycznych listach

Solorz podkreśla, że sąd nad sprawą Cyfrowego Polsatu cały czas trwa – wbrew twierdzeniom dokumentów przedłożonych przez spółkę na walne zgromadzenie. Wyrok jest przedmiotem skargi do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu, a inne postępowania prawne w sprawie Fundacji także są otwarte. Solorz zdecydował się pójść do Trybunału w styczniu tego roku. Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie pod względem prawnym można porównać z polskim Sądem Najwyższym, ale ma on także uprawnienia przypisane naszemu Trybunałowi Konstytucyjnemu. Będzie oceniał, czy obywatelskie prawa Solorza nie zostały złamane w trakcie ostatnich sporów sądowych.

Wysłanie obu listów można odczytywać jako próbę odzyskania inicjatywy w konflikcie, który od miesięcy toczy się wokół przyszłości Cyfrowego Polsatu. Zygmunt Solorz daje jasno do zrozumienia, że nie zamierza usuwać się w cień, nie uważa procesu przekazywania sterów za zakończony i przypomina, że gotowość jego synów do samodzielnego kierowania Grupą była przedmiotem poważnych wątpliwości, również ze strony innych menedżerów Cyfrowego Polsatu. Rozprawia się też z zarzutem próby „wrogiego przejęcia”, przedstawiając fakty, które rzucają na sprawę zupełnie nowe światło. Mimo otwartego konfliktu z dziećmi deklaruje, że korzystając ze swoich uprawnień Kuratora, będzie osobiście chronił biznes, który – jak podkreśla – pozostaje „dziełem jego życia”. 

List Zygmunta Solorza do akcjonariuszy Cyfrowego Polsatu:

materiały autora

Strona 2

materiały autora

Strona 3

materiały autora

Strona 4

materiały autora

List Justyny Kulki:

materiały autora

Oba pisma można także ściągnąć w formie pdf tutaj:

Źródło:
Andrzej Stec
Andrzej Stec
redaktor naczelny Bankier.pl

Redaktor naczelny Bankier.pl. Do grudnia 2023 roku zarządzał newsroomem ekonomicznym w Gremi Media, gdzie od 2012 roku był redaktorem naczelnym „Parkietu”, a od 2016 roku również zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. Wcześniej przez pięć lat pełnił funkcję redaktora działu Puls Inwestora w „Pulsie Biznesu”, a w latach 2000-2007 pracował jako dziennikarz działu gospodarczego „Gazety Wyborczej”. Jest laureatem wielu dziennikarskich nagród. Był nominowany do nagrody Grand Press oraz uznany najlepszym dziennikarzem ubezpieczeniowym 2007 r. przez Polską Izbę Ubezpieczeniową. W 2022 roku został laureatem konkursu im. Władysława Grabskiego w kategorii Najlepszy wywiad, a w listopadzie 2023 r. Rada Programowa Kongresu Gospodarki Elektronicznej przyznała mu tytuł Dziennikarza roku. Jest maklerem papierów wartościowych. Pracował w BM Banku BPH. W latach 2010-2012 roku był członkiem zarządu, a następnie członkiem Rady w Związku Maklerów i Doradców.

Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
lobotomek
Wszyskie te rozważania nie mają najmniejszego sensu a już w co drugim zdaniu powoływanie się na właściciela- Solorz to, Solorz tamto jest manipulacją. Z fałszywych przesłanek wyciaga się fałszywe wnioski, tak jak czwarta żona chce oskubać dzieciaki korzystając z niemocy zdrowotnej swojego męża. Solorz nie jest zdolny do ogarnięcia Wszyskie te rozważania nie mają najmniejszego sensu a już w co drugim zdaniu powoływanie się na właściciela- Solorz to, Solorz tamto jest manipulacją. Z fałszywych przesłanek wyciaga się fałszywe wnioski, tak jak czwarta żona chce oskubać dzieciaki korzystając z niemocy zdrowotnej swojego męża. Solorz nie jest zdolny do ogarnięcia swojego życia i nie wie, co się wokół dzieje. To panna kulka chce wyciągnąć kasę i przejąć mająek swojego męża. Być może nawet jedynym celem tego małżeństwa były właśnie pieniądze. Także dajcie spokój z tym listem Solorza, bo to nie jest list Solorza, tylko Kulki i jej prawników.
podatnik-
Mam pytanie? kiedy ten KAPUŚ czworga nazwisk: Solorza-Żaka- Kroka-Podgórskiego i tyluż paszportów, pieszczoch Misji Wojskowej w Berlinie Zachodnim zostanie wyprowadzony w kajdankach za nie rozliczenie się z Akcjonariuszami Elektrimu?
lobotomek
Obawiam się, że nigdy. Było dość czasu zająć się tematem, więc skoro do dziś tego nie zrobiono, to nie ma powodu, by miało się to stać akurat teraz. A co do jego pieniędzy, skoro nie należą się jemu, to tym bardziej czwartej żonie, która zręcznie manipuluje korzystając z niemocy męża.
gornet
te jego dzieci nic by nie miały bez niego, tylko jego dobra wola czy by zostawił im po sobie to całe imperium
miketheripper
Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki

"Minister klimatu i ochrony środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że w roku 2030 w Polsce będzie działać tysiąc spółdzielni energetycznych. Dodała, że obecnie 700 zarejestrowanych jest w systemie, ale wiele z nich jest na początku swojej drogi.
Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki

"Minister klimatu i ochrony środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że w roku 2030 w Polsce będzie działać tysiąc spółdzielni energetycznych. Dodała, że obecnie 700 zarejestrowanych jest w systemie, ale wiele z nich jest na początku swojej drogi."

tomitomi
Pan Stec ?? - kiedy zmienicie redaktora naczelnego ? - ten , się za mocno senzurą okłada !!
jasiek45
kiedys PC byl wiarygodny , teraz to lewacka rozpacz ....
appraiser
Dobra dobra, nie będzie z nami nikt leciał w Kulki
google_lov111vol
ja bym go przyjal do swojej grupy - dziwne to maja shorty ?
to_i_owo
TV nie oglądam, ale Interia od przejęcia przez potomstwo Solorza to się mocno lewicowa zrobiła
Klon onetu i wp a jeszcze niedawno można było nawet obiektywne artykuły znależć

Powiązane: Zygmunt Solorz-Żak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki