Sprzedaż detaliczna w Polsce w styczniu zachowała się bardzo podobnie do produkcji przemysłowej. Zanotowała całkiem solidny wzrost, który jednak nie zanegował krótkookresowego trendu spowolnienia. Sprzedaż wskazuje na stopniowe spowolnienie konsumpcji, choć oczywiście po samej sprzedaży nie można tego jednoznacznie wnioskować, ponieważ odpowiada ona tylko za część wydatków konsumentów.
W styczniu sprzedaż detaliczna wzrosła realnie o 5,2 proc. rok do roku wobec wzrostu o 3,9 proc. w grudniu. Pozornie widać poprawę. Jednak spojrzenie na średnią trzymiesięczną, którą prezentuję poniżej na wykresie, wskazuje wyraźnie na stopniowe osuwanie się dynamiki sprzedaży. I jednocześnie wskazuje to na ryzyko obniżenia dynamiki konsumpcji. Powoli mijają efekty dynamiczne hojnych programów polityki społecznej (500+, obniżenie wieku emerytalnego itd.) oraz wyraźnie hamuje napływ imigrantów.


Coś, co pozwala natomiast zachować spokój odnośnie prognoz konsumpcji, to wciąż bardzo dobre nastroje gospodarstw domowych, wspierane wysoką dynamiką realnych dochodów. Po wskaźnikach nastrojów publikowanych przez GUS i ośrodki badania opinii publicznej na razie nie widać, by Polacy odczuwali delikatne zmiany w cyklu koniunkturalnym w swoich kieszeniach i w swoich miejscach pracy.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.


































































