Sonel obserwuje wzrost zainteresowania klientów i liczy na poprawę wyników w 2026 r. Planuje zwiększyć zatrudnienie, by realizować wyższą produkcję, ale na razie odkłada inwestycję w nowy zakład - poinformowali przedstawiciele spółki podczas wideokonferencji.


"Od strony przychodowej początek 2026 r. rozpędzał się bardzo powoli. Miały na to wpływ sezony urlopowe, również wstrzymanie naszych klientów co do wydawania pieniędzy, ale widzimy, że nadganiamy to pod kątem liczby pytań i zamówień, więc jeśli chodzi o przychody jesteśmy optymistycznie nastawieni" - powiedział Piotr Saciuk, wiceprezes Sonel ds. handlowych i nadzoru nad spółkami.
"Optymistycznie patrzymy w przyszłość. Zatrudniliśmy kilkanaście osób, żeby realizować zwiększone plany sprzedaży. Widzimy większe zainteresowanie naszych klientów, które może się przełożyć na lepsze wyniki, jeżeli chodzi o drugi, trzeci i czwarty kwartał" - dodał prezes Tomasz Wiśniewski.
Jak poinformował prezes, planem na 2026 r. jest zatrudnienie łącznie 30 osób, co zwiększyłoby możliwości produkcyjne. Jednocześnie, obecnie grupa nie planuje inwestycji w nowy zakład.
"Jeżeli chodzi o wykorzystanie parku maszynowego i zasobów, które mamy na produkcji to w 2025 roku można szacować, że wykorzystywaliśmy 50 proc. możliwości, ponieważ pracujemy na jedną zmianę w większości przypadków. (...) Generalnie mamy zamiar zatrudnić ok. 30 osób, co zwiększy nam możliwości produkcyjne i ma związek z planami, jakie mamy na 2026 rok (...). Większość tych osób już zostało zatrudnionych, jeszcze zostało nam do zatrudnienia mniej niż 10 osób" - powiedział.

"Otworzyliśmy taki program optymalizacji w duchu lean management, żeby jak najbardziej wykorzystać to, co mamy i w jak najdalszej perspektywie oddalić moment decyzji o budowie nowego zakładu, który jeszcze dwa lata temu zakładaliśmy, że będziemy już realizować. Przez problemy grupy Lincoln (klienta grupy Sonel - PAP) i kryzys w krajach DACH ta decyzja nie została jeszcze podjęta, ponieważ te zasoby, które mamy, okazują się jeszcze wystarczające. W miarę zwiększania się potrzeb będziemy realizować ewentualne zamiary budowy nowego zakładu" - dodał.
W 2025 roku nakłady inwestycyjne grupy wyniosły około 8,1 mln zł. Z tego blisko 69,3 proc. przeznaczono na rozwój nowych konstrukcji oraz działalność badawczo-rozwojową.
Na 2026 rok planowane są inwestycje na poziomie około 11,5 mln zł. Około 73 proc. tej kwoty zostanie przeznaczone na kontynuację i rozwój projektów R&D oraz oprogramowania w segmencie mierników.
"W 2025 r. inwestycje celowo zostały wstrzymane - mowa o inwestycjach, które nie były konieczne. Skupiliśmy się na realizacji zamierzeń, jeżeli chodzi o R&D i kupno najważniejszych urządzeń i maszyn, które wymagały wymiany. (...) Wiedzieliśmy, że wyniki 2025 r. nie będą najciekawsze, ale nie wiedzieliśmy jak rok się skończy, dlatego wstrzymaliśmy wydawanie pieniędzy na inwestycje. W tym roku to też być może wygląda zachowawczo, natomiast ma to związek z tym, że duża część prac R&D, których nie możemy alokować w jakieś konkretne projekty związane z budową np. naszej platformy MeasureEffect, jest alokowane w kosztach" - powiedział Wiśniewski.
Celem na 2026 rok jest zwiększenie udziału eksportu w przychodach grupy.
"Jeżeli chodzi o mierniki, to ich sprzedaż rośnie nam z roku na rok i w kraju, i w eksporcie. Zakładamy wzrost w kraju - myślę, że jednocyfrowy, a w eksporcie mamy świat podzielony na cztery duże grupy, czyli Azja-Pacyfik, Europa Wschodnia-Afryka, obydwie Ameryki i DACH (...). Tam są wzrosty dwucyfrowe, nie wchodząc w szczegóły" - powiedział Saciuk.
"Także idziemy w tym kierunku, żeby proporcje pomiędzy sprzedażą mierników Polska a eksport szły w stronę pół na pół, więc w sposób naturalny nadejdzie taki moment, kiedy eksport prześcignie kraj" - dodał.
W 2026 r. Sonel planuje umacnianie pozycji na rynku DACH. W 2025 r. spółka niemiecka MBS Sonel wypracowała 2,6 mln zł przychodów.
"Zwiększamy tam zatrudnienie, dotrudniamy handlowców. (...) Jeżeli chodzi o niską sprzedaż, my paradoksalnie jesteśmy z niej zadowoleni, mając tło w postaci Austrii i Szwajcarii, gdzie sytuacja wygląda znacznie gorzej. Mimo tego, że mieliśmy więc apetyt na więcej, to nie jest źle" - ocenił Saciuk.
Sonel to producent przyrządów pomiarowych dla elektroenergetyki i telekomunikacji. (PAP Biznes)
doa/ gor/





























































