Szef Państwowej Służby Bezpieczeństwa (VDD) Łotwy Normunds Meżviets przestrzegł w poniedziałek mieszkańców kraju przed wyjazdami do sąsiedniej Rosji i Białorusi w związku z poważnym ryzykiem werbunku przez tamtejsze służby.


Największym zagrożeniem dla Łotwy pozostaje wywiad prowadzony z terytorium Rosji; tamtejsze służby werbują osoby mieszkające na Łotwie albo często przyjeżdżające do tego kraju - ocenił Meżviets, cytowany przez portal LSM.
"Oczywiście wojna na Ukrainie, agresja Rosji przeciwko Ukrainy, spowodowała pewne zmiany. Obecnie, jeśli weźmiemy pod uwagę cele rosyjskiego wywiadu w naszym kraju, to oczywiście duży nacisk kładziony jest na wywiad wojskowy, konkretnie na zdobycie informacji wywiadowczych o łotewskich siłach zbrojnych i kontyngencie wojskowym naszych sojuszników na terytorium Łotwy" - powiedział Meżviets.
Wywiad rosyjski zainteresowany jest informacjami o składzie osobowym sił zbrojnych, sprzęcie, obiektach oraz o infrastrukturze krytycznej.
Meżviets zaapelował do mieszkańców Łotwy, by z rozwagą odnosili się do ewentualnych wyjazdów do Rosji czy na Białoruś w związku z poważnym ryzykiem werbunku.

"Żadne dziedzictwo przyrodnicze czy kulturowe Rosji i Białorusi, czy tańsze towary, nie są warte tego, by narażać swoje bezpieczeństwo, robić sobie problemy na przyszłość" - przestrzegł.
Z Rygi Natalia Dziurdzińska


























































