Liczba zatrudnionych w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w marcu o 215 tysięcy – poinformowało Biuro Statystyki Pracy (BLS). Dane z amerykańskiego rynku pracy były dobre, ale nie dość dobre, aby załamać giełdowe indeksy.
Ekonomiści spodziewali się wzrostu zatrudnienia o 205 tys. wobec 245 tys. (po rewizji z 242 tys.) odnotowanych w lutym. Sektor prywatny wydłużył listę płac o 195 tys., a sektor federalny i stanowy utworzył 20 tys. nowych etatów. Najwięcej miejsc pracy tradycyjnie przybyło w sektorze usług (199 tys.), gdzie zatrudniano przede wszystkim handlowców (+47,7 tys.), personel medyczny i socjalny (+51 tys.) oraz pracowników w branży rekreacyjno-hotelarskiej (+40 tys.).
Dobrą wiadomością był nieco mocniejszy od oczekiwań wzrost wynagrodzeń. Przeciętna stawka godzinowa w USA zwiększyła się o 0,3% mdm (do 25,43 USD) po tym, jak w lutym odnotowano zaskakujący spadek o 0,1% mdm. Licząc rok do roku, płaca godzinowa zwiększyła się o 2,25%, co świadczy o utrzymującej się słabej presji płacowej w największej gospodarce świata. Przeciętna długość tygodnia pracy wyniosła 34,4 godziny i była taka sama jak w lutym.
ReklamaZobacz także
Umiarkowany optymizm płynący z danych urzędowych potwierdziło badanie ankietowe. Stopa bezrobocia zwiększyła się z 4,9% do 5,0%. To akurat jest dobra wiadomość, ponieważ wzrost bezrobocia wynikał ze wzrostu aktywności zawodowej Amerykanów. Badanie ankietowe pokazało wzrost liczby pracujących o 246 tys., wzrost liczby bezrobotnych o 151 tys. (do 7,966 mln) i spadek liczby biernych zawodowo o 206 tys. (do 93,5 mln).
W dalszym ciągu prawie 101,5 mln Amerykanów w wieku produkcyjnym nie ma płatnego zajęcia, ale wskaźnik zatrudnienia (liczba pracujących w stosunku do populacji w wieku produkcyjnym) wzrósł do 59,9%, osiągając najwyższą wartość od 7 lat. W marcu był on o 0,1 pkt. proc. wyższy niż w lutym i o 0,6 pkt. proc. wyższy niż rok temu.
Reakcja rynków finansowych była dość obojętna. Poza podwyższoną zmiennością na eurodolarze oraz kontraktach terminowych na S&P500 raport BLS przeszedł niemal niezauważalnie. O 14:50 kurs EUR/USD wahał się w pobliżu 1,1403, a notowania kontraktów na S&P500 zniżkowały o 0,5%.
Krzysztof Kolany































































