REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sojusznicy Waszyngtonu wśród "ofiar" porozumienia USA-Chiny

2018-05-29 11:00
publikacja
2018-05-29 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wojna handlowa między USA a Chinami byłaby katastrofą dla globalnej gospodarki. Ale i na porozumieniu między mocarstwami wielu ucierpi. Wśród poszkodowanych mogą się znaleźć polscy producenci żywności.

fot. Artyom Ivanov / / FORUM

Wszystko wskazuje na to, że Waszyngton i Pekin są na drodze do zawarcia (tymczasowego?) rozejmu w konflikcie handlowym, który wisiał nad światem w ostatnich miesiącach. Chińczycy są gotowi na częściowe spełnienie jednego z kluczowych postulatów Donalda Trumpa - zmniejszenie bilateralnej nadwyżki handlowej przekraczającej (wg amerykańskich statystyk) 375 mld dolarów rocznie. Co prawda redukcja aż o 200 mld dolarów rocznie do 2020 r., z którą do negocjacji przystąpili Amerykanie, pozostaje niemożliwa do spełnienia, to Państwo Środka jest skłonne sprowadzać więcej towarów zza oceanu.

Jako że amerykańscy politycy nie zgadzają się na eksport do Chin produktów o potencjalnym zastosowaniu militarnym, czyli najbardziej zaawansowanych technologicznie, na których najbardziej zależy Pekinowi, to za Mur będzie musiało płynąć więcej towarów już sprowadzanych z USA, m.in. surowców i płodów rolnych. Co prawda apetyt chińskiego smoka wciąż rośnie, ale nie tak szybko, by wzrost zakupów w USA nie zagrażał innym dostawcom zagranicznym. Dlatego jeżeli Chińczycy zgodzą się na podpisanie długoterminowych kontraktów z amerykańskimi partnerami, o co zabiega według "Financial Timesa" sekretarz handlu USA Wilbur Ross, poszkodowani będą dotychczasowi partnerzy handlowi Pekinu.

Wśród nich znajdą się nie tylko dostawcy surowców energetycznych - ropy i gazu - którzy nie należą raczej do sojuszników Waszyngtonu, ale i producenci przeróżnych towarów z Unii Europejskiej (części, maszyny, żywność), wołowiny z Australii (oraz surowców, np. węgla) i Argentyny czy soi z Brazylii. Sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin powiedział, że spodziewa się, że amerykański eksport produktów rolnych do Chin wzrośnie w tym roku o 35-40 proc., a zakupy energii wzrosną dwukrotnie w ciągu najbliższych 3-5 lat. Z drugiej strony Amerykanie mogą mieć problem z wystarczającym zwiększeniem produkcji żywności czy przepustowości rurociągów i portów, nieprzystosowanych do tak dużych wolumenów eksportu.

Z polskiego punktu widzenia kluczowe są najnowsze doniesienia agencji Reutera: Stany Zjednoczone zabiegają o zniesienie chińskiego embarga na amerykański drób. I bardzo możliwe, że Pekin będzie skłonny ten postulat spełnić. O dostępie do rynku za Murem od kilku lat marzą producenci znad Wisły. Choć embargo na polski drób zostało formalnie zniesione w listopadzie ubiegłego roku, to mięso drobiowe wciąż nie płynie do Państwa Środka - mówił w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Jan Wolff, dyrektor eksportu w firmie SuperDrob. Jeżeli dojdzie do zawarcia porozumienia między Chinami a USA, to nie dość, że na chińskim rynku pojawi się konkurencja zza oceanu, to jeszcze będzie premiowana w wyniku presji politycznej na zwiększenie importu właśnie ze Stanów Zjednoczonych. Niestety polscy politycy nie mają takiej siły przebicia.

Wakacje na giełdzie

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
sel
Jeszcze będą jakiś czas zasysać złoto i srebro z USA za te obligacje i papierowe pieniądze, a później to już samo pójdzie.. no w końcu mają tego papiera bez pokrycia najwięcej na świecie..
ginwithtonic
Coraz częściej chce mi się śmiać z tych internetowych mędrców cieszących się z wyboru Trampa. Ciekawe jak taki jeden głupek z drugi się czują kiedy podjeżdżają na Orlen i płacą ponad 5 pln za litr wachy do swojego Golfa ??? A to dopiero początek kosztów związanych z polityką Donalda :D :D :D
habielski
Może i polscy hodowcy nie mają takiej siły przebicia jak Amerykanie. Ale za naszym drobiem przemawia po prostu wysoka jakość, potwierdzona najlepszymi wynikami produkcji i eksportu w Unii Europejskiej. Otwarcie rynku chińskiego dla polskich producentów to ogromna szansa więc trzeba trzymać kciuki aby nastąpiło to jak Może i polscy hodowcy nie mają takiej siły przebicia jak Amerykanie. Ale za naszym drobiem przemawia po prostu wysoka jakość, potwierdzona najlepszymi wynikami produkcji i eksportu w Unii Europejskiej. Otwarcie rynku chińskiego dla polskich producentów to ogromna szansa więc trzeba trzymać kciuki aby nastąpiło to jak najszybciej!
ginwithtonic
Przecież na polski drób embargo zostało zniesione, czytać nie umiesz? Za co chcesz trzymać kciuki? Za zniesienie embarga dla USA? JPRL, ludzie nie rozumieją prostych tekstów, które niby czytają. Pewnie maturzysta Giertycha.
karroryfer
akurat drobiu to już eksportujemy tyle że zwiększanie tej działki jest niebezpieczne !
talmud
zamiast zostac "ofiara" zamienic to na success - zakazac jakiegokolwiek importu badziewia z chin !! wszystko mozna bedzie wyprodukowac w Polsce rozwinac rynek wewnetrzny & patriotyzm gospodarczy !!!
matpoz1
Nie masz pojęcia o czym piszesz, to jest nie możliwe bo Polska podpisała wiele międzynarodowych porozumień. Nawet gdyby to weszło w życie to na dzień dobry masz bankructwo KGHM i kilkanaście tys. górników bez pracy.
ginwithtonic
Talmud ciebie jak widzę już obłożono embargiem na myślenie. Wszystko wyprodukujemy w Polsce? A skąd technologia? Skąd metale ziem rzadkich do całej elektroniki, których złoża są właśnie w Chinach? W ogródku nakopiesz mędrku? Lem miał rację, internet pokazuje jak wielu jest idiotów na świecie.
sel
To stawiaj najpierw huty walcownie i fabryki i wyjdzie ci trzy razy drożej.. i na kredyt.. .
konra74 odpowiada ginwithtonic
Kolejny pozer, któremu wydaje się, że jest lepszy od innych. Zabawny ludzik...

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki