Holenderska spółka prowadzi pilotaż produkcji wody pitnej ze słonawej wody gruntowej zalegającej ponad 200 metrów pod ziemią. Jeśli testy się powiodą, od 2030 r. instalacja ma dostarczać ok. 5 mld litrów wody rocznie.


Słonawa woda znajduje się na głębokości ponad 200 metrów, pod warstwami słodkiej wody gruntowej, które są głównym źródłem zaopatrzenia regionu. Złoże powstało w czasach, gdy teren dzisiejszej Brabancji znajdował się pod powierzchnią morza.
Przedsiębiorstwo wodociągowe Brabant Water prowadzi test w miejscowości Drongelen w Brabancji Północnej. Jak podał we wtorek dziennik „de Volkskrant”, spółka przedstawia projekt jako pierwszy tego rodzaju pilotaż w Europie.
Woda jest pompowana na powierzchnię, a następnie przepuszczana pod ciśnieniem przez membrany oddzielające sól. Technologia jest już wykorzystywana m.in. w państwach arabskich i Singapurze. Projekt ma zbadać wpływ wydobycia na głębokie warstwy geologiczne oraz znajdujące się wyżej zasoby słodkiej wody.
Brabant Water rozpoczęło niewielkie wydobycie próbne dwa lata temu. Jeżeli badania zakończą się powodzeniem, od 2030 r. zakład uzdatniania wody w pobliskim Genderen ma produkować około 5 mld litrów wody pitnej rocznie. Docelowo wielkość produkcji może wzrosnąć do 7 mld litrów.

Byłaby to niewielka część niemal 180 mld litrów wody dostarczanych rocznie przez Brabant Water. Przedsiębiorstwo zaopatruje około 2,7 mln odbiorców w Brabancji Północnej i części Zelandii.
Spółka szuka nowych źródeł z powodu rosnącego zapotrzebowania i ograniczeń dotyczących wydobycia słodkiej wody gruntowej. Według Brabant Water już w 2027 r. podczas długotrwałych upałów mogą wyczerpać się rezerwy pozwalające zaspokajać największe zapotrzebowanie.
Problemem pozostaje zagospodarowanie solanki powstającej po filtracji. Około 20 proc. wydobytej wody zamienia się w koncentrat zawierający pięciokrotnie więcej soli. Podczas pilotażu może on być odprowadzany do kanału Bergsche Maas, ale przy produkcji na dużą skalę konieczne będzie znalezienie innego rozwiązania.
Brabant Water prowadzi też eksperyment dotyczący produkcji wody pitnej z wody morskiej pobieranej z zatoki Oosterschelde. Jej odsalanie wymaga jednak więcej energii. Według spółki w przyszłości Holandia będzie musiała korzystać zarówno ze słonawej wody gruntowej, jak i z wody morskiej.
Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ agt/






























































