Szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz powiedział na konferencji podczas szczytu UE, że dotychczas dyskutowane na spotkaniu przywódców propozycje budżetu na lata 2014-20 oznaczają ok. 50 mld deficytu. Zagroził, że nie zaakceptuje takiej propozycji.

Credit © European Union, 2013
Według Schulza wygląda na to, że przywódcy uzgodnią siedmioletni budżet ze zobowiązaniami na poziomie ok. 960 mld euro, a płatnościami - w wysokości 910-913 mld euro. "To nazywamy deficytem. Mamy wyższe zobowiązania niż dane do dyspozycji pieniądze. Dla nas płatności są ważniejsze" - podkreślił dodając, że PE jest "skrajnie sceptyczny wobec takiej propozycji budżetowej".
Dodał, że już roczny budżet na rok 2013 ma deficyt w wysokości 16 mld euro. "Jeśli będziemy postępować tak dalej, to UE stanie się unią deficytu. (...) Ja się pod takim budżetem nie podpiszę - zapowiedział. - Jestem zdziwiony, że nikt nie bierze tego poważnie".
| »Czytaj relację na żywo z budżetowego szczytu UE |
Szef PE krytykował też zapowiadane cięcia, które jego zdaniem są drastyczne. "PE jest gotowy na oszczędności, ale nie zgodzi się na amputację budżetu UE" - powiedział.

"Parlament jest skrajnie sceptyczny w stosunku do obecnej propozycji" - podkreślił i przypominał, że im dalsza będzie ona od tego, co zaproponowała Komisja Europejska w czerwcu 2911 r., tym mniejsza jest szansa na uzyskanie poparcia europosłów. "Z rocznymi budżetami nie mielibyśmy żadnego problemu, ale dążymy do uzgodnienia wieloletniej perspektywy finansowej dla UE" - powiedział pytany o możliwości braku porozumienia przywódców.
W razie braku kompromisu ws. wieloletniego budżetu na lata 2014-2020 może obowiązywać tzw. prowizorium oparte o roczne budżety odpowiadające wielkości budżetu z 2013 r.
![]() | » Europejskiej integracji należy bronić ze wszystkich sił |
Przypomniał, że do zaakceptowania porozumienia wykutego przez szefów państw i rządów potrzeba poparcia PE. Za głosować musi 380 eurodeputowanych. Poinformował, że otrzymał sygnały od różnych liderów frakcji w PE, że będą wnioskować o tajne głosowanie ws. budżetu. Schulz będzie zobligowany do przeprowadzenia głosowania w sprawie ewentualnej tajności głosowania nad budżetem, jeśli będzie o to wnioskowało co najmniej 151 posłów.
Zdaniem Schulza, szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy jest w bardzo trudnej sytuacji, bo pomiędzy krajami UE są nadal rozbieżności w kwestii przyszłego budżetu UE. "Musi pogodzić trzy tendencje - interesów związanych z rolnictwem, z polityką spójności jak i tych państw, które domagają się oszczędności. To prowadzi do konfliktów" - powiedział.(PAP)
luo/ jzi/ stk/ awi/ kot/ pel/



























































