REKLAMA

Analitycy: Spółki handlu odzieżą i obuwiem skorzystają na odmrożeniu gospodarki

2021-05-06 17:20
publikacja
2021-05-06 17:20
Analitycy: Spółki handlu odzieżą i obuwiem skorzystają na odmrożeniu gospodarki
Analitycy: Spółki handlu odzieżą i obuwiem skorzystają na odmrożeniu gospodarki
fot. Anatol Chomicz / / FORUM

Spółki handlu odzieżą i obuwiem skorzystają na odmrożeniu gospodarek i skumulowanym, odroczonym popycie, co znajdzie odzwierciedlenie w ich wynikach. Klienci wrócą do sklepów stacjonarnych, a to może odbić się na wynikach kanału e-commerce - oceniają analitycy. Czynnikiem ryzyka jest ewentualna kolejna fala epidemii.

"W kolejnych kwartałach sytuacja spółek powinna być dobra. Znoszone są obostrzenia w większości krajów, co powinno się przekładać na poprawę przychodów w kanale stacjonarnym, który w większości spółek odpowiada za większą część wyników. Powinno być też widać oszczędności kosztowe w sklepach. Pytanie jednak, ile wzrostu w kanale e-commerce będzie +zjedzone+ przez powrót klientów do sklepów stacjonarnych, czy popyt się znów nie przesunie do kanału tradycyjnego. To może być czynnik ryzyka" - powiedział PAP Biznes Adrian Górniak, analityk DM BDM.

Jego zdaniem, można się spodziewać pewnego przesunięcia popytu do kanału offline.

"Myślę, że jest ciągle bardzo duże grono klientów, którzy nie lubią zakupów przez internet i wrócą teraz do galerii handlowych" - powiedział analityk.

Sylwia Jaśkiewicz, analityczka DM BOŚ, wskazuje, że kanały tradycyjny i online to naczynia połączone.

"Wzrost w jednym oznacza słabsze zachowanie drugiego. Gdy sklepy się otwierają, odbija się to na sprzedaży e-commerce. Moim zdaniem to będzie rzutować na wyniki spółek odzieżowych w kolejnych kwartałach. Spodziewałabym się, że jeśli społeczeństwo się zaszczepi, przestaniemy się obawiać i zaczniemy się mocniej przemieszczać, bardzo mocno może wzrosnąć sprzedaż tradycyjna. Pytanie, jak się wtedy zachowa kanał online. W przypadku LPP nie ma to znaczenia, spółka ma mocne oba kanały i sprzedaż będzie w jednym albo w drugim. Na tle innych spółek LPP dobrze się pozycjonuje. Powrót do sprzedaży tradycyjnej może oznaczać mniejsze dynamiki w należącej do CCC spółce eobuwie" - powiedziała PAP Biznes Sylwia Jaśkiewicz.

Jak wskazała, grupa LPP zaskoczyła bardzo wysoką sprzedażą w kanale stacjonarnym w pierwszym kwartale 2021/22, czyli w okresie luty-kwiecień.

"Prognozowałam ok. 1 mld zł sprzedaży w tym segmencie, a spółka wygenerowała 1,4 mld zł przychodów w sklepach stacjonarnych. Biorąc pod uwagę fakt, że 50-60 proc. sklepów było zamkniętych w tym okresie, to wynik jest bardzo dobry. Spodziewałam się z kolei nieco wyższej sprzedaży online - na poziomie 950 mln zł, a LPP pokazało 900 mln zł przychodów. Trendy te mogą się utrzymywać, zwłaszcza, że spółka sygnalizowała, że w momencie uruchomienia sklepów sprzedaż tradycyjna bardzo mocno rośnie, a jednocześnie spada online" - powiedziała analityczka.

"LPP informowało, że sprzedaż internetowa w tym roku wyniesie ponad 2,8 mld zł. Gdyby odjąć wynik pierwszego kwartału i zakładając wspomnianą wartość, okazuje się, że spółka nie zakłada szczególnego wzrostu e-commerce w kolejnych kwartałach" - dodała.

Analitycy oceniają, że wyniki spółek handlu odzieżą i obuwiem poprawią się w tym roku rdr dzięki bardzo niskiej bazie z roku ubiegłego. W przypadku LPP spodziewają się porównywalnych lub nawet lepszych wyników niż w 2019 roku.

Adrian Górniak z DM BDM ocenił, że ryzykiem dla branży jest ewentualna kolejna fala pandemii, związana np. z nową mutacją wirusa.

"Pytanie też, jak pierwsze miesiące po lockdownie przełożą się na kolejne okresy, czy klienci się teraz obkupią na dłużej. Spodziewam się dużego skumulowanego popytu, ale pytanie, czy będzie się utrzymywał dłużej na tak wysokim poziomie" - powiedział Górniak.

Na szansę wynikającą z odroczonego popytu wskazuje też Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ.

"Przedstawiciele LPP mówili, że kobiety kupują teraz kwieciste sukienki, czyli mają potrzebę spotkań. Jeśli wrócą uroczystości, np. wesela, to można spodziewać dużego odbicia w sprzedaży, bo jest trochę odłożonego popytu, w ubiegłym roku część osób nie robiła tego typu zakupów. Nie wiemy jednak co się zadzieje jesienią pod względem epidemicznym. Gdyby pojawiła się nowa mutacja wirusa, na którą nie działałyby szczepionki, to obostrzenia epidemiczne mogą wrócić" - powiedziała.

W Polsce galerie handlowe zostały ponownie otwarte 4 maja, po czwartym lockdownie dla branży rozpoczętym w drugiej połowie marca. Ograniczenia w handlu obowiązywały też na wielu innych rynkach, gdzie działają polskie grupy.

Jak mówił wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz, w ostatnich miesiącach ok. 50-60 proc. sklepów stacjonarnych grupy było zamkniętych.

WSTĘPNE WYNIKI LPP I CCC ZA I KW. LEPSZE OD OCZEKIWAŃ; KURSY WYSTRZELIŁY

Grupa LPP opublikowała we wtorek po sesji szacunkowe wyniki za pierwszy kwartał roku obrotowego 2021/22, czyli luty - kwiecień 2021 roku. Szacuje, że miała 2,3 mld zł przychodów i 70 mln zł zysku operacyjnego. W analogicznym okresie 2020 r. przychody wynosiły 1,18 mld zł, a strata EBIT 261 mln zł.

Sprzedaż LPP w sklepach stacjonarnych wzrosła o 76 proc., do 1,4 mld zł, a w segmencie e-commerce wzrosła o 134 proc. do 900 mln zł. Procentowa marża wzrosła o 7,5 p.p. do 55,7 proc.

Analitycy pozytywnie ocenili wyniki spółki. Wskazywali nie tylko na bardzo dobre wyniki sprzedażowe, nawet lepsze niż w 2019 roku, ale i na poprawę rentowności.

"Spodziewałam się, że marża brutto na sprzedaży będzie taka jak w pierwszym kwartale 2019 roku, a była wyższa. EBIT jest nieznacznie wyższy niż w 2019 roku, w sytuacji, gdy połowa sklepów była zamknięta" - powiedziała Sylwia Jaśkiewicz.

"W LPP wzrosły koszty, ale to nie przeraża, a pokazuje, że model biznesowy spółki jest elastyczny, dużo bardziej niż przed pandemią. Gdy rosną przychody, koszty rosną, a gdy sprzedaż spada, koszty są obniżane" - dodała analityczka.

Jak zauważył Adrian Górniak z DM BDM, spółka udowodniła, że marża w kanale online może być taka sama jak w stacjonarnych sklepach, a część rynku mogła w to wątpić.

Lepsze od oczekiwań rynkowych wstępne wyniki pokazała także grupa CCC.

CCC szacuje, że w pierwszym kwartale roku obrotowego 2021/22, czyli w okresie luty - kwiecień, przychody wzrosły o 85 proc. rdr do 1,429 mld zł, a zysk EBITDA wyniósł 59 mln zł wobec 142 mln zł straty rok wcześniej.

"Wyniki CCC były dobre, porównywalne operacyjnie do czwartego kwartału, zbudowane głównie przez eobuwie. Trudno jednak o dane porównywalne w stosunku do 2019 r. z uwagi na przesunięcie roku obrotowego i zmiany w strukturze grupy" - powiedziała Sylwia Jaśkiewicz.

"Zakładałem w ubiegłym roku, że największe spółki CCC i LPP będą mieć łatwiej odbudować przychody niż mniejsze podmioty np. VRG, czy Wittchen i to widać już po pierwszych wynikach pierwszego kwartału" - powiedział PAP Biznes Konrad Grygo, analityk Erste Securities.

Jak zauważył Grygo, kolejne kwartały w CCC powinny upływać pod kątem dalszej optymalizacji powierzchni, w przeciwieństwie do LPP, które będzie rozwijać sieć sprzedaży. Analitycy wskazują, że dla CCC kluczowy będzie kanał e-commerce. Według analityka Erste platforma ccc. eu, wraz z wchodzeniem na kolejne rynki, powinna pokazywać wysokie dynamiki sprzedaży.

Adrian Górniak wskazał, że LPP mocno rozwija powierzchnię handlową, stawiając głównie na sieć Sinsay. Jego zdaniem, to wydaje się dobry ruch w czasach kryzysowych.

"LPP znacząco zwiększa powierzchnię handlową w niższym segmencie i w mniejszych miejscowościach, co oceniam pozytywnie. Omnichannel będzie się rozwijać, a powierzchnia handlowa w segmencie retail parków jest tania" - powiedziała Sylwia Jaśkiewicz.

Powierzchnia handlowa LPP na koniec kwietnia 2021 roku wyniosła 1.525 tys. m kw., co oznacza wzrost o 24 proc. rdr. W całym roku powierzchnia ma wzrosnąć o 20 proc. rdr, do 1.727 tys. m kw.

Powierzchnia sieci sprzedaży grupy CCC na koniec kwietnia 2021 roku wynosiła 670,6 tys. m kw. i była mniejsza 1 proc. rdr.

W środę, w reakcji na komunikaty o wstępnych wynikach, kursy LPP i CCC poszły mocno w górę. Na koniec dnia kurs LPP wzrósł o 10,7 proc. do 10.500 zł, wyznaczając nowe historyczne maksimum. Akcje CCC podrożały o 13,3 proc. do 114,8 zł, najwyższego poziomu od stycznia 2020 roku. W czwartek notowania obu spółek kontynuują wzrosty.

"Inwestorzy dyskontują, że wkrótce nastąpi powrót do normalności. Wydaje się, że sporo z pozytywnych perspektyw jest już uwzględnione w wycenie LPP i CCC" - powiedział Konrad Grygo z Erste Securities.

Sylwia Jaśkiewicz oceniła, że gdy gospodarka się odmrozi, warto zwrócić uwagę na VRG.

"Spółka ma w ofercie dużo odzieży formalnej i jej sprzedaż może się odbić" - powiedziała.

"W VRG część odzieżowa mocno ucierpiała w ubiegłym roku z powodu pracy zdalnej i braku uroczystości. Pytanie, czy firmy nie przejdą na model hybrydowy pracy, co zmniejszy na trwałe zapotrzebowanie na koszule, garnitury itd. Niemniej liczymy na odbudowę sprzedaży i wyników segmentu odzieżowego oraz utrzymanie trendów w części jubilerskiej, co w konsekwencji powinno pozwolić na zdecydowany wzrost wyników całej grupy" - powiedział Adrian Górniak z DM BDM.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki