REKLAMA

Skarb Państwa zbierze sute dywidendy z GPW

Adam Torchała2019-06-28 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-06-28 06:00
KPRM

Wpływy Skarbu Państwa z dywidend spółek notowanych na GPW będą najwyższe od czterech lat. Pomaga przede wszystkim szczodrość sektora paliwowego i finansowego.

Aż 2,98 mld zł może wpłynąć do kasy Skarbu Państwa z tytułu dywidend wypłacanych przez spółki notowane na GPW z zysku za 2018 rok. To o blisko 40 proc. więcej niż w zeszłym roku i najwięcej od czterech lat, gdy w 2015 roku suma ta wyniosła 3,7 mld zł.

Za poprawę odpowiadają przede wszystkim dwa sektory. Pierwszy to paliwa. Zarówno Lotos, jak i Orlen wypłacą w tym roku najwyższe dywidendy w swojej historii. Pierwszy na ten cel przeznaczy 554,6 mln zł, drugi aż 1,5 mld zł. Spora część tych pieniędzy trafi do inwestorów mniejszościowych, jednak Skarb Państwa i tak w sumie zainkasuje z paliwowej dwójki aż 707 mln zł względem 451 mln zł przed rokiem.

Dywidendowe wpływy do Skarbu Państwa mocno odbiły. Źródło: Opracowanie własne na podstawie ESPI spółek. Dane za 2019 rok dotyczą spodziewanych wpływów i mogą ulec zmianie / Bankier.pl

Bliskie rekordu z planowaną dywidendą jest także Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. To o tyle istotne, że o ile w Lotosie Skarb Państwa posiada niewiele ponad połowę udziałów, a w Orlenie ledwie ponad ćwiartkę, o tyle w PGNiG udział ten sięga 71,9 proc. Zdecydowana większość z 1,04 mld zł planowanych do wypłaty przez gazowego giganta trafi więc do państwowej kasy. Dokładnie 747 mln zł. Łącznie zatem z dywidend sektora paliwowego Skarb Państwa pozyska aż 1,45 mld zł.

Finansowi giganci sypną groszem

Drugi sektor, który wykonał znaczący dywidendowy postęp względem 2018 roku to finanse. PKO BP ma wypłacić najwyższą dywidendę od ośmiu lat, zaś kontrolujący 29,4 proc. banku Skarb Państwa zgarnie z tego tytułu 491 mln zł. Dywidendę zwiększy także PZU - najwyższa wypłata od 2015 roku - co da Skarbowi Państwa kolejne 826 mln zł. To daje łącznie kolejne 1,32 mld zł.

A warto wspomnieć, że w zestawieniu nie jest uwzględniany np. Bank Pekao, który choć w tym roku wypłaci najmniejszą dywidendę od lat, to jednak wciąż na tle innych spółek 1,7 mld zł to jeden z najwyższych wyników. 20 proc. tej kwoty zgarnie PZU, 12,8 zaś Polski Fundusz Rozwoju, a więc de facto rządowa agenda. W zestawieniu uwzględniamy jednak tylko bezpośrednie udziały Skarbu Państwa.

Energetyka bez mocy, KGHM bez błysku

O ile spółki paliwowe i finansowe walnie przyczyniły się do większych wpływów z dywidend, o tyle ponownie zawiodła energetyka. Choć zawiodła to złe słowo, sektor został bowiem - mówiąc wprost - zaorany już wcześniej. Branża znana na całym świecie z dywidend, w Polsce tłumaczy się potrzebami inwestycyjnymi. I choć te rzeczywiście są duże, nie sposób się jednak pozbyć wrażenia, że gdyby nie niektóre polityczne decyzje rzucania pieniędzy spółek energetycznych na wszystkie możliwe fronty, finanse w branży dopinałyby się lepiej. Wracając jednak do samych dywidend, 2019 rok będzie drugim z rzędu, w którym żadna spółka z energetycznego kwartetu nie wypłaci akcjonariuszom ani grosza.

W rzędzie z energetyką stoi również KGHM. Spółka niegdyś była synonimem inwestowania dywidendowego na GPW, tymczasem po rekordowych 5,6 mld zł wypłaconych w 2012 roku kombinat z roku na rok wypłacał coraz mniej, by w 2018 roku w ogóle nic nie przelać na konta akcjonariuszy. Podobnie będzie i w 2019 roku. Choć z drugiej strony do dywidend wrócić ma Jastrzębska Spółka Węglowa. W planach jest przeznaczenie dla akcjonariuszy 201 mln zł, tyle że kwotę tę zaakceptować musi WZA. Tymczasem to, choć obradowało w środę, decyzji nie podjęło. Ogłoszono przerwę w obradach, która ma potrwać do 3 lipca.

Państwo i tak zarabia. Nawet jak nie ma akcji

Warto także podkreślić, że powyższe dane dotyczą dywidendowych wpływów Skarbu Państwa wynikających z posiadanych przezeń akcji spółki. Skarb Państwa nie musi jednak posiadać jakichkolwiek akcji, by na dywidendach zarabiać. Wszystko przez podatek od zysków kapitałowych nazywany potocznie od nazwiska jego twórcy - podatkiem Belki. Z każdej dywidendy skarbówka inkasuje 19 proc. De facto więc niemal 1/5 całkowitej sumy dywidend wypłacanych na GPW i tak ląduje w rządowej kasie.

Sam podatek Belki ma niestety sporo wad. Najważniejsze to fakt, że nie bierze pod uwagę inflacji, czyli de facto można go płacić, mimo iż realnie jest się stratnym. Dodatkowo zysków np. z akcji nie można sobie obniżyć stratami na innych inwestycjach. Przy dywidendach sprawa wygląda jeszcze gorzej, ta bowiem odcinana jest od kursu. I choć podatek jest pobierany, to może się okazać, że akcjonariusz wcale nic nie zarobił. Więcej na temat ułomności tej daniny pisaliśmy w artykule "Podatek Belki - więcej szkody niż pożytku".

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
2kbb
Co roku Polska wypłaca zagranicznym koncernom ok 100 mld pln dywidendy i zysków...to oznacza ze przeciętny czynny zawodowo płaci co roku ok 6000 płn haraczu tym tłustym lisom w konsekwencji zacofania gospodarki i jej późniejszej prywatyzacji przez komunistycznych kacykow i moskiewskich slugusow... na szczęście dzisiaj Polska Co roku Polska wypłaca zagranicznym koncernom ok 100 mld pln dywidendy i zysków...to oznacza ze przeciętny czynny zawodowo płaci co roku ok 6000 płn haraczu tym tłustym lisom w konsekwencji zacofania gospodarki i jej późniejszej prywatyzacji przez komunistycznych kacykow i moskiewskich slugusow... na szczęście dzisiaj Polska powoli odwraca konsekwencje 1939 i 1945 roku... polski naród zapłacił gigantyczne koszty przez ostatnie 250 lat historii.. czy ten czas prześladowania ataków i dywersji samych polaków minął ?czy będziemy musieli znowu zmierxyc się z tymi atakami w najbliższych latach? Polska zaczyna powstrzymywać Rosję. ...czy to się uda?
marxs
załóż lamentujący i zawistny PISiaczku swoje PISowskie koncerny i korporacje i nie trzeba będzie wypłacać zagranicznym koncernom ok 100 mld pln dywidendy i zysków rocznie
staryznajomy
A jaka dywid3nde zebrali akcjonariusze tak z 300 smieci na rynku nju śmieć, jakie odestki mieli obligatoriusze wypłacone od getback, minox, kania itp. Gielda to szularnia pod okiem i cichym przyzwoleniem KNF i zarzadu GPW ktory zgarnia kase z prowizji i opłat!
--__hubert__---__--__--__--__-
może nie szulernia ale kasyno , tak czy tak duży dy..a malutkich .
maropl odpowiada --__hubert__---__--__--__--__-
Kurcze kup na dołku i sprzedaj na górce - ot cała filozofia - kto każe ci się pakować do pociągu jadącego na maxa no kto? tylko twoja chciwość. I to jest cały problem - większy wie że jesteś chciwy i jest w stanie zwalić kurs przeciw tobie - ale jest AT i generalnie widać kiedy coś będzie spadać, rosnąć widać Kurcze kup na dołku i sprzedaj na górce - ot cała filozofia - kto każe ci się pakować do pociągu jadącego na maxa no kto? tylko twoja chciwość. I to jest cały problem - większy wie że jesteś chciwy i jest w stanie zwalić kurs przeciw tobie - ale jest AT i generalnie widać kiedy coś będzie spadać, rosnąć widać opory itd.... (nie mówię tu o spółkach typowo spekulacyjnych)

Ja też z chciwości utopiłem sporo kasy w Polimexie - byłem zarobiony i postanowiłem jeszcze raz wskoczyć do pociągu przed maxami - poszło w dół i nie mam do nikogo pretensji bo to była moja decyzja.
Tłumaczenie swoich błędnych decyzji inwestycyjnych jakimiś spiskiem jest chore.
Decyzja kupna wiąże się z ryzykiem i to Ty je poniesiesz nikt inny.
Swoją drogą nigdy nie zarobiłeś na akcjach ?
sel
A ta kwota nie starczy nawet na premie który im się przecież należą jak.. , manka też nie załatają .
sel
Gdzie siedzą ci specjaliści od wycen akcji co podawali wyliczenia że Lotos jest zero wart?
histeryk
chyba pomyliło ci się z LOTem - rzeczywiście, przed pomocą publiczną udzieloną przez rząd PO-PSL wartość LOTu była wg niektórych ujemna. Dlatego nikt nie chciał tej firmy kupić.
Lotos natomiast to bardzo fajna spóła, która dzięki dwóm projektom inwestycyjnym zainicjowanym przez poprzedni zarząd (Olechnowicz),
chyba pomyliło ci się z LOTem - rzeczywiście, przed pomocą publiczną udzieloną przez rząd PO-PSL wartość LOTu była wg niektórych ujemna. Dlatego nikt nie chciał tej firmy kupić.
Lotos natomiast to bardzo fajna spóła, która dzięki dwóm projektom inwestycyjnym zainicjowanym przez poprzedni zarząd (Olechnowicz), a chodzi o inwestycje 10 plus oraz EFRA (niedługo zostanie oddana, też w dłużej mierze sfinansowana dozwoloną pomocą publiczną udzieloną przez rząd PO-PSL) jest obecnie warta naprawdę sporo i samodzielnie świetnie się rozwija.
kyjo odpowiada histeryk
LOT był tak zarządzany przez kolesi z PO żeby był nierentowny. Nikt jej nie chciał ( a raczej nie pozwolono nikomu jej przejąć) ponieważ zostało ustalone, że przejmie go mała spółka o nazwie OLT która była kontrolowana przez Amber Gold w której zarządzie zasiadał syn ówczesnego premier (Tuska).
Lotos natomiast
LOT był tak zarządzany przez kolesi z PO żeby był nierentowny. Nikt jej nie chciał ( a raczej nie pozwolono nikomu jej przejąć) ponieważ zostało ustalone, że przejmie go mała spółka o nazwie OLT która była kontrolowana przez Amber Gold w której zarządzie zasiadał syn ówczesnego premier (Tuska).
Lotos natomiast był przygotowywany do sprzedaży ruskim.
Kopalnie były nie rentowne ( kolejne fachowe zarządzanie przez specjalistów z PO) i miały zostać sprzedane za 1 zł Niemcom.
Na szczęście PO zostało odsunięte od władzy i nagle nie rentowne spółki stały się rentowne.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki