Ponownie WIG-owi 20 nie udało się przeskoczyć granicy 2000 punktów. Nawiązując do poziomów, przy których notowany jest obecnie indeks, można rzec: "Miał być XXI wiek, a wyszedł Gierek".


1973 punkty - na takim poziomie piątkową sesję zakończył WIG20. Wprawdzie jeszcze wczoraj poziom 2000 punktów wydawał się na wyciągnięcie ręki, jednak dziś nie została podjęta choćby najmniejsza próba ataku na niego. Indeks od początku dnia wyraźnie tracił, momentami notowany był nawet poniżej 1960 punktów. Ostatecznie sesję udało się zakończył "tylko" 1,22% pod kreską. WIG z kolei stracił 1,04%. Obroty na szerokim rynku wyniosły 765 mln zł..
Rodzime indeksy w spadkach nie były osamotnione. Rano załamał się Nikkei. Tuż przed końcem giełdowego dnia na czerwono świeciła większość europejskich indeksów. Spadki na głównych parkietach przekraczały 1%, DAX tracił nawet 1,7%. Na rynkach trwał dziś festiwal PMI. W przemyśle wzrost napędzają Irlandia i Holandia, a hamulcowymi pozostają Francja i Grecja. Dla Polski indeks okazał się najwyższy od 8 miesięcy.
Najważniejsze dane dnia przypłynęły jednak zza oceanu. O 14.30 podano odczyty związane z amerykańskim rynkiem pracy w tym tzw. "payrollsy". Liczba zatrudnionych w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w marcu o 215 tysięcy. Ekonomiści spodziewali się wzrostu zatrudnienia o 205 tys. Stopa bezrobocia wzrosła do 6%.
ReklamaZobacz także
Dane te są ważne z punktu widzenia amerykańskiej polityki monetarnej. Interpretowane są jednak nieco pokrętnie. Wall Street zazwyczaj woli, gdy są one słabe, ponieważ obniża to prawdopodobieństwo podwyżki stóp, a co za tym idzie wzrostu "ceny" pieniądza.
Wśród polskich blue chipów najmocniej rosły dziś papiery Alior Banku (+5,5%). Spółka poinformowała dziś, że ma wstępną umowę zakupu znaczącej części Banku BPH (-8,1%). Transakcja zostanie sfinansowana z emisji akcji. Na drugim biegunie znalazło się CCC (-5,5%). Skonsolidowane przychody spółki ze sprzedaży w marcu 2016 r. wyniosły około 208 mln zł i były o 2 proc. wyższe niż rok wcześniej.
Na szerokim rynku uwagę przykuwało Rovese. Kurs spółki poszybował 82% w górę po informacji o wezwaniu na jej akcje. W przyszłości Rovese ma zostać wycofane z GPW.




























































