REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sasin: Wybory mogą odbyć się 28 czerwca. To optymalny termin

2020-05-13 07:20
publikacja
2020-05-13 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Wybory prezydenckie 28 czerwca to termin optymalny i realny - mówi wicepremier Jacek Sasin w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". Jak dodaje, wydrukowane pakiety wyborcze nadają się do wykorzystania w nadchodzących wyborach; nie widzi powodu, by PKW zmieniła wzór karty do głosowania.

fot. Wojtek Górski / / FORUM
Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin został zapytany o to, czy tym razem wybory prezydenckie się odbędą.

"Dlaczego miałyby się nie odbyć? Muszą. Inaczej 6 sierpnia, gdy kończy się kadencja Andrzeja Dudy, Polska zostanie bez głowy państwa. Tak się stanie, jeśli do tego czasu wybory nie zostaną rozstrzygnięte. Ale jeśli to pytanie dotyczy daty wyborów, nauczony doświadczeniem żadnej daty nie podam" - powiedział Sasin w opublikowanym w środę wywiadzie w "DGP".

Dopytywany, czy optymalnym terminem jest 28 czerwca, wicepremier odparł, że "on jest optymalny, ale i realny". "Jeśli dziś popatrzymy na kolejne kroki, czyli konieczność nowelizacji ustawy o wyborach prezydenta w 2020 r. ? bo obecna nie jest idealną podstawą do głosowania (nowa ustawa została uchwalona przez Sejm w poniedziałek wieczorem - PAP) ? to zakładając, że opozycja będzie się zachowywać w Senacie tak jak dotąd, musimy zostawić dla prac w tej izbie 30 dni. Nawet gdyby ustawa spełniała wszystkie wymogi opozycji, to i tak będzie musiała przeleżeć w Senacie maksymalny dopuszczalny termin, bo opozycja i marszałek (Tomasz) Grodzki za punkt honoru postawili sobie utrudnianie sprawy. Z tego powodu 28 czerwca jest pierwszym możliwym terminem, by wybory się odbyły. Także dlatego, by po wyborach SN miał dość czasu na potwierdzenie ich ważności" - tłumaczy Sasin.

Wicepremier pytany o to, czy zagrożeniem dla wyborów mieszanych nie są rekomendacje ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który mówi im "nie", zapewnia, że jego rekomendacje "na pewno zostaną wzięte pod uwagę". "Szukamy najlepszego z możliwych rozwiązań. Nasza propozycja daje wolny wybór Polakom, czy chcą oddać głos w lokalu wyborczym, czy zagłosować korespondencyjnie. Na ulicach miast liczba osób jest już niewiele mniejsza niż przed epidemią. W ocenie ludzi sytuacja epidemiczna jest więc ustabilizowana. Jeśli można iść do sklepu, to czemu, przy zachowaniu środków ostrożności, nie można pójść do lokalu wyborczego. Wydaje się, że będzie to bezpieczna możliwość oddania głosu" - mówi.

Sasin przyznał, że nie bardzo ufa marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu, który w rozmowie z "DGP" nie wykluczył przyspieszenia prac, jeśli to będzie dobry projekt. "Zobaczymy, ile są warte te deklaracje" - dodał wicepremier.

Wakacje na giełdzie

Minister został też zapytany o już wydrukowane pakiety do głosowania. "Nadają się do wykorzystania w tych wyborach. Rada Ministrów wyraziła uchwałą takie oczekiwanie. Jeśli nie zgłoszą się nowi kandydaci, to mogą być wykorzystane w 100 proc." - odparł.

Sasin nie widzi też powodu, by PKW miała zmieniać wzór karty do głosowania. "Wygląd karty opiera się na wskazaniach PKW z lutego i w trybie obiegowym był konsultowany z Krajowym Biurem Wyborczym. Różni się dodaniem pewnych zabezpieczeń. Mikrodruk chroni np. przed kopiowaniem. Nie ma wprawdzie tradycyjnych pieczątek, bo w głosowaniu korespondencyjnym ich nie ma, ale w lokalu można je przystawić. Jest jeszcze jedna kwestia ? długi proces druku kart. Mieszany system wymusza, by wydrukować pakiety dla wszystkich głosujących. Przecież nie możemy wykluczyć, że wszyscy uprawnieni się zgłoszą do głosowania korespondencyjnego. Musimy im zapewnić pakiety" - tłumaczy.

Zdaniem Sasina to PKW będzie musiała rozstrzygnąć, co zrobić w sytuacji, jeśli dojdzie kolejny, 11. kandydat lub ktoś z obecnych zrezygnuje.

Wiceminister za absurdalne uważa określenie "wybory Sasina" w odniesieniu do planowanych na 10 maja wyborów korespondencyjnych. "Sam proces wyborczy pozostawał domeną PKW. Padło na mnie, bo Poczta Polska, która jest operatorem wyznaczonym i w myśl ustawy miała dostarczyć pakiety wyborcze, pozostaje w moim nadzorze. Ustawa nałożyła na mnie również obowiązek wydania rozporządzeń. W tym sensie moja rola miała być istotna, ale nie decydująca" - powiedział.

Sasin przekazał, że Poczta Polska "przedstawiła pewne kalkulacje" dotyczące dotychczasowych przygotowań. "Choć większości tych kosztów jeszcze nie poniosła, bo gros z nich stanowiło opłacenie pracowników roznoszących pakiety wyborcze, a do tego nie doszło. W decyzji, w której pan premier polecił Poczcie przygotować się na wybory, wskazał ministra aktywów państwowych jako tego, który powinien zawrzeć umowę na wykonanie tych czynności. Do zawarcia umowy dotąd nie doszło. Według moich służb prawnych w sytuacji, gdy prawo za chwilę się zmieni, to rozliczenie powinno nastąpić w inny sposób. Ale nie ulega wątpliwości, że Poczta za pracę wykonaną na zlecenie premiera będzie musiała mieć zapłacone" - powiedział. Zdaniem Sasina, "najwłaściwszym byłoby zapłacić z pieniędzy budżetowych przeznaczonych na organizację wyborów". Jak dodał, dysponentem tych środków jest Krajowe Biuro Wyborcze. (PAP)

aop/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
khh
Dlaczego ten czlowiek nie zostal jeszcze aresztowany? Mamy tu przekroczenie uprawnien, mamy defraudacje publicznych pieniedzy, wreszcie mamy probe obalenia ustroju Rzeczypospolitej Polskiej.Mozna podszywac sie pod PKW, probowac zorganizowac sfingowane "wybory", nadrukowac za granica 30 milionow podrobionych kart wyborczych Dlaczego ten czlowiek nie zostal jeszcze aresztowany? Mamy tu przekroczenie uprawnien, mamy defraudacje publicznych pieniedzy, wreszcie mamy probe obalenia ustroju Rzeczypospolitej Polskiej.Mozna podszywac sie pod PKW, probowac zorganizowac sfingowane "wybory", nadrukowac za granica 30 milionow podrobionych kart wyborczych i nie poniesc za to zadnej kary?? Nie za moje pieniadze panowie.
zbig11
A mnie jesli pamięć nie myli po głowie chodzi data 10.05. Panie Sasin zmienił Pan zdanie, kiedy? bo nic nie słyszałem. Teraz Pan znowu się mądrzy, tylko po co? Jeszcze nie usłuszeliśmy przepraszam z Pana ust.
itsofunny
"Polska zostanie bez głowy państwa." i to dla nich jakaś przeogromna tragedia. Polska by se dała i bez rządu i opozycji rade. Naprawdę i szczerze oni są nieprzydatni więcej szkody niż pożytku.
trooper
Znów nadrukują 40 milionów kart do głosowania i trzeba będzie niszczyć, bo wygląda na to, że w Europie już epidemia się osłabia, a u nas dopiero fala wzrostowa. Krzywa rośnie a tu o odmrażaniu gospodarki. Najpierw za szybko zamknęli, no niby OK, ale teraz za szybko chyba planują otwierać.
karbinadel
Że sparafrazuje cytat z kultowego serialu: "Pan ma coś ostatnio mało sukcesów, panie Sasin"
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
trooper
To są przekręty Kaczyńskiego. Sasin jest tylko marionetką w jego dłoni. Taka laleczka voodoo do której Jarek posiada szpilkę.
inic
Skoro to sam Pan Minister Sasin zapowiada wybory w dniu 28 czerwca to jestem absolutnie spokojny - na pewno się nie odbędą.
czerwony_wiewior
Gościu, trzymaj się jak najdalej od wszelkich wyborów. I zapłać za karty, które bezprawnie kazałeś wydrukować
pc1974
To juz nic nie da. Miarka się przebrała. Poparcie fla Pana Dudy leci na łeb na szyje. Te lewe sondaże to jeden śmiech. Jeszcze 2 tygodnie i Pan D nie wejdzie nawet do 2 tury. Zapracowaliście sobie na to panowie. Naród pokaże Wam żółtą kartke.

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki