REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niespokojnie na Bliskim Wschodzie. USA obawiają się odwetowego ataku Iranu na Izrael

2024-04-12 02:09, akt.2024-04-12 07:49
publikacja
2024-04-12 02:09
aktualizacja
2024-04-12 07:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Po izraelskim ataku lotniczym na konsulat Iranu w Damaszku USA deklarują, że zrobią wszystko, aby chronić bezpieczeństwo Izraela, ale nie chcą angażować się w nowy konflikt na Bliskim Wschodzie - oświadczył w czwartek przedstawiciel Białego Domu.

Niespokojnie na Bliskim Wschodzie. USA obawiają się odwetowego ataku Iranu na Izrael
Niespokojnie na Bliskim Wschodzie. USA obawiają się odwetowego ataku Iranu na Izrael
fot. saeediex / / Shutterstock

Izrael przygotowuje się do bezpośredniego ataku Iranu, który może nastąpić już w ciągu najbliższych 24–48 godzin - podał w piątek amerykański dziennik "Wall Street Journal", powołując się na "osobę zaznajomioną ze sprawą".

Z informacji źródła "WSJ" wynika, że choć w Teheranie omawiane są plany zapowiadanego ataku na Izrael, to nie została jeszcze podjęta ostateczna decyzja.

Stany Zjednoczone nie wykluczają w najbliższych dniach odwetowego ataku Iranu na Izrael, ale nie takiego, który spowoduje wciągnięcie Waszyngtonu w nową wojnę oraz eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie - oświadczył cytowany przez agencję Reuters anonimowy przedstawiciel Białego Domu.

Wcześniej, władze amerykańskie zapewniły Teheran, że USA nie brały udziału w nalocie na irańską placówkę dyplomatyczną stolicy Syrii. Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre ostrzegła Iran, aby nie używał ataku jako pretekstu do eskalacji napięcia w regionie.

Izrael oficjalnie nie przyznał się do ataku, ale też i nie zaprzeczył. W poniedziałkowym bombardowaniu zginęło siedmiu członków irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w tym dwóch generałów odpowiadających za zagraniczne działania militarne Iranu. Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zapowiedział, że Izrael "musi zostać i zostanie ukarany".

Wakacje na giełdzie

Minister spraw zagranicznych Iranu Hosejn Amir Abdollahijan w czwartkowej rozmowie telefonicznej z szefową dyplomacji RFN Annaleną Baerbock zapewnił, że Teheran odpowie na izraelski atak, lecz odpowiedź będzie miała charakter ograniczony tak, aby nie doprowadzić do wzrostu napięcia w regionie. Jak informują media, rozmowa została przeprowadzona z inicjatywy strony niemieckiej na prośbę administracji USA.

W ramach amerykańskich wysiłków na rzecz złagodzenia napięcia na Bliskim Wschodzie szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinkena rozmawiał z ministrem obrony Izraela Joawem Galantem.

Jakikolwiek bezpośredni atak Iranu na Izrael wywoła proporcjonalną reakcję Izraela - oświadczył w czwartek izraelski minister obrony Joaw Galant podczas rozmowy z szefem Pentagonu Lloydem Austinem.

"Izrael nie zaakceptuje irańskiego ataku na nasze terytorium" - powiedział Galant, cytowany przez portal Times of Israel.

"Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo obywateli Izraela i dlatego bezpośredni irański atak na terytorium Izraela będzie wymagał odpowiedniej reakcji Izraela przeciwko Iranowi” – podkreślił izraelski minister obrony.

Wcześniej w czwartek w podobnym tonie wypowiadał się premier Izraela Benjamin Netanjahu, który wizytował bazę samolotów F-15 w Tel Nof na południu swojego kraju i przemawiając do pilotów, odniósł się do gróźb przywódcy Iranu Alego Chameneia, który oznajmił, że Izrael "musi zostać i zostanie ukarany" za przypisywany mu zeszłotygodniowy atak na irański konsulat w stolicy Syrii, Damaszku.

"Przyjęliśmy prostą zasadę: uderzymy w każdego, kto w nas uderzy - zapowiedział izraelski premier. - Jesteśmy gotowi zaspokoić wszystkie potrzeby państwa Izrael w zakresie bezpieczeństwa, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie".

USA i Wielka Brytania ostrzegają Iran, by nie atakowały Izraela

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania ostrzegły w czwartek Iran, by nie próbował atakować Izraela. Władze w Teheranie grożą Izraelowi odwetem za przeprowadzony 1 kwietnia atak na irański konsulat w stolicy Syrii, Damaszku.

"Przekazaliśmy Iranowi, że Stany Zjednoczone nie były zaangażowane w atak, który miał miejsce w Damaszku i ostrzegliśmy Iran, aby nie wykorzystywał tego ataku jako pretekstu do dalszej eskalacji w regionie lub do atakowania amerykańskich obiektów lub personelu" - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre.

Amerykański Departament Stanu poinformował natomiast, że sekretarz stanu Antony Blinken rozmawiał w ciągu ostatnich 24 godzin z ministrami spraw zagranicznych Turcji, Chin i Arabii Saudyjskiej, aby wyjaśnić, że eskalacja na Bliskim Wschodzie nie leży w niczyim interesie. Rzecznik departamentu Matthew Miller powiedział dziennikarzom, że Waszyngton nadal jest zaniepokojony ryzykiem eskalacji w regionie, szczególnie po groźbach Iranu wobec Izraela.

Zaniepokojenie potencjalną eskalacją wyraził też brytyjski minister spraw zagranicznych David Cameron, który rozmawiał na ten temat ze swoim irańskim odpowiednikiem Hosseinem Amir-Abdollahianem. "Dziś jasno powiedziałem ministrowi spraw zagranicznych Amir-Abdollahianowi, że Iran nie może wciągać Bliskiego Wschodu w szerszy konflikt. Jestem głęboko zaniepokojony możliwością błędnej kalkulacji prowadzącej do dalszej przemocy. Zamiast tego Iran powinien pracować nad deeskalacją i zapobieganiem dalszym atakom" - napisał Cameron na platformie X.

W środę najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei zapowiedział, że Izrael "musi zostać i zostanie ukarany" za przypisywany mu zeszłotygodniowy atak na konsulat w stolicy Syrii, w którym zginęli oficerowie irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Izrael nie przyznał się do ostrzału, ale też mu nie zaprzeczył. W uderzeniu zginęło prawdopodobnie kilkanaście osób, w tym trzech wyższych rangą irańskich dowódców i czterech innych oficerów, którzy nadzorowali tajne operacje Teheranu w regionie Bliskiego Wschodu.(PAP)

bjn/ kar/

arch.

san/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (53)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Kto wspiera mordercę, sam jest mordercą. To się nazywa współudział.
websterdxb
Izrael po raz kolejny udowodnił że jest państwem terrorystycznym
samsza
Dla USA "ataki odwetowe" to chleb powszedni. Jak można twierdzić, że się ktoś kto wprowadził ten zwyczaj, może obawiać że ktoś to będzie naśladował. Od początku tego zwyczaju pytam się, czy atak odwetowy to Zachodnie wartości. Jeżeli odwetowy atak to Zachodnia wartość, to jak można się bać Zachodniej wartości, będąc Zachodem?Dla USA "ataki odwetowe" to chleb powszedni. Jak można twierdzić, że się ktoś kto wprowadził ten zwyczaj, może obawiać że ktoś to będzie naśladował. Od początku tego zwyczaju pytam się, czy atak odwetowy to Zachodnie wartości. Jeżeli odwetowy atak to Zachodnia wartość, to jak można się bać Zachodniej wartości, będąc Zachodem?

Ktoś wie?
trolley
WOLNA PALESTYNA! Tyle w temacie :)
mirek6504
A jak by na tym świecie zabrakło Izraela i USA ,,wyobraźcie sobie co by było???
men24a
Miałbyś Polskie firmy. Kiedyś ci na każdym kroku mówili, wolny handel i żadnych barier a teraz jak nie ma naszego przemysłu i zrodziła się potęga Chińska to wolny handel już nie koszerny
nostsherlock
Brzmi to jak przygotowana narracja medialna pod prowokację. A wszyscy wiemy że USA lubi wywoływać wojny pod pretekstem własnych prowokacji
ifeelveryblah
Terrorystyczne państwo Izrael trzeba zmieść z powierzchni planety.
mesten
Tyle, że to kontrolowany przez Iran hamas zaczał wojnę w paźdzerniku 2023.
xyzq odpowiada mesten
Człowieku, weź coś czasem poczytaj zamiast powtarzać bzdury jak katarynka. Proszę, poświęciłem chwilę czasu i znalazłem całkiem niezłe streszczenie jakie są korzenie tego konfliktu i o co w nim chodzi: https://www.umcs.pl/pl/aktualnosci,4622,konflikt-miedzy-izraelem-a-palestyna-komentarz-ekspercki,138828.chtm. Nie ma za co.

Powiązane: Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki