„Grupa Prokomu stoi na czterech nogach: poza Prokomem to Asseco, ABG Spin i Comp. Każda z tych firm jest dodatkowo właścicielem od kilku do kilkudziesięciu mniejszych spółek zależnych. Prokom skupia się na sektorze administracji i dużych projektach. Asseco odpowiada za sektor finansowo-bankowy, ABG Spin za sektor rolny, energetyczny i zdrowia, a Comp za systemy bezpieczeństwa. W praktyce interesy poszczególnych grup krzyżują się ze sobą i na dłuższą metę takie rozdrobnienie nie jest korzystne. Stąd wcześniejsze porządki: połączenie Asseco z Softbankiem, ABG ze Ster-Projektem, a potem ze Spinem. Już wówczas było wiadomo, że to nie koniec. Ryszard Krauze, szef Prokomu, nie wyklucza dalszych konsolidacji w grupie. Najszybciej można byłoby się spodziewać fuzji ABG z Compem” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
„Za budową na bazie wszystkich aktywów Prokomu koncernu pod jedną marką przemawia niebywały sukces Asseco. Ta firma z niewielkiego Compu Rzeszów, spółki specjalizującej się w oprogramowaniu dla banków spółdzielczych, wyrosła na prawdziwego giganta. Chyba nikt nie przypuszczał, że połączenie tej firmy z Softbankiem doprowadzi w tak krótkim czasie do podobnego wzrostu wartości. Początkowo nowe Asseco rynek wyceniał na 2 mld zł. Dziś spółka jest warta już 4 mld zł, dwa razy więcej niż sam Prokom. Firma buduje holding mniejszych firm informatycznych w całej Europie. Co chwila ogłasza przejęcia kolejnych zyskownych podmiotów polskich i zagranicznych, planuje ekspansję w większości krajów Europy, a przy tym pokazuje doskonałe wyniki.
— Jeśli udałoby się połączyć te wszystkie aktywa Prokomu i stworzyć prawdziwy koncern z dobrą strategią, odpowiednio zarządzany, to spółka rzeczywiście byłaby niezwykle silnym graczem na rynku. W dużych projektach IT duże firmy zamawiające usługi chcą rozmawiać z największymi graczami, którzy dadzą gwarancję rzetelnego wykonania usługi. Przewaga konkurencyjna takiego podmiotu byłaby niebywała, ale przy odpowiednim zarządzaniu kosztami — mówi anonimowo jeden z analityków” – podaje dalej „Puls Biznesu”.
W ubiegłym roku Grupa Prokom miała 91,97 mln zł skondsolidowanego zysku netto, o ponad 11 mln zł więcej niż przed rokiem. Ryszard Krauze, główny akcjonariusz Grupy, nie zamierza poprzestać na inwestycjach na rynku informatycznym oraz na poszukiwaniu ropy w Kazachstanie. W połowie lipca inwestor zapowiedział wejście grupy na sektor finansowy oraz wprowadzenie nowej firmy na giełdę.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Pulsu Biznesu“, w artykule Mariusza Zielke „Pachnie fuzją w grupie Prokomu“.
A.Ł.

































































