REKLAMA

Do ilu wzrosną stopy procentowe i kiedy zaczną spadać? Prognozuje mBank

2022-03-18 10:00
publikacja
2022-03-18 10:00

Kredytobiorcy z niepokojem obserwują wzrost stóp procentowych i zastanawiają się, kiedy zaczną one spadać. Światełko w tunelu widzą analitycy mBanku.

Do ilu wzrosną stopy procentowe i kiedy zaczną spadać? Prognozuje mBank
Do ilu wzrosną stopy procentowe i kiedy zaczną spadać? Prognozuje mBank
fot. Kuczyński: Chiny nie opuszczą swojej wysokiej góry / / Shutterstock

Na początku października ubiegłego roku stopy procentowe w Polsce pozostawały najniższe w historii. Stopa referencyjna NBP wynosiła 0,1 proc., a rynkowa "cena pieniądza" była niewiele wyższa - WIBOR 3M sięgał 0,24 proc., a WIBOR 6M: 0,31 proc. Od tamtej pory Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy proc. o 3,4 p.proc., co - wraz z zapowiedziami kolejnych podwyżek - doprowadziło do wzrostu WIBOR-u 3M do 4,37 proc., a 6M - do 4,75 proc.

Stawki te są podstawą dla wyznaczenia wysokości raty w przypadku kredytów o zmiennym oprocentowaniu, czyli m.in. niemal wszystkich udzielanych w Polsce kredytów mieszkaniowych. Jak wylicza Michał Kisiel, rata typowego 25-letniego kredytu na 400 tys. zł wzrosła już w ciągu pół roku o 1000 zł. Kredytobiorcy zadają sobie pytanie, jak duże podwyżki jeszcze ich czekają i kiedy mogą liczyć na finansową ulgę.

Do ilu wzrosną stopy procentowe i kiedy spadną?

Analitycy mBanku przewidują, że RPP podniesie stopę referencyjną do poziomu 5-5,5 proc. "Ten pułap zostanie osiągnięty dość szybko. Kroki na poszczególnych posiedzeniach będą dostosowane do sytuacji na rynku walutowym. W obecnym momencie bardziej prawdopodobny jest powrót do 50 pb. kroków (co nieco bardziej wydłuży cykl lub zmniejszy skalę zacieśnienia w ogóle). 75-100 pb. to warianty z niestabilnym kursem w okolicach posiedzenia" - prognozują eksperci.

Ich zdaniem Rada "będzie chciała przez pewien czas sprawiać wrażenie jeszcze bardziej jastrzębiej, niż jest". A to oznacza, że w najbliższym czasie będzie zdeterminowana do podwyżek stóp proc. "do takiej wysokości, jak będzie trzeba".

Podczas marcowej konferencji prasowej głos w sprawie docelowego poziomu stóp proc. zabrał prezes NBP Adam Glapiński. "Mówiłem wcześniej o 4-4,5 proc., dziś bym to podwyższył, ale proszę mnie spytać za miesiąc. Niewątpliwie gdzieś w tych okolicach, może jeszcze trochę wyżej, może niżej, jest jakiś pułap, którego przekroczenie powodowałoby negatywne silne efekty dla gospodarki” – powiedział.

Ekonomiści mBanku oczekują, że stopy proc. mogą zacząć spadać już w przyszłym roku. "Jeśli sytuacja będzie rozwijać się zgodnie z naszym scenariuszem, w 2023 roku będzie można myśleć o rozpoczęciu korekty stóp procentowych w dół" - piszą w najnowszym raporcie. Ich zdaniem powrót stóp do poziomów sprzed pandemii "jest jednak mało prawdopodobny (o ile w ogóle prawdopodobny w najbliższej przyszłości)".

Do ilu wzrosną raty kredytu?

Jeśli rynkowe stopy procentowe zatrzymają się na poziomie stóp proc. NBP prognozowanym przez analityków mBanku (5,5 proc.), to rata typowego 25-letniego kredytu na 400 tys. zł wzrośnie do przeszło 3 tys. zł miesięcznie wobec niecałych 1,8 tys. zł płaconych we wrześniu przed podwyżkami. Gdyby rynkowe stawki zaszły nieco dalej - np. o kolejne 50 pb. - to kredytobiorcy będą musieli dopłacić kolejne 130 zł miesięcznie więcej.

MKa

Tematy
Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Komentarze (15)

dodaj komentarz
gerard_o
Analitycy mBanku a kiedy podniesiecie oprocentowanie depozytów we własnym banku
drzaraza
Najpierw kroili i naganiała na niskich stopach a teraz dobiją i dokradną na wyższych.
daniel_1
Kredytobiorca zyskuje, ponieważ spłaca dług w oparciu o WIBOR (ok 5%) przy inflacji ok 10%.
Ceny nieruchomości poszybowały w górę, więc kredytobiorca tutaj też jest "do przodu".
Natomiast osoby z oszczędnościami tracą, przy tak niskich stopach %.
iluminata_3
Eksperta z mBank po ich rekomendacjach mają wiedzieć kiedy stopy spadną?!
prywaciasz
Stopy będa rosły do momentu az ludzi stac bedzie na splacanie rat kredytów miszkaniowych, a wytłumaczy się to rosnacą inflacją, która bedzie rosła mimo rosnacych stóp procentowych, bo jej powodem bedzie zupelnie co innego - drukowanie pieniedzy i rozdawanie ukrom, trollom i robolom. Po czym gdy juz nie bedzie ich stać na splacanie Stopy będa rosły do momentu az ludzi stac bedzie na splacanie rat kredytów miszkaniowych, a wytłumaczy się to rosnacą inflacją, która bedzie rosła mimo rosnacych stóp procentowych, bo jej powodem bedzie zupelnie co innego - drukowanie pieniedzy i rozdawanie ukrom, trollom i robolom. Po czym gdy juz nie bedzie ich stać na splacanie rat, ociosa się ich z mieszkan w ramach "ulgi dla zakredytowanych" albo jakiegos innego programu spokój za pokój z kuchnią, noosąc bratnią pomoc jak putin na Ukrainie. Po czym rozda sie te mieszkania za darmo bardziej potrzebujacycm ukraincom, dlugotrweale bezrobotnym madkom z dziecmi i reszcie twardego elektoratu pisu w ramach tzw "programów społecznych". Więc tak Stopy bedą rosły a wraz z nimi inflacja, jak w WENEZUELI!
majmun
Prześmieszny artykuł. Mamy wojnę przy naszej granicy, niewiadomo jak dalej się ona potoczy, nadchodzi potężny kryzys gospodarczy a ci spekulują kiedy spadną stopy %...to jakiś żart czy próba podtrzymania na duchu kredytobiorców?
demeryt_69
mBąk tkwi po uszy w 'toksycznych' kredytach opartych na kursie CHF/PLN.

demeryt_69
Ciekawe co ci ANALitycy myślą o przyszłości banku, w którym są zatrudnieni - za ubiegły rok mBąk miał masakryczne straty!
ebm242
Oszczędzający dostają po pupie oraz kredytobiorcy. Nie ma sensu oszczędzać w tym kraju ani zaciągać kredytów na dłuższy okres. Czyli rząd preferuje drogi najem mieszkania i przeznaczanie całego wynagrodzenia na konsumpcję aby napędzać wzrost gospodarczy. A jak Polak zachoruje i przestanie zarabiać i jeszcze zachoruje to pozostanie Oszczędzający dostają po pupie oraz kredytobiorcy. Nie ma sensu oszczędzać w tym kraju ani zaciągać kredytów na dłuższy okres. Czyli rząd preferuje drogi najem mieszkania i przeznaczanie całego wynagrodzenia na konsumpcję aby napędzać wzrost gospodarczy. A jak Polak zachoruje i przestanie zarabiać i jeszcze zachoruje to pozostanie mu przytułek, bezdomność albo żebranie przez fundacje na leczenie ciężkich chorób. Polska made in PIS...........
demeryt_69
Nie ma sensu oszczędzać ani zaciągać kredytów na dłuższy okres? Nic tylko pić :)

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki