Wiceszef rosyjskiej dyplomacji Michaił Bogdanow poinformował w środę, że rozmowy pokojowe w sprawie uregulowania sytuacji w Syrii zostaną wznowione 10 maja. Z kolei rzeczniczka specjalnego wysłannika ONZ ds. Syrii powiedziała, że konkretnej daty nie ustalono.
Wypowiedź Bogdanowa cytowała wcześniej tego dnia agencja RIA-Nowosti.
Poproszona o komentarz rzeczniczka specjalnego wysłannika ds. syryjskiego konfliktu Staffana de Mistury odpowiedziała agencji Reutera drogą mailową, że informacja o tym, że rozmowy w Genewie zostaną wznowione 10 maja "to spekulacje". Jak oświadczyła, na razie nie ustalono żadnej konkretnej daty.
ReklamaZobacz także
De Mistura walczy o utrzymanie procesu negocjacyjnego po tym, jak 19 kwietnia opozycyjny Wysoki Komitet Negocjacyjny (HNC) zawiesił udział w rozmowach. HNC uzależnia wznowienie rokowań od wydarzeń w terenie i "poprawy kierunku negocjacji". Opozycja twierdzi, że strona rządowa nie spełniła takich warunków prowadzenia rozmów, jak umożliwienie dostarczenia potrzebującym zagranicznej pomocy humanitarnej, powstrzymanie się od atakowania obszarów zamieszkanych przez ludność cywilną oraz uwolnienie niektórych więźniów.
We wtorek delegacja syryjskiego rządu poinformowała, że przeprowadziła ostatnią sesję rozmów z de Misturą. Ma on w środę poprzez łącze wideo złożyć sprawozdanie przedstawicielom Rady Bezpieczeństwa ONZ na temat rezultatów zakończonej kolejnej rundy rozmów w sprawie uregulowania sytuacji w Syrii.

Według de Mistury wynegocjowane w lutym za pośrednictwem USA i Rosji zawieszenie broni w konflikcie syryjskim nadal formalnie obowiązuje i należy uczynić wszystko, aby było przestrzegane. Zdaniem syryjskiej opozycji i rebeliantów ten rozejm w praktyce już nie funkcjonuje, gdyż jest łamany przez siły wierne reżimowi prezydenta Baszara el-Asada.
Mimo wielu starań w Genewie wciąż nie udaje się doprowadzić do bezpośredniego spotkania stron konfliktu syryjskiego. Głównym puntem spornym w negocjacjach, które mają zakończyć konflikt w Syrii, jest forsowany przez władze udział rządzącego krajem od 16 lat prezydenta Asada w przyszłym przejściowym rządzie, na co kategorycznie nie zgadza się opozycją.
W trwającym od 2011 roku konflikcie syryjskim śmierć poniosło ponad 270 tys. ludzi. (PAP)
cyk/ ap/































































