REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzątaczkom i sprzątaczom już dziękujemy

2012-05-16 15:06
publikacja
2012-05-16 15:06
„Sprzątaczka” zostanie wyparta przez „pracownika usług czystościowych”. Sprzątacze i sprzątaczki nie mają się jednak czego obawiać, chodzi tylko i wyłącznie o zmianę nazewnictwa ich profesji

Dla 94 proc. Polaków pani pracująca z miotłą, czy też pan obsługujący maszynę czyszczącą, są po prostu sprzątaczami. Nie zgadzają się z tym pracodawcy, firmy czyszczące, a nawet Polska Izba Gospodarcza Czystości. - Nadeszła pora, aby nasze społeczeństwo nauczyło się fachowej nazwy tego zawodu - czyli pracownik usług czystościowych. Po pierwsze sprzątaczka brzmi nieprofesjonalnie, po drugie osoby pracujące w tym zawodzie, dbające o to byśmy żyli w czystości, zasługują na większy szacunek. Chcemy pokazać Polakom, jak ciężkim zawodem jest profesja pracownika usług czystościowych, jednocześnie obalając mit, że jest to praca dla ludzi mało ambitnych i bez kwalifikacji - mówi Michał Paździor, technolog ds. czystości z Zakładów Usługowych „EZT” S.A., które są organizatorem ogólnopolskiej kampanii informacyjno-wizerunkowej „Nie-sprzątaczka”.

Jest lepiej, ale może być jeszcze lepiej


66 proc. z nas nie podjęłoby się pracy w sektorze czystościowym - takie wnioski płyną z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez firmę zajmującą się czystością, EZT S.A. Niespełna cztery lata temu takiego zdania było to aż 86 proc. ankietowanych. 20 proc. różnica robi wrażenie?

- Pozorne. Taki progres i zmiana nastawienia wiąże się przede wszystkim z rosnącym na przestrzeni ostatnich lat bezrobociem. Ale mimo wszystko dostrzegamy zmiany zachodzące w postrzeganiu tego zawodu przez Polaków. Są to zmiany idące w dobrym kierunki, pracownicy usług czystościowych są obdarzani coraz większym zaufaniem i szacunkiem. Kampania „Nie-sprzątaczka” ma jeszcze bardziej przybliżyć Polakom ten zawodów, jego ewolucję na przestrzeni lat, możliwości, wady oraz zalety, a także profesjonalistów, pracowników usług czystościowych. Bo niestety, ale przeciętny Polak kojarzy przysłowiową sprzątaczkę tylko ze sprzątaniem klatki schodowej - mówi Paździor.

Z sondażu przeprowadzonego przez EZT S.A., faktycznie wynika, że Polacy coraz lepiej postrzegają osoby pracujące w sektorach czystościowych. Aż 74 proc. ankietowanych stwierdziło, że pracownicy usług czystościowych nie powinni się wstydzić własnej pracy. - I nie wstydzą się, mało tego, bardzo chętnie pokażą tę pracę społeczeństwu, po to aby każdy mógł się przekonać, że nie jest to prosta praca, ani praca dla osób bez kwalifikacji - zaznacza Paździor.

Sprzątaczka? Miotła i zmiotka


Polacy zapytani o to, z czym kojarzy im się zawód pracownika usług czystościowych vel sprzątaczki, wskazali przede wszystkim miotłę i zmiotkę - takie spostrzeżenie miało aż 89 proc. ankietowanych. - To jest właśnie ten błędy obraz, jaki widzi nasze społeczeństwo. Mamy klapki na oczach i na hasło „sprzątaczka” myślimy tylko o miotle, czy mopie. Jakbyśmy zapomnieli, że pracownicy usług czystościowych pracują także np. w centrach handlowych, czy supermarketach, gdzie do swojej pracy używają sprzętu najnowszej technologii, gdzie pracownicy muszą posiadać odpowiednie umiejętności, kwalifikacje, muszą przejść szereg szkoleń - zdradza Paździor.

Ale kiedy przedstawiono Polakom osoby sprzątające w różnych miejscach, od osiedli mieszkaniowych, po uczelnie wyższe, czy placówki medyczne, przy użyciu różnego rodzaju sprzętu i technologii, 94 proc. z nas zapytanych o ten zawód odpowiedziało bez zastanowienia „sprzątaczka/sprzątacz”.

- Tylko 2 proc. ankietowanych odpowiedziało „pracownik usług czystościowych”. Mamy nadzieję, że dzięki kampanii „Nie-sprzątaczka” te proporcję za rok, dwa, ulegną zmianie. Sprzątaczkom i sprzątaczom już dziękujemy - mówi Paździor.

Organizatorem kampanii „Nie-sprzątaczka” są Zakłady Usługowe „EZT” S.A., a partnerem Polska Izba Gospodarcza Czystości. Wystartowała także strona internetowa kampanii www.niesprzataczka.ezt.pl, organizatorzy planują także wydanie specjalnego czasopisma o pracownikach usług czystościowych „beClean”.

Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~też ogryzek
Dla mnie bzdura. Zmiana nazwy na bardziej skomplikowaną nic nie zmienia. Kapusta nie będzie pachnieć jak róża choćby zmieniła nazwę. A zmianę nazwy proponuję zacząć od... polityków. Ostatnio ta najbardziej podpadnięty "zawód". Gorszy od sprzątaczek. Proponuję zamiast "poseł" - "Wymyślający Głupoty". Dla mnie bzdura. Zmiana nazwy na bardziej skomplikowaną nic nie zmienia. Kapusta nie będzie pachnieć jak róża choćby zmieniła nazwę. A zmianę nazwy proponuję zacząć od... polityków. Ostatnio ta najbardziej podpadnięty "zawód". Gorszy od sprzątaczek. Proponuję zamiast "poseł" - "Wymyślający Głupoty". Albo żeby to było bardziej profesjonalnie - "Wybraniec Narodu działający przeciw niemu".

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki