W ostatnich miesiącach znacząco spadły depozyty przedsiębiorstw (nie licząc rachunków bieżących). W samym czerwcu spadek wyniósł 10,5 proc. w porównaniu z czerwcem roku ubiegłego, a średnio w ostatnich trzech miesiącach było to minus 7,4 proc. „Ruszają inwestycje” – uważają niektórzy analitycy. Ale czy rzeczywiście tak jest?
![Spadają depozyty firm. Winne inwestycje czy fiskus [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/8/0/a2d45c1f777a6f-945-567-0-104-1493-896.jpg)
![Spadają depozyty firm. Winne inwestycje czy fiskus [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/8/0/a2d45c1f777a6f-945-567-0-104-1493-896.jpg)
Firmy mogą część depozytów kierować w bardziej zyskowne miejsca. Taką tezę stawiają ekonomiści PKO BP. „Ożywienie aktywności inwestycyjnej i substytucja depozytów aktywami dającymi wyższe stopy zwrotu” – napisał na Twitterze Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, jako odpowiedź na pytanie, skąd bierze się spadek depozytów.
Nie wszyscy się jednak z takim wyjaśnieniem zgadzają. Jeżeli firmy zwiększałyby inwestycje, czyli kupowały aktywa trwałe, to depozyty powinny przesuwać się między firmami bez zmiany ogólnej ich wartości. Jeżeli jedna firma kupuje maszynę od drugiej firmy, to ogólna wartość depozytów się nie zmienia. Może być nawet tak, że zwiększenie inwestycji powoduje większe obroty firm, większy popyt na pieniądz i tym samym wzrost dynamiki depozytów. Dane to potwierdzają. W przeszłości okresy przyspieszenia inwestycji były zwykle związane z wyższym przyrostem depozytów.
Inna hipoteza dotycząca spadku depozytów firm to zwiększenie restrykcyjności polityki podatkowej. Fiskus znacznie skuteczniej ściąga z firm podatek VAT, wiele firm unika optymalizacji podatkowych w obawie przed kwestionowaniem ich decyzji przez kontrolę skarbową. Co więcej, zmiana sposobu rozliczania VAT-u z kwartalnego na miesięczny czy wprowadzenie tzw. odwróconego VAT w budownictwie (podatek płaci kupujący a nie sprzedający) mogły sprawić, że zmieniła się sytuacja płynnościowa firm. Patrząc na dane historyczne, widać, że w okresach znaczącego przyspieszenia dochodów z podatku VAT depozyty firm malały lub rosły wolniej. To może wskazywać, że polityka podatkowa wywiera jakiś wpływ na płynność firm.
Wygląda więc na to, że druga hipoteza może być bliższa prawdy, choć w obu przypadkach trudno o jednoznaczną weryfikację. Na pewno jesteśmy w okresie, kiedy inwestycje zaczynają przyspieszać, choć wydaje się, że jest to przyspieszenie stopniowe a nie skokowe. Jednocześnie dochody podatkowe w ostatnich miesiącach rosły wręcz skokowo. To, co wpłynęło do budżetu, w dużej mierze wynika z lepszej koniunktury. Ale nie tylko. Częściowo musiało skądś wypłynąć.































































