Polacy zarabiają coraz więcej, a stać ich na coraz mniej. Przynajmniej jeżeli chodzi o papierosy. Odwrotnie sprawa ma się natomiast z piwem, zaś wódka wyrasta na oazę cenowej stabilności.
Planowana przez Prawo i Sprawiedliwość podwyżka akcyzy sprawi, że od 1 stycznia cena paczki papierosów wzrośnie o ponad 1 zł, zaś półlitrowe piwo podrożeje jedynie o 6 groszy. Jeżeli przyjmiemy, że GUS ma rację i przeciętna cena paczki papierosów w Polsce wynosi obecnie 14 zł, piwo natomiast kosztuje 3 zł, otrzymamy procentowe wzrosty cen o odpowiednio 7,14 proc. i 2 proc.
Dysproporcja tytoniowo-alkoholowa rzuca się w oczy również, gdy przyjrzymy się danym historycznym. Zbierane przez GUS ceny detaliczne rozmaitych produktów obejmują także kategorie objęte akcyzą. Historia ta jest całkiem długa, bo sięga początku 2006 r. Palacze z odpowiednim stażem pamiętają, że paczka papierosów kosztowała wówczas 5,5 zł. Butelka piwa z kolei kosztowała 2,6 zł.
Oznacza to, że wysokość przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw (2470 zł) odpowiadała cenie 450 paczek papierosów i 950 butelek piwa. Jak wyraźnie widać jednak na poniższym wykresie, w latach kolejnych średnia pensja wystarczała na coraz mniej tytoniu i coraz więcej alkoholu (przeliczenie orientacyjne, dla prawdziwego obrazu należałoby uwzględnić pensję netto). Z kolei według danych z października 2019 r. przeciętne wynagrodzenie (5213 zł) odpowiada 370 paczkom papierosów i 1743 butelkom piwa.
Niestety, w bazie GUS-u nie znajdziemy aktualizowanych co miesiąc cen wódki. Dane te figurują natomiast w rocznikach statystycznych. Jak wynika z szacunków GUS-u, cena półlitrowej butelki wódki w Polsce charakteryzuje się zadziwiającą stabilnością. Na koniec 2018 r. średnia jej cena wynosiła 24,47 zł i była jedynie o 2 zł (ok. proc.) wyższa niż 20 lat wcześniej. Dla porównania w tym samym czasie wynagrodzenia wzrosły o 262 proc., z 1345 zł do 4864 zł brutto. W efekcie za średnią pensję kupić możemy trzykrotnie więcej wódki niż w pod koniec XX wieku.

Po planowanym wzroście akcyzy pół litra wódki w sklepie zdrożeje o ok. 1,40 zł. Jeżeli sprzedawcy nie zejdą z marży, to oznaczać to będzie, że jej ceny osiągną najwyższy poziom w historii III RP. Oczywiście mowa o wartościach nominalnych, bo figurujące w danych GUS-u 25 zł w 2000 r. miało wyższą siłę nabywczą niż obecnie.
Michał Żuławiński





























































