Jednostka "związana z Izraelem" przemieszcza się na wody terytorialne Iranu - podała w sobotę irańska państwowa agencja IRNA. Izrael podwyższył gotowość obrony kraju przed "dalszą agresją irańską". "Jesteśmy też przygotowani do odpowiedzi" - oświadczył Hagari.


Siły specjalne zeszły ze śmigłowca na pokład statku, pływającego pod portugalską banderą. Według agencji jednostka należy do firmy izraelskiego biznesmena. Kontenerowiec przejęto w okolicy cieśniny Ormuz.
Rzecznik izraelskiej armii Daniel Hagari zagroził, że Iran poniesie konsekwencje za eskalowanie sytuacji w regionie. Oświadczenie wydano po doniesieniach o przejęciu statku.
"Iran poniesie konsekwencje za podjęcie wyboru o dalszym eskalowaniu sytuacji" - oznajmił rzecznik. Jak dodał, Izrael podwyższył gotowość obrony kraju przed "dalszą agresją irańską". "Jesteśmy też przygotowani do odpowiedzi" - oświadczył Hagari.
"Wyjedźcie natychmiast!" Apelują kraje UE i zamykają ambasady
Zwiększa się liczba państw, która radzi swoim obywatelom natychmiastowe opuszczenia zarówno Izraela, jak i Iranu.
MSZ Niemiec napisało w komunikacie: "w obecnej napiętej sytuacji, szczególnie między Izraelem a Iranem, istnieje ryzyko nagłej eskalacji". Niemieckie MSZ zaznaczyło, że "nie można wykluczyć, iż może to mieć wpływ na szlaki transportu powietrznego, lądowego i morskiego".
"Obywatele niemieccy są narażeni na ryzyko arbitralnych aresztowań i przesłuchań oraz otrzymania długich wyroków więzienia. Szczególnie zagrożeni są obywatele posiadający podwójne obywatelstwo - irańskie i niemieckie" – stwierdził resort.
Z kolei ze względów bezpieczeństwa Holandia zamknie w niedzielę swoją ambasadę w stolicy Iranu, Teheranie - podało w sobotnim oświadczeniu holenderskie ministerstwo spraw zagranicznych.
Samoloty Lufthansy i KLM nie będą już latać ani nad jednym, ani nad drugim państwem.
Jak podaje Reuters, przejęty statek to MSC Aries należący do firmy powiązanej z Zodiac Maritime, której współwłaścicielem jest izraelski biznesmen Eyal Ofer.

W piątek prezydent USA Joe Biden powiedział, że spodziewa się, iż irański atak na Izrael, mający być odwetem na izraelskie uderzenie na jego placówkę dyplomatyczną w Damaszku, nastąpi "raczej wcześniej niż później". "Wall Street Journal" i Bloomberga pisały w piątek, że atak miałby nastąpić w ciągu 48 godzin.
Przeczytaj także
We wtorek dowódca irańskiej marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Alireza Tangsiri w rozmowie z wspierającym terrorystyczny Hezbollah libańskim portalem al Mejdajin zagroził zamknięciem przez Teheran kluczowej cieśniny Ormuz. Podkreślił że takie działania można rozważyć, jeśli Iran dostrzeże "jakiekolwiek próby zakłócenia" przez adwersarzy jego działań w regionie.
Cieśnina Ormuz znajdująca się w przewężeniu Zatoki Perskiej, jest jedynym morskim połączeniem Zatoki ze światowym oceanem. Odbywa się więc przez nią cała żegluga wiodąca od najważniejszych producentów ropy naftowej do ich odbiorców - głównie azjatyckich, ale także zlokalizowanych w Europie. Szacuje się, że przez Ormuz przechodzi 1/5 eksportowanej na świecie ropy naftowej. Iran groził już wcześniej zamknięciem cieśniny, wykorzystując Ormuz jako strategiczną dźwignię w swoich manewrach geopolitycznych - przypomniał izraelski portal I24. Gdyby istotnie zamknięto cieśninę oddzielającą Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman od Iranu, cena ropy naftowej zareagowałaby bardzo gwałtownie.
Izrael Armia: Zaatakowaliśmy kolejne cele w Strefie Gazy i południowym Libanie
Izraelska armia poinformowała w sobotę rano, że przeprowadziła powietrzne ataki na kolejne cele w Strefie Gazy i południowym Libanie.
Strefie Gazy zniszczone zostały m.in. trzy rampy wykorzystywane do wystrzeliwania rakiet. Według izraelskiej armii siły lądowe kontynuowały operacje przeciwko Hamasowi.
Źródła palestyńskie poinformowały, że w wyniku izraelskiego ataku zginęło w mieście Gaza pięć osób, a ponad 30 zostało rannych.
Izraelska armia podała także w sobotnim komunikacie, że jej siły powietrzne zaatakowały i zniszczyły dużą bazę wojskową proirańskiej organizacji Hezbollah w miejscowości Rihan południowym Libanie.
Wzajemny ostrzał Hezbollahu i Izraela trwa od początku obecnej wojny w Strefie Gazy, zapoczątkowanej październikowym atakiem palestyńskiego Hamasu, przynosząc ofiary śmiertelne zarówno wśród cywilów, jak i wrogich oddziałów.
ndz/ sp/
arch.





























































